O polskim (nie)zaangażowaniu w europejską obronność

Czołg / Zdjęcie via pexels.com @Skitterphoto

Polska zainicjowała swój pierwszy projekt w ramach stałej współpracy strukturalnej w dziedzinie obronności UE (PESCO), jednak Warszawa nie wykazuje zbyt dużego entuzjazmu wobec europejskiej kooperacji w tej dziedzinie.

 

 

 

Rada UE poinformowała we wtorek (12 listopada) o nowych projektach w ramach PESCO. Wśród nich znalazła się jedna inicjatywa zgłoszona przez Polskę. To pierwszy tego typu projekt z 47 dotychczas zgłoszonych. Ministerstwo Obrony w komunikacie przesłanym redakcji EURACTIV.pl przekonuje, że „to dowód na wysoki priorytet jaki Ministerstwo Obrony Narodowej nadaje tej inicjatywie [PESCO -red.].

Jednak dr hab. Marek Madej z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW przekonuje, że Polska podchodzi z ograniczonym entuzjazmem do europejskiej inicjatywy, o czym świadczą dotychczasowe posunięcia.

Sikorski: UE musi wziąć odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo

Możemy krytykować różne posunięcia Stanów Zjednoczonych, np. w kwestii Kurdów, ale trzeba przyznać, że kolejni prezydenci USA wielokrotnie przypominali Europie, by poważniej podchodzić do przeznaczania 2 proc. PKB na obronność – twierdzi Radosław Sikorski* w rozmowie z EURACTIV.

 

 

Alexandra Brzozowski, EURACTIV: …

Wykorzystanie zasobów

Polski projekt znalazł się w gronie trzynastu, które w trakcie ostatniego posiedzenia Rady ds. Zagranicznych w formacie ministrów UE ds. obrony skierowano do realizacji w ramach tzw. trzeciej transzy projektów PESCO.

Propozycja Warszawy dotyczy utworzenia specjalistycznego Centrum Szkolenia Medycznego Wojsk Specjalnych (SOF Medical Training Centre – SMTC). Jego istotą są międzynarodowe szkolenia z zakresu zabezpieczenia medycznego wojsk specjalnych.

Działanie ośrodka będzie oparte o istniejące już w Łodzi Wojskowe Centrum Kształcenia Medycznego, szkolącego medyczne siły specjalne. MON informuje, że w projekt „zaangażowali się Węgrzy w charakterze uczestników oraz Czesi, Hiszpanie, Francuzi oraz Irlandczycy jako obserwatorzy”. Strona polska będzie zabiegać o poszerzenie grona zagranicznych partnerów.

Marek Madej przekonuje, że SMTC jest ważnym projektem, ale nie decydującym o trzonie PESCO. Zgodnie z zamysłem współpraca strukturalna w dziedzinie obronności miała tworzyć przede wszystkim nowe zdolności bojowe (także w kontekście przemysłu), tymczasem polska inicjatywa opiera się głównie na wykorzystaniu istniejących zasobów, zmierzając do efektywności ich stosowania.

Stoltenberg: Drzwi do NATO są dla Ukrainy otwarte

Prezydent Ukrainy zadeklarował gotowość swojego kraju do przyspieszenia przygotowań do członkostwa w NATO, a sekretarz generalny Sojuszu zapewnił, że drzwi do Sojuszu są dla Ukrainy otwarte. Rosja uznała natomiast, że wsparcie NATO ma “destabilizujący i prowokacyjny” wpływ na sytuację na Ukrainie. 

Dwie wizje

MON informuje w komunikacie, że „zaangażowanie Polski w projekty PESCO stanowi istotny wkład w zwiększanie wspólnej – polskiej i europejskiej obronności oraz potencjału rozwojowego dla Wojska Polskiego, a szeroka i aktywna partycypacja w PESCO to dowód na wysoki priorytet jaki Ministerstwo Obrony Narodowej nadaje tej inicjatywie”.

Jednak – jak przekonuje ekspert ds. bezpieczeństwa z UW – Warszawa od samego początku nie znalazła się w gronie głównych orędowników współpracy obronnej (zapisana w Traktacie z Lizbony inicjatywa wystartowała w 2017 r.). Ostatecznie rząd dołączył do pozostałych państw. Częściowy wpływ miała na to postawa Niemiec, którym zależało na inkluzywności PESCO, podczas gdy Francja początkowo zabiegała o ambitniejszą współpracę w mniejszym gronie.

