Orędzie o stanie Unii #SOTEU: „Wyroki TSUE są wiążące dla wszystkich państw członkowskich”

Ursula von der Leyen, Komisja Europejska

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wygłasza Orędzie o stanie Unii 2021 / Zdjęcie: © European Union, 2021, P-051789/00-18 [EC - Audiovisual Service]

W wygłoszonym dziś (15 września) Orędziu o stanie Unii (SOTEU) przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podsumowała pierwszy pełny rok rządów kierowanej przez niej KE. Szczególną uwagę zwróciła na rolę Komisji w walce Unii Europejskiej z pandemią koronawirusa.

 

Dwadzieścia dwa i pół miesiąca funkcjonowania Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen przypadły w większości na okres trwania w Europie pandemii COVID-19, dlatego to właśnie walce z pandemią przewodnicząca KE poświęciła dużą część tegorocznego orędzia.

Przede wszystkim jednak pochwaliła jedność, jaką Unia Europejska zaprezentowała w ostatnich miesiącach. „Podczas największego kryzysu zdrowotnego ostatnich stu lat postanowiliśmy działać wspólnie, tak aby dostęp do ratujących życie szczepionek był taki sam w każdym zakątku Europy. W samym środku największego od dziesięcioleci światowego kryzysu gospodarczego postanowiliśmy działać wspólnie i stworzyć NextGenerationEU (Fundusz Odbudowy UE – red.). A w obliczu najpoważniejszego jak dotąd kryzysu planetarnego ponownie postanowiliśmy działać wspólnie i stworzyć Europejski Zielony Ład”, podkreśliła.

„Działaliśmy wspólnie jako Komisja, jako Parlament, jako 27 państw członkowskich. Jako jedna Europa. I możemy być z tego dumni”, wskazała.

SOTEU: Ursula von der Leyen o zmianach klimatycznych: „Jeśli ktoś nie wierzy własnym oczom, powinien posłuchać naukowców”

„Zmiana klimatu jest spowodowana przez człowieka. Ale skoro jesteśmy winni my, to i my możemy coś z tym zrobić”, powiedziała Ursula von der Leyen,

Wspólna walka z pandemią i kampania szczepień

Szefowa Komisji przypomniała, że dzięki wysiłkom KE i wspólnym zakupom pod koniec grudnia ubiegłego roku możliwe było rozpoczęcie w Unii Europejskiej kampanii szczepień przeciwko COVID-19. W unijnych krajach podano już łącznie 522,4 mln szczepionek na koronawirusa i zaszczepiono ponad 250 mln obywateli UE, co oznacza osiągnięcie postawionego przez Komisję celu zaszczepienia 70 proc. unijnej populacji.

Europejska Agencja Leków (EMA) zatwierdziła do użytku na terenie Unii Europejskiej szczepionki czterech producentów: amerykańsko-niemieckiego konsorcjum Pfizer/BioNTech, amerykańskiej Moderny, brytyjsko-szwedzkiego koncernu AstraZeneca i amerykańskiej firmy Johnson & Johnson. W maju KE podpisała trzeci już kontrakt z Pfizerem i BioNTech, na mocy którego w latach 2021-2023 do UE dotrze łącznie 1,8 mld dawek szczepionki tych firm.

W maju von der Leyen współprowadziła wraz z włoskim premierem Mario Draghim Globalny Szczyt na temat Zdrowia, na którym przywódcy państw G20 zadeklarowali działania na rzecz jak najszybszego położenia kresu pandemii COVID-19 i przygotowania się na ewentualność kolejnych epidemii.

Szefowa KE zwróciła jednak uwagę, że pandemia wciąż się nie zakończyła. „Pandemia trwa, a nasze społeczeństwo wciąż cierpi. Niektórych serc nigdy nie uda się ukoić, niektóre historie ludzkie na zawsze pozostaną niedokończone, a nasza młodzież nigdy nie odzyska straconego czasu”, zaznaczyła.

Wyraziła jednak optymizm co do dalszej walki Unii Europejskiej z COVID-19. „Wierzę, że to właśnie w chwilach próby nasz duch – nasza dusza – pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Kiedy patrzę na naszą Unię, wiem, że Europa zda ten test”, oceniła.

