PE: Co zrobi lewica po zwycięstwie Tajaniego?

W wyborach na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Gianni Pitella, kandydat lewicy, przegrał. Zerwany został sojusz między lewicą a chadekami, co wymusiło poszukiwania nowego sojusznika.

We wtorek (17 stycznia) odbyły się wybory nowego przewodniczącego PE, w których zwyciężył kandydat centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej Antonio Tajani. Wybory odbyły się z powodu wygaśnięcia kadencji dotychczasowego przewodniczącego Martina Schulza, który postanowił nie ubiegać się o reelekcję i wrócić do niemieckiej polityki przy okazji zbliżających się wyborach do Bundestagu.

Socjaliści i Demokraci w wyborach wystawili swojego przywódcę Gianniego Pitellę, członka włoskiej Partii Demokratycznej. Walczył z Tajanim do ostatniej rundy głosowań, ale ostatecznie nie zdobył wystarczającego poparcia z innych partii.

>> Czytaj więcej o kandydaturze Pitelli

Kandydat EPL wygrał dzięki głosom liberałów (PLDE) i konserwatystów (EKR). Postawa liberałów spotkała się z krytyką na lewicy – przywódca PLDE Guy Verhofstadt miał obiecywać, że nie ustąpi z wyścigu o fotel przewodniczącego PE, co zrobił, popierając kandydaturę Tajaniego.

>> Czytaj więcej o wyborach na przewodniczącego PE

W obliczu nowych wyborów ogłoszono koniec „wielkiej koalicji” w PE pomiędzy Socjalistami i Demokratami (S&D) a Europejską Partią Ludową (EPL). Na forum Socjalistów i Demokratów Martin Schulz był czołowym zwolennikiem wielkiej koalicji z EPL. Wobec jego odejścia, największe ugrupowanie lewicowe w Parlamencie Europejskim liczy na współpracę z innymi grupami bliższymi jej ideologicznie, takimi jak Zjednoczona Lewica Europejska/Nordycka Zielona Lewica oraz Zieloni/Wolny Sojusz Europejski.

Punktem wyjścia do współpracy między ugrupowaniami lewicy może być wspólne, krytyczne stanowisko wobec polityki ograniczania wydatków publicznych. EurActiv dotarło do informacji, zgodnie z którymi S&D i Zjednoczona Lewica prowadzili w tej sprawie korespondencję. Z kolei współpraca z Zielonymi wydaje się uzależniona od tego, czy ugrupowania te dojdą do zgody w sprawie porozumienia handlowego UE z Kanadą (CETA).

Lewica liczy na to, że jej głosy będą miały zasadniczą wagę w kształtowaniu europejskiego ustawodawstwa. Socjaliści i Demokraci stanowią drugie największe ugrupowanie w PE. Głosy lewicy będą potrzebne do przeforsowania odpowiednich ustaw w takich sprawach jak wyjście Wielkiej Brytanii z UE czy kryzys migracyjny.