Ministerstwo podkreśla, że Polska będzie zaangażowana ponadto w 4 inne projekty PESCO trzeciej transzy. Daje to w sumarycznym zestawieniu zaangażowanie w 23 projekty (na 47), w tym w 1 jako koordynator, 9 jako uczestnik oraz 13 jako obserwator. To nie najgorszy wynik, lecz polskie zaangażowanie nie jest szczególnie produktywne – twierdzi Marek Madej.

Macron: NATO wchodzi w stan śmierci mózgowej

Prezydent Francji stwierdził w wywiadzie dla „The Economist”, że Sojusz Północnoatlantycki przeżywa najpoważniejszy kryzys od początku istnienia. „USA wykazują oznaki odwracania się od nas plecami. Nie wiem, czy wierzę jeszcze w artykuł 5. traktatu” – powiedział Emmanuel Macron.

 

Francuski prezydent został …

Polski sceptycyzm

Skąd się biorą wątpliwości strony polskiej? Marek Madej uważa, że główną przeszkodą jest nasz stosunek do NATO. Warszawa obawia się, by europejska współpraca nie stała się konkurencją dla Sojuszu Północnoatlantyckiego. Warszawa nie ma także wiele do zaoferowania pod względem technologii i przemysłu zbrojeniowego.

Pewnym ograniczeniem jest również postawienie przez Polskę na kupowanie sprzętu z USA. Brak dywersyfikacji dostaw pogłębia uzależnienie od sojusznika zza oceanu, ponieważ do nabytego już sprzętu potrzeba części zamiennych, kompatybilnych systemów i napraw. Dodatkowo kolejne zakupy w armii będą realizowane pod kątem dopasowania do stanu posiadania – zwraca uwagę analityk z UW.

Taka strategia obronna niesie za sobą konsekwencję na arenie europejskiej. Nie uczestniczymy w dużych projektach europejskich, jak myśliwiec nowej generacji. Często takie projekty z powodu zbytniej zależności od USA oraz braku potencjału technologicznego nie są dla Warszawy dostępne – mówi Marek Madej.

Hanna Hopko: Polska powinna bronić europejskich wartości

Państwa Europy Zachodniej mają swoje problemy, dlatego to idealny czas dla Polski, państw bałtyckich, Rumunii oraz krajów nordyckich na odważniejsze zabieranie głosu w obronie europejskich wartości – przekonuje Hanna Hopko* w rozmowie z EURACTIV.pl.

 

 

Mateusz Kucharczyk, EURACTIV.pl: Jak należy odczytywać ostatnie posunięcia …

Przyszłość PESCO

Współpracę uruchomiono w 2017 r. Uczestniczy w niej 25 spośród 28 państw UE, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Danii – posiadających klauzulę wyłączającą z unijnej współpracy wojskowej – oraz Malty. Poszczególne projekty są rozwijane w mniejszych grupach, a każdemu z nich przewodzi państwo wiodące.

Według eksperta z UW, PESCO rozwija się lepiej niż dotychczasowa kooperacja europejska w dziedzinie obronności. Jednak najwięksi gracze z branży przemysłowej niekoniecznie chcą angażować się w międzynarodowe projekty. Przyczyną jest niechęć do dzielenia się nowinkami technicznymi z mniej zaawansowanymi państwami.

Jednak i to może się zmienić w niedalekiej przyszłości. Reelekcja Donalda Trumpa może przyczynić się do pogłębienia kryzysu NATO, a to może dać impuls do głębszej współpracy w Europie w dziedzinie obronności – konkluduje Marek Madej.

Bez eksportu broni nie będzie europejskiego przemysłu obronnego – WYWIAD

Utworzony niedawno Departament KE ds. Przemysłu Obronnego i Kosmicznego ma dać nowy impuls europejskiemu projektowi unii obronnej. Nathalie Loiseau, szefowa Komisji Obrony Parlamentu Europejskiego, opowiada, w jakim kierunku zmierza rozwój tego sektora.

 

Zgodnie z treścią listu wystosowanego przez przewodniczącą KE Ursulę …