Polacy nie wierzą w niezawisłość sądów. Wymiar sprawiedliwości pracuje coraz wolniej

parlament-europejski-komisja-europejska-tsue-pozew-praworzadnosc-mechanizm-warunkowosci-budzet-ue-fundusze-unijne-polska-wegry-orban-vera-jourova

Dziewiąta edycja unijnej tablicy wyników wymiarów sprawiedliwości (Justice Scoreboard 2021) potwierdziła tendencję spadku zaufania do sądownictwa w Polsce w ostatnich kilku latach. / Foto via unsplash [@tingeyinjurylawfirm]

Po kilku latach reform wymiaru sprawiedliwości w Polsce autorstwa rządu Zjednoczonej Prawicy ubywa osób, które wierzą w niezależność sądów, wynika z opublikowanego w czwartek (8 lipca) raportu Komisji Europejskiej, będącego analizą działania sądownictwa w państwach członkowskich Unii.

 

 

Dziewiąta edycja unijnej tablicy wyników wymiarów sprawiedliwości (Justice Scoreboard 2021) potwierdziła tendencję spadku zaufania do sądownictwa w Polsce w ostatnich kilku latach. Inaczej jest w większości państw członkowskich Wspólnoty, gdzie zwiększa się przekonanie o niezawisłości i niezależności wymiaru sprawiedliwości.

Tabela zawiera ponadto dane porównawcze na temat skuteczności, jakości i niezależności systemów sądowniczych wszystkich państw członkowskich.

Gersdorf, Żurek, Tuleya, Wrzosek: Prawo człowieka do niezależnego sądu jest w Polsce łamane

W Parlamencie Europejskim odbyła się kolejna debata na temat praworządności w Polsce. Krytykowano m.in. usunięcie Adama Bodnara z funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Słabnące zaufanie Polaków

Z opublikowanego przez Komisję Europejską raportu dotyczącego wymiaru sprawiedliwości w UE. wynika, że 29 proc. Polaków uważa, że sądy działają prawidłowo, z czego jedynie 2 proc., że bardzo dobrze. 

Pozostali badani nie wierzą w niezawisłość i niezależność polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jest to wyraźny spadku zaufania w porównaniu do roku poprzedniego, kiedy to około połowa badanych w poprzedniej edycji tablicy wyników wymiarów sprawiedliwości oceniła sądy pozytywnie. 

W raporcie zbadano również zaufanie inwestorów wobec wymiarów sprawiedliwości w UE. Wśród tej części społeczeństwa blisko 60 proc. firmy działających na terytorium Polski nie wierzy w niezawisłość jej organów sądowych. Głównym powodem są nadmierne wpływy polityczne.

Podobnie niski poziom zaufania do sądownictwa jest w innych krajach UE. W Bułgarii, Chorwacji, Słowacji, na Węgrzech i we Włoszech problemem jest m.in. przewlekłość rozpraw sądowych.

Włochy np. zajęły ostatnie miejsce w Unii Europejskiej pod względem skuteczności wymiaru sprawiedliwości. Problemem włoskiego wymiaru sprawiedliwości jest powolność w rozstrzyganiu spraw, w których średnio ponad 500 dni czeka się na pierwszy wyrok, prawie 800 na apelację i 1300 na ostateczne orzeczenie Sądu Najwyższego.

Parlament Europejski o praworządności w Polsce: „Dziś nie ma mowy o wzajemnym zaufaniu”

W posiedzeniu nie wziął udziału zaproszony minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Unijna tablica wyników: Polskie sądy pracują coraz wolniej

Obywatele wymienionych państw mają inne spojrzenie od mieszkańców pozostałych krajów Unii Europejskiej. W dwóch trzecich państw członkowskich zanotowano bowiem wzrost zaufania obywateli do organów sądowych. Największym zaufaniem, bo wynoszącym ponad 80 proc. wśród wszystkich badanych grup, cieszą się sędziowie fińscy, duńscy i holenderscy.

W Polsce 51 proc. badanych jako główną przyczynę negatywnej oceny wskazało wpływ władzy wykonawczej na sędziów. Polacy – głównie z powodu nadmiernych wpływów politycznych – wątpią, by status i pozycja sędziego były gwarantami jego niezależności. 

Jeszcze więcej, bo aż 68 proc., dostrzega ingerencję polityków na pracę sędziów w Chorwacji. Nieco niższy wynik odnotowano na Słowacji – 52 proc., gdzie w ostatnich latach doszło do kilku głośnych skandali z udziałem przedstawicieli władzy wykonawczej oraz sądowniczej. Z kolei Bułgarzy i Włosi swoją nieufność uzasadniają przede wszystkim wpływem grup interesu na sędziów. 

