Odpowiedź polskiego rządu ws. Izby Dyscyplinarnej w ostatniej chwili

Spotkanie Morawiecki-von der Leyen w Brukseli, źródło twitter twitter @vonderleyen

Spotkanie Morawiecki-von der Leyen w Brukseli, źródło twitter twitter @vonderleyen

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił wczoraj, że odpowiedź Polski ws. Izby Dyscyplinarnej SN jeszcze w poniedziałek trafi do Brukseli. Poinformował, że stosowny dokument jest przygotowany i “w odpowiednim czasie, zostanie przekazany”.

 

Wczoraj (16 sierpnia) minął termin, jaki Komisja Europejska wyznaczyła rządowi w Warszawie na dostosowanie się do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE ws. Izby Dyscyplinarnej SN. KE dała bowiem miesiąc na potwierdzenie, że Polska zastosuje się do decyzji i wyroku TSUE w tej sprawie. Ostrzegła jednocześnie, że w razie niedotrzymania terminu zwróci się do TSUE o nałożenie kary na Polskę.

W przypadku wcześniejszego sporu o wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej wyznaczona kara wynosiła 100 tys. euro dziennie. Jednak w przypadku tego wyroku TSUE zasądzone kwoty mogą być znacznie wyższe.

KE: Polska zawiesi Izbę Dyscyplinarną SN, albo będzie płacić 

Wiceszefowa KE Věra Jourová poinformowała, że do 16 sierpnia polskie władze mają zawiesić działalność Izby Dyscyplinarnej.

Morawiecki: Odpowiedź zostanie przekazana w odpowiednim czasie

Mateusz Morawiecki w poniedziałek (16 sierpnia) w południe zapowiedział, że odpowiedź jest opracowywana i zostanie wysłana do KE do końca dnia. “Taka odpowiedź jest przygotowana i do końca dnia, dzisiaj, w odpowiednim czasie, zostanie przekazana Komisji Europejskiej”, oświadczył na konferencji prasowej w Sieroniowicach na Opolszczyźnie.

“Nie upubliczniamy tej informacji w mediach, ponieważ dobrą zasadą jest to, aby adresat najpierw mógł zapoznać się z tym, co w naszej odpowiedzi się znajduje i taka bardzo kompleksowa i jednocześnie całościowa odpowiedź zostanie udzielona”, zapewnił szef rządu.

Jednak Morawiecki kilkakrotnie wyrażał dezaprobatę wobec funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej. “Jakby ktoś mnie spytał, czy z mojego punktu widzenia Izba Dyscyplinarna spełniła oczekiwania, to powiem, że niestety nie bardzo, ponieważ znam wiele przypadków sędziów, którzy nie zostali do tej odpowiedzialności pociągnięci”, powiedział m.in. pod koniec lipca w odpowiedzi na pytanie, czy planowane są jakieś zmiany w funkcjonowaniu Izby.

Rząd pod naciskiem KE wycofa się ze zmian w zapisach o Izbie Dyscyplinarnej? 

Minął termin akceptacji polskiego Krajowego Planu Odbudowy po pandemii koronawirusa, a KE wciąż zwleka z podjęciem decyzji w tej sprawie.

Dworczyk: Konsekwentnie podtrzymujemy prymat prawa polskiego nad unijnym

Tego samego dnia wcześniej szef KPRM Michał Dworczyk zapewnił z kolei, że polskie władze nie zmieniły zdania w tej sprawie. “Konsekwentnie podtrzymujemy swoje stanowisko, iż jest prymat w tym obszarze prawa polskiego nad prawem europejskim”, podkreślił w Polskim Radiu.

Dodał, że polski rząd sprzeciwia się także stosowaniu „różnych standardów” w UE. “Te rozwiązania prawne, które stosujemy, są wykorzystywane w innych krajach Unii Europejskiej. Tam nie budzą zastrzeżenia, w Polsce nagle okazuje się, że jest jakiś problem”,  uznał Dworczyk.

W związku z wyrokiem TSUE z połowy lipca I prezes SN Małgorzata Manowska wydała piątego sierpnia dwa zarządzenia ograniczające działalność Izby Dyscyplinarnej. Zgodnie z jej decyzją sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów miały trafiać do sekretariatu I prezesa SN, w którym mają być przechowywane przez okres obowiązywania zarządzenia. O biegu spraw, które już są w Izbie Dyscyplinarnej, miał decydować jej prezes Tomasz Przesławski lub skład, do którego zostały przydzielone.

W przypadku spraw dyscyplinarnych przepisy miały obowiązywać „do czasu wprowadzenia do polskiego systemu prawnego rozwiązań legislacyjnych umożliwiających efektywne funkcjonowanie systemu odpowiedzialności zawodowej sędziów w Rzeczypospolitej Polskiej”, jednak nie dłużej niż do połowy listopada tego roku.