Przyznała również, że osiągnięcia UE w zakresie zakupu szczepionek na COVID-19 i kampanii szczepień spełniły, a nawet przerosły oczekiwania. „Kiedy stałam tu przed Państwem 12 miesięcy temu, nie wiedziałam kiedy – ani nawet czy – będziemy mieć bezpieczną i skuteczną szczepionkę na COVID-19. Tymczasem, wbrew wszystkim krytycznym głosom, Europa jest dziś w światowej czołówce”, zwróciła uwagę.

„Ponad 70 proc. dorosłych w UE jest w pełni zaszczepionych. Jako jedyni podzieliliśmy się po połowie z resztą świata szczepionkami, które wyprodukowaliśmy. Mieszkańcom Europy dostarczyliśmy ponad 700 mln dawek, a kolejne ponad 700 mln dawek przekazaliśmy ponad 130 krajom w innych częściach świata. Osiągnęliśmy to jako jedyny region na świecie”, wskazała.

UE chce poprawić gotowość na kolejne pandemie. Jakie kompetencje i zadania będzie miał nowy urząd?

HERA ma się zajmować głównie „rozwojem, produkcją, zdobywaniem oraz zrównoważoną dystrybucją kluczowych medycznych środków zaradczych.

UE pomaga światu w przyspieszeniu szczepień

Jednocześnie stwierdziła, że mimo dotychczasowego sukcesu Unia „absolutnie nie może spocząć na laurach”.

„Naszym głównym i najpilniejszym priorytetem jest zwiększenie tempa szczepień na całym świecie. W krajach o niskich dochodach podano mniej niż 1 proc. globalnej liczby dawek szczepionek – to wyraźnie pokazuje skalę niesprawiedliwości i konieczność jej szybkiego naprawienia. Jest to jedna z najważniejszych geopolitycznych kwestii naszych czasów”, podkreśliła Niemka.

Von der Leyen przypomniała, że UE inwestuje 1 miliard euro w zwiększenie zdolności produkcyjnej szczepionek mRNA w Afryce i zobowiązała się już do udostępnienia 250 mln dawek. „Mogę dziś ogłosić, że Komisja doda nową darowiznę 200 mln dawek do połowy przyszłego roku”, dodała.

Polska w UE. Co z tym polexitem? 

Wicemarszałek Ryszard Terlecki zapewnił, że polexit “to szopka wymyślona przez PO i TVN24”, choć wcześniej zapowiadał “drastyczne rozwiązania” w stosunkach z UE.

UE musi przygotować się na kolejne pandemie oraz dbać o rozwój technologiczny i cyfryzację

Ursula von der Leyen podkreśliła również konieczność lepszego przygotowania się przez Unię Europejską na możliwe kolejne kryzysy w obszarze zdrowia publicznego. Zapowiedziała, że na wniosek KE w Unii powstanie urząd HERA. „Urząd będzie niezwykle pomocny we wcześniejszym i lepszym reagowaniu na przyszłe zagrożenia zdrowia”, wyjaśniła.

Przewodnicząca KE zaproponowała też nową misję w zakresie gotowości i odporności w obszarze zdrowia dla całej UE, która do 2027 r. powinna otrzymać wsparcie w postaci inwestycji w wysokości 50 mld euro.

Von der Leyen zapowiedziała również inwestycje w nowe technologie, w tym 5G i infrastrukturę światłowodową, a także w umiejętności cyfrowe.

„W zeszłym roku złożyliśmy ambitne obietnice. Obiecaliśmy okiełznać potęgę dużych platform cyfrowych działających jako „strażnicy dostępu”, (…) wspierać innowacje i (…) ujarzmić moc sztucznej inteligencji”, przypomniała.

„Cyfryzacja to wielka szansa, którą bardzo łatwo zaprzepaścić”, podkreśliła. Zwróciła uwagę, że wydatki państw członkowskich na cyfryzację w ramach nowego unijnego Funduszu Odbudowy przekroczą 20 proc.

Bartosz Arłukowicz: "Musimy być zjednoczeni w walce z pandemią COVID-19"

Bartosz Arłukowicz, eurodeputowany, były minister zdrowia opowiada o tym jak przebiega kampania szczepień w Europie, a także podejściu do szczepień społeczeństwa polskiego.

Walka ze zmianą klimatu i jej skutkami

ONZ opublikowała niedawno raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu. „Sprawozdanie nie pozostawia żadnych wątpliwości. Zmiana klimatu jest spowodowana przez człowieka. Ale skoro jesteśmy winni my, to i my możemy coś z tym zrobić”, podkreśliła von der Leyen.

