PE: Debata nad unijną strategią szczepień. Europosłowie krytykują Komisję Europejską

Parlament Europejski, pandemia, COVID, debata, COVID19, Ursula von der Leyen, Komisja Europejska, koncerny farmaceutyczne

„Walka z wirusem to maraton. Potrzebujemy dobrego patrzenia w dal, wytrzymałości i siły”, powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Zdjęcie via @EuropeanParliament on Flickr]

Dziś (10 lutego) w Parlamencie Europejskim odbyła się debata nad stanem unijnej strategii szczepień przeciwko SARS-CoV-2. Europosłowie poparli wspólne podejście UE do walki z pandemią, jednak nie zabrakło słów krytyki pod adresem Komisji Europejskiej. W debacie wzięła udział szefowa KE, Ursula von der Leyen.

 

 

Wielu europosłów podkreśliło, że wspólne podejście do szczepień w ramach UE – w tym koordynowany przez Komisję Europejską mechanizm zakupu szczepionek – to przejaw solidarności. Europosłowie wskazali, że „nikt nie jest bezpieczny, dopóki wszyscy nie są bezpieczni”. 

Jednak podczas debaty padło wiele zdecydowanych słów krytyki bezpośrednio wobec przewodniczącej Komisji Europejskiej, zarzucając jej niedostateczną skuteczność unijnych działań. Pojawiały się nawet apele o dymisję Ursuli von der Leyen.

Niektórzy europarlamentarzyści podali przykłady krajów spoza UE, takich jak Izrael czy Wielka Brytania, które radzą sobie dużo lepiej z tempem szczepienia swoich obywateli.

Europosłowie zgłosili też obawy dotyczące niedostatecznej przejrzystości umów zawieranych z koncernami farmaceutycznymi oraz opóźnień w dostawach szczepionek. Kwestia ta była przedmiotem sprawozdania przyjętego przez PE jeszcze przed debatą.

W sprawozdaniu posłowie stwierdzili, że „instytucje unijne muszą dążyć do najwyższych standardów przejrzystości, odpowiedzialności i uczciwości”. Podkreślono, że należy zagwarantować dostęp do dokumentów w związku z wdrażaniem unijnych polityk i wykorzystywaniem funduszy UE.

„Nie jesteśmy jeszcze w miejscu, w którym chcielibyśmy się znaleźć”

W imieniu portugalskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej jako pierwsza głos zabrała Ana Paula Zacarias. Stwierdziła, że kampania szczepień nie postępuje tak szybko, jak powinna, jednak podkreśliła, że stanowi ona przykład jedności i solidarności europejskiej. 

Zacarias przypomniała, że unijnym celem był sprawiedliwy podział szczepionki między państwa członkowskie. Zaapelowała o przejrzystość i rzetelną komunikację oraz o monitorowanie przebiegu kampanii szczepień. „Musimy być zjednoczeni, bo to jedyna droga”, dodała.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen rozpoczęła swoje przemówienie podając przykład Polski, gdzie od początku lutego zaszczepiono 80 proc. osób w domach opieki i dużą część medyków. Wskazała także na Danię i Włochy, stwierdzając, że te trzy kraje stanowią dowód na przyspieszanie kampanii szczepień w Europie.

Zaznaczyła jednak, że „w walce z wirusem nie jesteśmy jeszcze w miejscu, w którym chcielibyśmy się znaleźć”. Przyznała, że pierwotne zapatrywania na masową produkcję szczepionek były zbyt optymistyczne. 

„Walka z wirusem to maraton. Potrzebujemy dobrego patrzenia w dal, wytrzymałości i siły”, podkreśliła szefowa KE. „Niech żyje Europa”, zakończyła swoje wystąpienie von der Leyen. 

Manfred Weber z Europejskiej Partii Ludowej (EPL) zaznaczył, że „nie wszystko było idealne w ostatnich miesiącach” i „Unia Europejska też popełnia błędy”. Podkreślił jednak, że decyzje, które podjęto, były słuszne, a mieszkańcy UE nie zostali podzieleni na obywateli pierwszej i drugiej kategorii.

Według Webera należy poprawić możliwości produkcyjne i w tym celu współpracować z krajami zachodnimi. „Nie może być tak, że Wielka Brytania zachowuje się egoistycznie, a Unia Europejska nie może być naiwna”, podkreślił. 

Przedstawicielka frakcji socjaldemokratów (S&D), Iratxe Garcia również stwierdziła, że należy skupić się na zwiększaniu produkcji we współpracy z koncernami, ale także organizacjami międzynarodowymi. „Wszyscy jesteśmy zmęczeni, ale widzimy światełko w tunelu”, stwierdziła.

Marco Zanni z frakcji Tożsamość i Demokracja (ID) stwierdził, że wspólne zarządzanie kampanią szczepień na poziomie unijnym zawiodło. Według niego „spektakl, którego jesteśmy świadkami” wymaga przyznania się do błędu i zmiany kursu, czego Unia Europejska nie potrafi. „Proszę, aby przyznała się Pani do błędu i wskazała, jakie kroki chcą Państwo podjąć”, zwrócił się do Ursuli von der Leyen.

Według Helene Fritzon z S&D „Komisja Europejska powinna być prawdziwym liderem strategii szczepień”. Z kolei Morten Lokkegaard z frakcji Odnówmy Europę! (Renew Europe) zaznaczył, że państwa członkowskie razem radzą sobie lepiej niż w pojedynkę. Jednak według niego „należało podjąć więcej działań na wcześniejszym etapie”.

Bartosz Arłukowicz z EPL zaznaczył, że „pandemia nie skończy się w czwartym kwartale tego roku. Być może wirus będzie dalej mutował. Być może czekają nas kolejne negocjacje”. „Liczymy na to, że przewodnicząca KE wykorzysta wszystkie narzędzia, które posiada”, dodał.

Ewa Kopacz podkreśliła z kolei, że „seniorzy zapisani na szczepienia to nie spis nazwisk w tabelkach, a często schorowani i potrzebujący ludzie”. Przypomniała, że „wirus nie respektuje granic, narodowości, egoizmu ani partykularnych interesów koncernów farmaceutycznych”.

„Zwracam się do KE o rygorystyczne egzekwowanie umów z producentami szczepionek”, powiedziała przedstawicielka Europejskiej Partii Ludowej. 

Beata Szydło z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR) zwróciła uwagę, że „Europejczycy zaufali UE, że skutecznie doprowadzi do przeprowadzenia procesu szczepień”. Zaznaczyła jednak, że Polska mogłaby szczepić dużo szybciej, gdyby tylko dysponowała większą liczbą szczepionek. 

„Liczy się solidarność, ale też skuteczność”, zaznaczyła była polska premier.

Nie brakowało także porównań do krajów, będących poza Unią Europejską. Nicolas Bay z ID, podając przykład Wielkiej Brytanii i Węgier stwierdził, że „państwa, które zorganizowały się poza UE radzą sobie lepiej”.

Przedstawiciel tego samego ugrupowania, Jorg Meuthen, stwierdził, że obywatele UE „nie mieli tyle szczęścia” co Brytyjczycy czy mieszkańcy Izraela, gdzie na własną odpowiedzialność zadbano o szczepionki na czas. 

Według niego UE nie wywiązała się z zadania, ponieważ zbyt późno zamówiono zbyt małą ilość szczepionek. Zwracając się do szefowej KE stwierdził, że jej działania „niszczą ludzkie życie” i zaapelował, aby przyznała się do odpowiedzialności i podała się do dymisji.