Praworządność: Unijny budżet przekazany do zatwierdzenia państwom UE. Co zrobią Polska i Węgry?

PE, praworządność, rządy prawa, Polska Węgry

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli. Zdjęcie: Twitter [@EP_President]

Rada i Parlament Europejski osiągnęły porozumienie w sprawie nowych wieloletnich ram finansowych UE i Funduszu Odbudowy „Next Generation EU” wraz z mechanizmem monitorowania praworządności. Umowa zostanie teraz przedłożona do zatwierdzenia państwom członkowskim. Polska i Węgry zawetują trudno wynegocjowany kompromis?

 

W imieniu Rady negocjacje prowadziła prezydencja niemiecka w UE, natomiast w imieniu Parlamentu Europejskiego – zespół negocjacyjny europosłów. Rozmowy przedłużały się głównie z powodu braku konsensusu, co do kształtu unijnego mechanizmu powiązania wypłaty unijnych funduszy z praworządnością, a także braku zgody Parlamentu na cięcia w niektórych obszarach polityki, m.in. na walkę ze zmianami klimatu i ochronę zdrowia.

„Negocjacje z Parlamentem zajęły trochę czasu, ale w końcu udało się osiągnąć polityczne porozumienie, co do ostatnich szczegółów kolejnego wieloletniego budżetu UE”, powiedział Michael Clauss, stały przedstawiciel Niemiec przy UE. „To dobrze wyważone porozumienie, które odnosi się do kwestii poruszonych przez Parlament, przy jednoczesnym poszanowaniu konkluzji otrzymanych od Rady Europejskiej w lipcu”, ocenił.

Pakiet w kształcie uzgodnionym przez Radę i Parlament opiewa w sumie na 1 bln 824 mld 300 mln euro i składa się z wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027, których suma wynosi w projekcie 1 bln 74 mld 300 mln euro i 750-mld Fundusz Odbudowy „Next Generation EU”.

Na czym polega porozumienie?

Porozumienie w sprawie powiązania praworządności z budżetem UE, osiągnięte już 5 listopada zakłada, że Komisja Europejska będzie mogła uruchomić mechanizm prowadzący do zamrożenia środków, np. przy zagrożeniu dla niezależności sądownictwa. Decyzje w tej sprawie będą jednak podejmować państwa członkowskie większością kwalifikowaną.

Krokiem naprzeciw mocno artykułowanym oczekiwaniom KE jest natomiast zwiększenie o 15 mld euro kwoty przeznaczonej w wieloletnim budżecie na badania naukowe, ochronę zdrowia i edukację poprzez wzmocnienie programów Horizon Europe, EU4Health i Erasmus+. Z tej sumy 12,5 mld euro stanowią środki dodatkowe, a 2,5 mld euro to wynik relokacji środków „przy poszanowaniu określonych pułapów wydatków w konkluzjach Rady Europejskiej z 17-21 lipca”.

Obie instytucje zgodziły się również co do potrzeby większej elastyczności budżetu, aby umożliwić UE reagowanie na nieprzewidziane potrzeby, a także bardziej ambitnego podejścia do sprawy różnorodności biologicznej i wzmocnionego monitorowania wydatków związanych z różnorodnością biologiczną, przeciwdziałaniem skutkom zmian klimatu i zapewniania równości płci.

Środki unijne a praworządność. 72% Polaków za warunkowością funduszy

Czy Polacy popierają popierają koncepcję, zgodnie z którą Unia powinna przekazywać środki finansowe państwom członkowskim tylko jeśli rząd krajowy wdraża zasady praworządności i demokracji?

Umowa trafi w ręce państw członkowskich

Jak informuje w komunikacie Rada UE, umowa z Parlamentem zostanie teraz przedłożona do zatwierdzenia państwom członkowskim wraz z innymi elementami nowych wieloletnich ram finansowych oraz Funduszu Odbudowy, w tym mechanizmem warunkowości budżetu UE, czyli powiązania wypłaty środków z respektowaniem praworządności.

Michael Strauss zaapelował do państw o zrozumienie dla pilnego charakteru wdrożenia pakietu i w związku z tym nie opóźnianie jego zatwierdzenia. „Pilnie potrzebujemy Funduszu Odbudowy, aby złagodzić konsekwencje gospodarcze pandemii koronawirusa. Mam nadzieję, że wszyscy to rozumieją i pomogą teraz utorować drogę do szybkiej akceptacji budżetu UE i Funduszu Odbudowy – nie potrzebujemy nowych przeszkód i kolejnych opóźnień w tym zakresie”, podkreślił.

Praworządność: Jakie są konkretne zarzuty Komisji Europejskiej wobec Polski?

W środę (30 września) Komisja Europejska opublikowała pierwszy w historii całościowy raport dotyczący przestrzegania rządów prawa przez państwa członkowskie UE.

Węgry lub Polska zawetują budżet?

PE i Rada będą starały się teraz uniknąć sytuacji, w której jedno lub więcej państw użyje weta wobec postanowień umowy, co doprowadzi do znaczącej zwłoki w przyjęciu budżetu. W tej kwestii wskazuje się przede wszystkim na Węgry i Polskę, czyli kraje, przeciwko którym toczy się procedura art. 7 TUE. Budapeszt i Warszawa opierają się bowiem silnemu powiązaniu budżetu z monitorowaniem praworządności.

Według doniesień medialnych gotowy do zawetowania wieloletniego budżetu i Funduszu Odbudowy jest węgierski premier Viktor Orbán. W ostatnich dniach wysłał on niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, szefowi Rady Europejskiej Charles’owi Michelowi i szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen list, w którym zagroził zablokowaniem obu instrumentów, jeśli będą one zawierały mechanizm kontroli rządów prawa.

Polski premier Mateusz Morawiecki w ubiegłym tygodniu zapowiedział, że Polska zawetuje pakiet, jeśli nie będzie satysfakcjonującego Warszawę porozumienia w sprawie powiązania tzw. praworządności z budżetem UE.

Praworządność: Węgry i Polska zawetują unijny budżet?

Jeszcze do niedawna premierzy Morawiecki i Orban przekonywali, że udało im się „zablokować arbitralne mechanizmy polityczne dot. ograniczania budżetu”.

Kaczyński i Solidarna Polska za wetem

Sprzeciw wobec unijnego mechanizmu uzależnienia wypłaty unijnych środków od praworządności wyraziła także współrządząca w Polsce Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. „Nie chodzi tu praworządność, a o kolonizację”, ocenił zarząd partii.

„Niemiecka propozycja jest w praktyce niczym innym jak próbą radykalnego ograniczenia suwerenności Polski i Węgier”, stwierdzili politycy ugrupowania. W ich opinii to „środek służący politycznej, kulturowej i ostatecznie też gospodarczej kolonizacji naszych krajów”.

Weta wobec projektu unijnego budżetu zawierającego mechanizm kontroli praworządności nie wykluczył także wcześniej prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie z „Gazetą Polską Codziennie”. „Jeśli groźby i szantaże będą utrzymane, to my będziemy twardo bronić żywotnego interesu Polski. Weto. Non possumus”, powiedział, dodając, że „nie damy się terroryzować pieniędzmi”.

„Instytucje UE, jej przeróżni urzędnicy, jacyś politycy, których Polacy nigdy nigdzie nie wybierali, żądają od nas byśmy zweryfikowali całą naszą kulturę, odrzucili wszystko, co dla nas arcyważne, bo im się tak podoba”, stwierdził Kaczyński.