Przypomniała, że w zeszłorocznym SOTEU ogłosiła cel zmniejszenia emisji o co najmniej 55 proc. do 2030 r. w porównaniu z 1990 r. „Od tego czasu wspólnie przekształciliśmy nasze cele klimatyczne w zobowiązania prawne. Jesteśmy też pierwszą dużą gospodarką, która przedstawiła kompleksowe przepisy pozwalające na realizację tego celu”, wskazała.

Wskazała też na propozycję stworzenia nowego Społecznego Funduszu Klimatycznego”, „który ma zaradzić ubóstwu energetycznemu, dotykającemu już 34 miliony Europejczyków”.

ONZ: Talibowie nie dotrzymują składanych obietnic. Przede wszystkim odnośnie praw kobiet

Wysoka Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) poinformowała, że wbrew zapowiedziom talibowie – zwłaszcza z dala od Kabulu – zaczynają odmawiać dziewczętom prawa do edukacji czy dorosłym kobietom prawa do pracy zawodowej.

 

Talibowie, krótko po tym jak 15 sierpnia wkroczyli …

Unia wspiera Afgańczyków. Solidaryzuje się z Polską oraz krajami bałtyckimi

Szefowa KE mówiła też o wyzwaniach międzynarodowych i roli Unii Europejskiej w polityce światowej. „Wkraczamy w nową erę hiperkonkurencyjności. Erę, w której niektórzy w walce o wpływy nie zawahają się przed niczym: od obiecywania szczepionek i pożyczek o wysokim oprocentowaniu po pociski i dezinformację”, zaznaczyła.

Odnosząc się do bieżącej sytuacji w Afganistanie, zadeklarowała wsparcie UE dla narodu afgańskiego. „Stoimy po stronie Afgańczyków. Kobiet i dzieci, prokuratorów, dziennikarzy i obrońców praw człowieka”, oznajmiła.

Zapowiedziała zwiększenie pomocy humanitarnej dla Afganistanu o 100 mln euro. „Kwota ta będzie stanowić część nowego, szerszego pakietu wsparcia dla Afganistanu, który przedstawimy w najbliższych tygodniach i w którym połączymy wszystkie nasze wysiłki”, wyjaśniła.

Ursula von der Leyen odniosła się też do wspierania przez Białoruś migracji do UE. „Ludzie nie mogą być zakładnikami w jakichkolwiek sporach”, podkreśliła.

„Reżim w Mińsku użył ludzi do swoich celów. Załadował ich do samolotów i dosłownie wypchnął na granice z Unią. Nie możemy tego tolerować. Stąd szybka reakcja Unii na tę sytuację”, wskazała.

Zapewniła, że Bruksela będzie nadal wspierać Litwę, Łotwę i Polskę. „I nazwijmy to po imieniu: jest to hybrydowy atak mający na celu destabilizację Europy”.

Afganistan: Kobiety publikują zdjęcia w ludowych strojach. "To jest afgańska tradycja"

To sprzeciw wobec talibów, którzy promują noszenie burek lub czarnych abaji wraz z  zasłaniającymi twarz nikabami.

Współpraca z NATO i podnoszenie zdolności UE w zakresie obrony

Szefowa Komisji Europejskiej podkreśliła też, że w świetle ostatnich wydarzeń w Afganistanie „pojawiają się bardzo niepokojące pytania wymagające odpowiedzi sojuszników w ramach NATO”.

Stwierdziła jednak, że w interesie UE jest dalsze wzmacnianie współpracy z Sojuszem Północnoatlantyckim. „Musimy inwestować w nasze wspólne partnerstwo i czerpać z wyjątkowej siły każdej ze stron”. Poinformowała, że KE współpracuje z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem nad nową, kolejną już deklaracją o współpracy UE-NATO, która ma zostać przedstawiona do końca roku.

Według von der Leyen współpraca z NATO nie zastąpi jednak wzmacniania przez Unię Europejską własnego potencjału obronnego. W jej opinii konieczne jest powołanie Europejskiej Unia Obrony.

„W ostatnich tygodniach wiele dyskutowano na temat sił ekspedycyjnych. Jakiego rodzaju i jak licznych sił potrzebujemy: grup bojowych czy unijnych służb pierwszego reagowania. (…) Jednak bardziej fundamentalne jest pytanie, dlaczego nie sprawdziło się to w przeszłości”, wskazała, odnosząc się m.in. do dotychczasowej nieskuteczności unijnych Grup Bojowych. „Można mieć najbardziej zaawansowane siły na świecie — ale jeśli nigdy nie jesteśmy gotowi ich użyć — cóż są one warte?”, pytała.

„Do tej pory brakowało nam nie tylko możliwości, lecz również woli politycznej. Jeśli jednak wypracujemy tę wolę polityczną, możemy wiele zrobić na szczeblu UE”, uważa Niemka.

Wśród celów dla Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa i obrony wymieniła poprawę orientacji sytuacyjnej i interoperacyjności, a także poprawa zdolności w zakresie cyberbezpieczeństwa.

Powraca temat obronnej autonomii UE. Czy Europa powinna "wyrosnąć" z zależności od USA?

Refleksje na temat wzmocnienia struktur obronnych UE powracają regularnie co kilka lat. Czy wydarzenia w Afganistanie powinny wreszcie skłonić Unię, by wzięła sprawy we własne ręce?

„Wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE obowiązują w całej Unii”

Kwestia białoruska nie była jedyną, w której von der Leyen dość otwarcie odniosła się do Polski. W tegorocznym Orędziu o stanie Unii nie zabrakło tematu praworządności.

Szefowa KE podkreśliła, że wspólne wartości, do których należą rządy prawa, leżą u podstaw Unii Europejskiej. Podkreśliła, że takie wartości, jak demokracja, praworządność czy wolność słowa „połączyły po II wojnie światowej założycieli Unii”, a następnie „przyświecały członkom opozycji demokratycznej, gdy ponad 30 lat temu zdzierali żelazną kurtynę”.

„Wartości te są obecnie zapisane w traktatach europejskich. I wszyscy zobowiązaliśmy się ich przestrzegać, kiedy jako wolne i suwerenne państwa stawaliśmy się częścią tej Unii. (…) Gwarancją tych wartości jest nasz porządek prawny i wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Wyroki te są wiążące. I dbamy o to, by były wykonywane. W każdym państwie członkowskim Unii”, wskazała, odnosząc się do podważania przez Polskę orzeczeń TSUE w kwestii Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Wspomniała ubiegłotygodniowym wniosku Komisji Europejskiej do TSUE o nałożenie na Polskę kar finansowych za nieprzestrzeganie decyzji Trybunału w sprawie środków tymczasowych, nakazujących „natychmiastowe zawieszenie” stosowania przepisów krajowych odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

„W niektórych państwach członkowskich obserwuje się niepokojące zmiany. I tutaj jedna ważna rzecz – na początku zawsze jest dialog. Ale też nie jest on celem samym w sobie, musi dawać efekty. Dlatego też działamy dwutorowo: prowadząc dialog i zdecydowane działania. Przykładem mogą być działania podjęte w zeszłym tygodniu. I nadal będziemy tak postępować”, zapowiedziała.

„Prawo do niezawisłego sądownictwa, prawo do równości przed prawem – każdy, w całej Europie, musi mieć możliwość powoływania się na te prawa, niezależnie od tego, czy należy do większości czy do mniejszości”, podkreśliła.

KE zwraca się do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę

Komisja Europejska zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji ws. środków tymczasowych z dnia 14 lipca.

„Ochrona niezależnych mediów to ochrona demokracji”

Wyraźne aluzje do sytuacji w Polsce dało się też wyczuć w słowach Ursuli von der Leyen dotyczących praw mniejszości i wolności mediów. „Kiedy bronimy naszych wartości, stajemy w obronie wolności. Wolności bycia sobą, wolności mówienia tego, co się myśli, wolności kochania kogo się chce”, wskazała.

„Musimy też powstrzymać tych, którzy zagrażają wolności mediów. Koncern prasowy to nie zwykłe przedsiębiorstwo. Niezależność dziennikarzy ma podstawowe znaczenie. Europa potrzebuje prawa, które gwarantowałoby tę niezależność”, stwierdziła von der Leyen.

Jak zapowiedziała przewodnicząca KE, Komisja w przyszłym roku przedstawi akt prawny dotyczący wolności mediów. „Bo kiedy bronimy wolności mediów, bronimy również naszej demokracji”, wyjaśniła.

 

Więcej informacji: