PE: Jest zgoda na objęcie systemem handlu emisjami kolejnych sektorów

parlament-europejski-klimat-energia-ekologia-unia-europejska-fit-for-55

Sesja plenarna PE - głosowanie / © European Union 2022 - Source : EP [Fred MARVAUX]

Parlament Europejski przyjął stanowisko negocjacyjne i ostatecznie poparł reformę systemu handlu emisjami ETS zaproponowaną w ramach Fit for 55. Zakłada m.in. wycofywanie darmowych uprawnień, a także objęcie opłatami za emisję CO2 kolejnych sektorów gospodarki. PE poparł także utworzenie Społecznego Funduszu Klimatycznego.

 

 

We wtorkowym (22 czerwca) głosowaniu plenarnym, posłowie do Parlamentu Europejskiego przyjęli stanowisko negocjacyjne ws. trzech kluczowych projektów pakietu Fit for 55: reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 (EU ETS) oraz utworzenia, związanych z ETS, granicznego mechanizmu węglowego (CBAM) i Społecznego Funduszu Klimatycznego (SCF).

Dziś początek szczytu UE: Ukraina ma otrzymać status państwa-kandydata

Kraje członkowskie mają przyznać Ukrainie status państwa-kandydata do Unii Europejskiej.

Klimat: PE chce szybszych działań

„PE chce skłonić przemysł do dalszej redukcji emisji i inwestowania w technologie niskoemisyjne. W tym celu należy odpowiednio zreformować system handlu uprawnieniami do emisji (ETS) i rozszerzyć jego zakres”, przekazano w komunikacie Parlamentu Europejskiego.

Reforma była konieczna, by dopasować system ETS do celów klimatycznych wyznaczonych przez prawo klimatyczne UE, w tym redukcji emisji gazów cieplarnianych na poziomie 55 proc. do 2030 r., co zakłada Fit for 55 oraz neutralności klimatycznej UE w 2050 r.

Wśród zaproponowanych przez europarlamentarzystów rozwiązań znalazło się m.in. stopniowe wycofywanie się do końca 2032 r. z darmowych uprawnień do emisji CO2 dla niektórych gałęzi przemysłu czy używanie przychodów z systemu ETS wyłącznie do celów związanych z polityką klimatyczną.

PE zaproponował też zwiększenie ograniczenia emisji z tego sektora do 63 proc. (Komisja Europejska chciała, by było to 61 proc.). Ma być to osiągnięte przez stopniowe zmniejszanie liczby wydawanych zezwoleń na emisję CO2.

System ETS miałby też zostać poszerzony o transport morski. Od 2024 r. dotyczyłby 100 proc. emisji na trasach wewnątrzeuropejskich oraz 50 proc. na trasach do i z UE; od 2027 r. miałby objąć cały transport morski do, z i wewnątrz Wspólnoty, z możliwymi odstępstwami dla krajów spoza UE.

PE postuluje też stworzenie nowego systemu handlu emisjami, który od 2024 r. obejmowałby paliwa przeznaczone dla komercyjnego transportu drogowego oraz budynków; do 2029 r. miałby zostać z niego wyłączony transport prywatny i budynki mieszkalne.

Branże, które utracą prawo do darmowych uprawnień mają być – według PE – objęte mechanizmem CBAM, którego głównym celem jest przeciwdziałanie „uciekaniu emisji”, czyli przenoszeniu produkcji do krajów o mniej ambitnej polityce klimatycznej i sprowadzaniu tych produktów do UE.

Do katalogu proponowanych przez KE sektorów, które byłyby objęte mechanizmem CBAM (przemysł metalurgiczny, rafineryjny, cementownie, producenci nawozów sztucznych i podstawowych produktów chemii organicznej), PE chciałby dodać producentów tworzyw sztucznych, cały sektor chemii organicznej, wodoru i amoniaku. Dodatkowo opłatami w ramach CBAM zostałyby również objęte emisje pośrednie, czyli emisje ze źródeł energii elektrycznej wykorzystywanej przez producentów.

W stanowisku PE zaznaczono, że cały system CBAM powinien zostać wdrożony do 2032 r., czyli o trzy lata wcześniej, niż chciałaby tego KE.

Dodatkowo europarlamentarzyści poparli stworzenie Społecznego Funduszu Klimatycznego, którego celem byłaby pomoc w rozwiązaniu problemów ubóstwa energetycznego i wykluczenia komunikacyjnego, wynikającego z wysokich kosztów transformacji energetycznej.

Według PE działania funduszu mogłyby być finansowane przez 25 proc. spodziewanych dochodów wynikających z włączenia paliw dla transportu drogowego i budynków do mechanizmu ETS oraz uzupełnione zyskiem ze sprzedaży na aukcjach dodatkowych certyfikatów ETS. Z tych źródeł do 2027 r. Fundusz mógłby zyskać 16,39 mld euro, jak szacuje PE.

Przegłosowane stanowisko PE będzie podstawą do negocjowania z państwami członkowskimi ostatecznej formy nowego europejskiego prawa.