Tymczasem już kilka dni po wydaniu tych zarządzeń, Izba Dyscyplinarna zdecydowała ws. immunitetu sędzi z województwa zachodniopomorskiego, a rzecznik tej Izby Piotr Falkowski przekazał mediom, że na biurkach 12 sędziów izby są 73 takie sprawy, z czego 18 ma już wyznaczone terminy.

Pierwsza prezes SN częściowo zamroziła Izbę Dyscyplinarną. To reakcja na orzeczenia TSUE

Są one odpowiedzią na orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 lipca 2021.

Kaczyński: Izba Dyscyplinarna zostanie zlikwidowana

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uznał jednak wydanie tych zarządzeń przez I prezes SN za działanie sprzeczne z polskim prawem, a wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że Izba Dyscyplinarna SN w obecnym kształcie zostanie zlikwidowana.

“Sądzę, że trzeba tę reformę podjąć, bo ona i tak była planowana, najwyżej będzie to kwestia jej przyspieszenia, ale to jest też część Polskiego Ładu. Zlikwidujemy Izbę Dyscyplinarną w tej postaci, w jakiej funkcjonuje ona obecnie i w ten sposób zniknie przedmiot sporu”, przekazał prezes PiS w wywiadzie dla PAP. Zapowiedział także, że pierwsze propozycje zmian pojawią się we wrześniu i będą to projekty rządowe.

Kaczyński wyjaśnił także, że ponieważ projekty będą dotyczyły zmian kodeksowych, to również ich procedowanie musi przebiegać w dłuższym, kodeksowym trybie. “Chodzi o konkretny kształt Izby Dyscyplinarnej, ale to nie oznacza, że ta Izba nie będzie funkcjonować w żadnej postaci. Tego zresztą nikt od nas nie oczekuje, ale to będzie zupełnie inny organ”, zastrzegł.

Prezes PiS zapewnił ponadto, że zapowiadana reforma Izby Dyscyplinarnej nie ma żadnego związku z orzeczeniem TSUE i oświadczył, że – jego zdaniem – immunitety sędziów powinny zostać zniesione. “Chcemy ją (Izbę Dyscyplinarną-red.) zreformować nie ze względu na wyrok TSUE, ale po prostu dlatego, że ta Izba nie wypełnia swoich obowiązków”, powiedział. “Wszyscy są równi wobec prawa, w niewielu krajach sędziowie mają immunitety i dobrze byłoby je też znieść w Polsce”, dodał Jarosław Kaczyński.

Europejski Trybunał Praw Człowieka: Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem

Jak dodali sędziowie, Izba Dyscyplinarna nie jest sądem „ustanowionym ustawą w rozumieniu Konwencji Europejskiej”.

Iustitia: Polskie władze pozorują wykonanie orzeczenia TSUE

“Monitorujemy działania Izby Dyscyplinarnej, wyznaczane są w niej dalsze sprawy, tak jakby nic się nie stało. Zarządzenia pani Manowskiej są zmieniane co kilka dni, ale ich myśl przewodnia to traktowanie wadliwie powołanych sędziów jak poprawnie powołanych sędziów. To postawienie sprawy na głowie”, zwrócił tymczasem uwagę prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia prof. Krystian Markiewicz.

Również Iustitia zapowiedziało, że jeszcze w poniedziałek wyśle do KE swoje stanowisko w tej sprawie. Sędziowie podkreślają w nim, że polskie władze jedynie pozorują wykonanie orzeczenia TSUE. Zwracają przy tym uwagę, że orzekanie przez wadliwie powołanych sędziów i brak działań zmierzających do odsunięcia ich od orzekania świadczą o braku woli wykonania orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości. „Iustitia pamięta też o zawieszonych sędziach Igorze Tulei i Pawle Juszczyszynie, którzy wciąż są odsunięci od orzekania i jak na razie Trybunał nie wymógł przywrócenia ich do orzekania. Bez nałożenia kar orzeczenia Trybunału pozostaną na papierze”, głosi stanowisko Iustitii.

Marszałek Sejmu: Tu jest Polska a nie Unia!

“Tu jest Polska a nie Unia!”, przekonywała wczoraj zebranych w Otyniu (woj. lubuskie) marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Konflikt wokół Izby Dyscyplinarnej

W połowie lipca TSUE orzekł, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce jest niezgodny z unijnym prawem. Zobowiązał też polski rząd do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących uprawnień Izby Dyscyplinarnej, powołanej do prowadzenia postępowań o charakterze dyscyplinarnym wobec sędziów, prokuratorów i przedstawicieli innych zawodów prawniczych.

Jednak polski Trybunał Konstytucyjny orzekł niedługo później (jeszcze w lipcu), że przepis Traktatu o UE, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowskie do stosowania środków tymczasowych ws. sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją.