Nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym z podpisem prezydenta

Prezydent Andrzej Duda podpisuje dokument, źródło KPRP

Prezydent Andrzej Duda podpisuje dokument, źródło KPRP

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym i skierował ją do ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, przekazał wczoraj szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot. Nie jest jednak pewne czy wystarczy to do uruchomienia wypłat z unijnego Funduszu Odbudowy na realizację polskiego KPO.

 

Nowelizacja ustawy o SN jest reakcją na toczący się od lat spór polskiego rządu  z Komisją Europejską i zablokowanie wypłat z unijnego Funduszu Odbudowy. KE oczekiwała wprowadzenia zmian w ustawie o SN uzależniając od nich akceptację KPO i wypłatę pierwszej transzy z należnych Polsce pieniędzy. Tymczasem w koalicji rządzącej ożył wewnętrzny spór, tym razem dotyczący tzw. kamieni milowych.

Ustawa o SN już skierowana do publikacji

Minister Paweł Szrot powiedział PAP, że Andrzej Duda podpisał ustawę w poniedziałek (13 czerwca) i została ona skierowana do publikacji w Dzienniku Ustaw. „Ostatnie analizy trwały krócej niż się spodziewałem”, przyznał.

Projekt nowelizacji ustawy o SN złożył właśnie prezydent w związku z zastrzeżeniami Brukseli dotyczącymi Izby Dyscyplinarnej SN. Głównym założeniem nowelizacji jest likwidacja Izby Dyscyplinarnej i utworzenie w jej miejsce Izby Odpowiedzialności Zawodowej.

Do natychmiastowego zawieszenia działania Izby Dyscyplinarnej SN, m.in. w odniesieniu do uchylania immunitetów sędziowskich, zobowiązał Polskę TSUE już latem zeszłego roku.  Za niewykonanie tego postanowienia unijny trybunał nałożył na Polskę karę w wysokości 1 mln euro dziennie (dziś to już niemal miliard zł).

Sejm przyjął nowelizację ustawy o SN. Izba Dyscyplinarna do likwidacji

Po wielomiesięcznych sporach Sejm przyjął wczoraj prezydencki projekt ustawy o Sądzie Najwyższym.

Do przyjętej przez Sejm ustawy Senat wprowadził 29 poprawek, za którymi głosowali również senatorowie klubu PiS. Jednak dzień później (9 czerwca) – zgodnie z rekomendacją sejmowej komisji sprawiedliwości – 23 z nich Sejm jednak odrzucił, a były wśród nich najistotniejsze poprawki. Sejm przyjął jedynie sześć poprawek senackich o charakterze głównie redakcyjnym. Jedna z nich dotyczy uregulowania spraw finansowych ID po jej likwidacji w związku z odrębnością budżetową, jaką obecnie ma ta Izba.

To tylko zmiana tabliczek

Zdaniem opozycji ustawa w kształcie, w jakim trafiła do prezydenta, nie przywraca praworządności w polskim wymiarze sprawiedliwości i nie spełnia unijnych wymogów warunkujących wypłaty na realizację KPO. Polska czeka na 23,9 mld euro w ramach grantów i 11,5 mld euro z części pożyczkowej.

Ustawę krytykują także prawnicy.  “Nie wiem, jak Komisja Europejska zareaguje na to nowoprzyjęte prawo, natomiast nie mam wątpliwości co do tego, że żaden z warunków przedstawionych przez Ursulę von der Leyen, przez Komisję Europejską nie został spełniony” – powiedziała w TVN24 sędzia Monika Frąckowiak ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. “To, do czego sprowadza się ta ustawa, to jest tylko i wyłącznie zmiana tabliczek i próba zamydlenia oczu przedstawicielom Komisji Europejskiej”, dodała.

Sejm przyjął ustawę o SN daleką od wymogów stawianych przez UE. Co na to KE?

Ustawa teraz trafi na biurko prezydenta Andrzeja Dudy, który zapowiedział, że “rozstrzygnięcie nastąpi najszybciej, jak to będzie możliwe”. 

Wtóruje jej prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Maciej Nowicki, którego zdaniem ustawa w tym kształcie to “jedna wielka fikcja, zmiana wyłącznie etykietalna, zmiana nazwy izby bez realnej zmiany”.  “Bruksela doskonale wie, że PiS, mówiąc kolokwialnie, zrobił ją w konia. Po prostu oszukał, cynicznie rozgrywając podstawowe dla Polski problemy”, powiedział cytowany w Onecie Nowicki.

“Takim skrajnym cynizmem był fakt, że senatorowie PiS, na dzień przed wizytą w Polsce szefowej KE Ursuli von der Leyen, tworzyli z gruntu fałszywe wrażenie wspólnoty i zgody narodowej, głosując za poprawkami wniesionymi przez senatorów klubów, które w Sejmie są opozycyjne. A trudno się nie domyślać, że wiedzieli już wtedy, że te poprawki zostaną w Sejmie odrzucone”, podkreślił prezes HFPC.

W obronie nowelizacji ustawy o SN w obecnym kształcie stanął rzecznik rządu Piotr Müller. “Opozycja chciała iść w sposób, który nie wynika z kamieni milowych, który mógłby doprowadzić do anarchizacji funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, dlatego zdecydowaliśmy się te poprawki odrzucić”, przekonywał  rzecznik po głosowaniu w Sejmie.

Solidarna Polska zgłasza zastrzeżenia

Tymczasem ostateczny kształt tak zwanych kamieni milowych i sposób przyjmowania Krajowego Planu Odbudowy wywołały ostatnio poważny spór w Zjednoczonej Prawicy. Solidarna Polska utrzymuje, że treść zawarta w tzw. Kamieniach milowych nie była z tą partią konsultowana. Zaprzeczają temu zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i  minister rozwoju Waldemar Buda.

„Wszystkie wskaźniki, cele i kamienie milowe, zostały przyjęte 30 kwietnia 2021 roku przez całą Radę Ministrów – wszyscy, którzy wtedy zapoznali się z dokumentem, doskonale wiedzą, co jest w tym dokumencie”, zapewnił wczoraj premier. Również minister rozwoju powiedział w Radiu ZET, że Solidarna Polska uczestniczyła w procesie przyjmowania tego dokumentu.

“Żądania KE nie były konsultowane z Solidarną Polską? Uczestniczyła w tym procesie jak każdy inny podmiot rządu. Nie słyszałem sprzeciwu, by przy przyjmowaniu KPO przez Radę Ministrów ktokolwiek się sprzeciwił. W trybie obiegowym została przyjęta jednomyślnością”, oświadczył minister rozwoju.

UE wypłaciła niemal 100 mld euro z Funduszu Odbudowy. Polska wciąż czeka

Tymczasem polski Krajowy Plan Odbudowy od roku czeka na formalną akceptację KE.

“Niestety, ale jest to nieprawda”, zareagował tymczasem na twitterze przedstawiciel Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Przyznał co prawda, że rząd przyjął ten dokument, ale podkreślił, że później wniesiono do niego zmiany, które już nie były przedmiotem konsultacji. „Finalne brzmienie kamieni milowych nie było konsultowane w ramach rządu”, napisał. Kaleta dodał, że “na pierwotne KPO (rok temu, w innej treści)” ministerstwo sprawiedliwości miało dwie godziny.

W sobotę (11 czerwca) odbyła się narada zarządu Solidarnej Polski ws. uzgodnionych z Komisją Europejską tzw. kamieni milowych i Krajowego Planu Odbudowy. W przyjętej uchwale uznano m.in. że KE „wychodzi poza traktatowe kompetencje, próbując narzucić Polsce niekorzystne rozwiązania z zakresu prawa i gospodarki, zawarte w tzw. kamieniach milowych”.