W raporcie porównano m.in. średni czas oczekiwania na rozstrzygnięcie w pierwszej instancji w sprawach cywilnych, administracyjnych i gospodarczych. Statystyki pokazują, że w Polsce w ostatnich latach sądy nie pracują – wbrew zapewnieniom rządzących – szybciej. W 2012 r. czas oczekiwania na orzeczenie pierwszej instancji wynosił 50 dni, w 2017 r. – 73, w 2018 r. – 82, w 2019 r. to już 111 dni. Tylko w sprawach cywilnych i gospodarczych to aż 270 dni w porównaniu ze 195 dniami w 2012 r. W administracyjnych – 123 dni wobec 112 w 2012 r.

A przecież to właśnie chęć usprawnienia systemu była głównym wysuwanym przez polskie władze powodem wprowadzanych reform sądownictwa. Dla porównania w Danii średni czas oczekiwania na wyrok sądu pierwszej instancji w 2019 r. wynosił 19 dni, ale już we Francji – 388.

Ale problemy mają także inne kraje członkowskie Unii. Według tabeli wyników wymiaru sprawiedliwości, Włochy są w tyle pod względem liczby spraw w toku i liczby sędziów na 100 tys. mieszkańców. Jednocześnie znajdują się w czołówce rankingu pod względem liczby prawników, a ich wymiar sprawiedliwości administracyjnej również pozostaje jednym z najwolniejszych w Europie. Za Włochami uplasowały się jedynie Malta i Portugalia.

Unijny komisarz ds. sprawiedliwości: „Będziemy kontynuować dialog z Węgrami i Polską”

„Chcemy wyjść z pandemii z tym samym systemem demokratycznym, który mieliśmy na jej początku, a jeśli to możliwe, nawet z lepszym”, podkreśla unijny Didier Reynders.

Polskie sądy nie są niezależne

Od 2016 r. Komisja Europejska regularnie zwraca uwagę na zagrożenia niezależności wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Zarzuty formułowane pod adresem rządu Zjednoczonej Prawicy dotyczą – jak przekonuje KE – przede wszystkim nieprawidłowo powołanych sędziów i prezesa Trybunału Konstytucyjnego, upolitycznienia Krajowej Rady Sądownictwa, która powinna stanowić gwarant niezależności i niezawisłości sędziów powszechnych, połączenia funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego oraz powołania niekonstytucyjnego organu Sądu Najwyższego, jakim jest Izba Dyscyplinarna.

Tegoroczny raport rozszerzono o analizę procedur powoływania sędziów sądów najwyższych oraz funkcjonowania prokuratur. W obu tych zestawieniach Polska wypada niekorzystnie ze względu na zarzuty ingerencji politycznej. 

Podobne zarzuty padają pod adresem Chorwacji i Słowacji, dlatego też wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Věra Jourova podkreśliła w trakcir prezentowania wniosków tablicy wyników, że “w niektórych państwach poczucie niezależności sądownictwa w ostatnim roku jeszcze bardziej osłabło”. Jej zdaniem politycy nie powinni wykorzystywać pandemii jako pretekstu do wywierania nacisku na niezależnych sędziów.

„Jeśli stracimy praworządność, stracimy wszystko” – debata w PE nt. aborcji i praworządności w Polsce

Politycy PiS podkreślają, że debaty nt. aborcji w Parlamencie Europejskim są bezprawne.

Unijna tablica wyników wymiarów sprawiedliwości

“Unijna tablica jest podstawą dla zapewnienia efektywności wymiarów sprawiedliwości i zostanie wykorzystana do stworzenia raportu dotyczącego stanu praworządności w państwach Unii”, mówi komisarz sprawiedliwości Didier Reynders

Raport jest jednym z niewiążących mechanizmów obowiązujących w Unii Europejskiej, który od 2013 r. pozwala Komisji Europejskiej obserwować reformy podejmowane przez państwa członkowskie w zakresie funkcjonowania wymiarów sprawiedliwości.

Dane zebrane w ramach tablicy wyników posłużą Komisji przy publikacji kolejnego raportu, tym razem dotyczącego stanu praworządności w UE. Sprawozdanie ma zostać opublikowane jeszcze w tym roku.

Według Věry Jourovej pandemia COVID-19 uwydatniła konieczność modernizacji systemów sądownictwa w krajach członkowskich, dlatego też tegoroczna tablica została wzbogacona o analizę wykorzystania technologii cyfrowych, które pozwoliły sądom na pracę zdalną podczas lockdownów.

„Raport pokazał, że sądy w większości krajów UE korzystają z różnych narzędzi cyfrowych, które mają ułatwić obywatelom dostęp np. do dokumentów czy akt sprawy, wciąż jednak jest sporo do poprawienia”, zaznaczyła Vera Jourova.

 

Więcej informacji: