Morawiecki: Na szefa KE Polska poprze wyłącznie kandydata kompromisu

Premier Mateusz Morawiecki na szczycie UE, źródło Krystian Maj KPRM

Premier Mateusz Morawiecki na szczycie UE, źródło Krystian Maj KPRM

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zawiesił wczoraj późnym wieczorem nadzwyczajny szczyt UE ws. obsady najważniejszych stanowisk w unijnych instytucjach. Największe kontrowersje budzi kandydatura Fransa Timmermansa na szefa KE, której najbardziej zdecydowanie sprzeciwia się Grupa Wyszehradzka z Polską na czele.

 

Morawiecki: Timmermans nie jest kandydatem kompromisu

“Jestem przekonany, że wiele delegacji, większość państw, jeśli nie wszystkie, żywią takie przekonanie, że powinniśmy znaleźć kandydata, który na to najważniejsze stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej będzie potrafił jednoczyć, będzie potrafił budować mosty, szukać kompromisów, czasem ponad różnymi zdaniami i podziałami” – powiedział  dziennikarzom premier Mateusz Morawiecki przed rozpoczęciem obrad niedzielnego (30 czerwca) szczytu.

Na pytanie czy mógłby być nim wiodący kandydat socjalistów, szef polskiego rządu zwrócił uwagę, że „Frans Timmermans nie jest kandydatem kompromisu”. “Frans Timmermans jest oczywiście kandydatem, który bardzo mocno dzieli Europę i z całą pewnością nie rozumie Europy Centralnej, nie rozumie Europy, która wydobywa się z zapaści postkomunistycznej” – uzasadniał szef polskiego rządu.

Zwrócił przy tym uwagę, że Europa stoi przed ważnymi decyzjami dotyczącymi ochrony klimatu, przyszłego wieloletniego budżetu UE oraz polityki zewnętrznej i handlowej. „W takich okolicznościach Europa musi mieć kandydatów, którzy potrafią łączyć, potrafią wypracowywać konsensus, potrafią wypracowywać kompromis. Polska opowiada się za takimi kandydatami” – podkreślił premier. Wyraził też przekonanie, że uda się znaleźć osobę odpowiednią dla Europy, „również w kontekście agendy strategicznej, którą uzgodniliśmy”.

Media informują – powołując się na nieoficjalne wypowiedzi polskich dyplomatów – że gdyby sprzeciw Grupy Wyszehradzkiej, “napędzany” przed szczytem przez polskiego premiera, wielu niezadowolonych przywódców nie zgłaszałoby obiekcji co do Timmermansa „mimo kwaśnych min”.

V4 nie ma wspólnego kandydata na szefa KE?

Premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej, którzy mieli wczoraj uzgodnić potencjalne kandydatury na czołowe funkcje w UE, ustalili jednak jedynie, że wspólne stanowisko zajmą na najbliższym szczycie UE.

Viktor Orban: To historyczny błąd

Tymczasem szef węgierskiego rządu i lider rządzącej tam partii Fidesz (która została zawieszona w prawach członkach Europejskiej Partii Ludowej) Viktor Orbán napisał list do szefa Europejskiej Partii Ludowej Josepha Daula z gwałtownym sprzeciwem wobec poparcia EPL dla kandydatury Timmermansa na szefa przyszłej KE. List szefa węgierskiego rządu umieściła na twitterze minister ds. europejskich tego kraju Judit Varga.

Orbán informuje w nim m.in., że kandydatura Timmermansa jest elementem francusko-niemieckiego porozumienia i ostrzega, że poparcie chadeków dla kandydata socjalistów byłoby w jego ocenie  „bardzo poważnym, a być może nawet historycznym błędem”. „To oznaczałoby, że polityczna partia, która wygrała wybory (do PE), oddałaby stanowisko, o które walczyła” i to największemu rywalowi – podkreślił premier Węgier. Uznał także, że taki scenariusz byłby „poniżający” i zwrócił uwagę, że uderzyłoby to w „prestiż” EPL wśród wyborców tej – wciąż największej w PE – rodziny politycznej.

Natomiast w ocenie ustępującego szefa KE Jeana-Claude`a Junckera, “kandydatura Fransa Timmermansa na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej jest jedną z tych, które należy poważnie brać pod uwagę”. Wcześniej bowiem Donald Tusk przekazał liderom Parlamentu Europejskiego propozycję Francji, Niemiec, Holandii i Hiszpanii, żeby stanowisko szefa Komisji Europejskiej przypadło socjalistom, szefostwo PE – chadekom, a Rady Europejskiej – liberałom.

Juncker: EPL jednomyślnie popiera Webera na nowego szefa KE

Ustępujący przewodniczący Komisji Europejskiej po raz pierwszy otwarcie i mocno poparł kandydaturę obecnego szefa frakcji Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim na swojego następcę. Stwierdził także, że EPL nie ma „żadnego planu B” i Weber, który jest tzw. Spitzenkadidatem, pozostaje …

Podczas spotkania konferencji przewodniczących z Tuskiem nie wymieniono co prawda żadnych nazwisk, ale unijny parlament podtrzymał swoje poparcie wyłącznie dla tzw. kandydatów wiodących, wyłonionych przez polityczne frakcje w PE. Takim kandydatem socjalistów (na szefa KE) jest właśnie obecny wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans.

Trudny szczyt UE ws. stanowisk –  trzecie podejście

Szef Rady Europejskiej zawiesił wczoraj późnym wieczorem nadzwyczajny szczyt UE na rzecz dwustronnych spotkań ws. obsady najważniejszych stanowisk w unijnych instytucjach. Obrady szczytu mają być jednak wznowione jeszcze w nocy z niedzieli na poniedziałek. Unijni przywódcy mają uzgodnić nazwisko nowego szefa Komisji Europejskiej, szefa Rady Europejskiej, wysokiego przedstawiciela ds. Zagranicznych i polityki bezpieczeństwa (tzw. szefa unijnej dyplomacji) oraz przewodniczącego PE.

Szczyt UE: Dyskusja o obsadzie najważniejszych stanowisk jeszcze potrwa

Przywódcy państw członkowskich zgromadzeni na szczycie w Brukseli dyskutowali o obsadzie najważniejszych stanowisk w UE, a przede wszystkim o tym kto pokieruje nową Komisją Europejską. Rozmowy prowadzono oficjalnie podczas roboczej kolacji oraz zakulisowo. Nie udało się jednak ustalić żadnych nazwisk.
 

Jeszcze …

Nadzwyczajny szczyt UE, na którym szefowie państw i rządów podejmują trzecią już próbę uzgodnienia nazwisk polityków mających objąć najważniejsze stanowiska w unijnych instytucjach, rozpoczął się z ponad trzygodzinnym opóźnieniem (planowo rozmowy miały się rozpocząć w niedzielę o godz. 18, a zaczęły się dopiero przed godz. 21.30). Powodem były przedłużające się konsultacje przywódców 28 państw członkowskich prowadzone w mniejszych grupach, a dotyczących kandydatury na przewodniczącego KE. Obserwatorzy już wtedy przewidywali, że unijny szczyt potrwa do dziś (1 lipca).

Media podały wieczorem – powołując się źródła unijne – że jeśli również tym razem nie uda się uzgodnić nazwiska przyszłego szefa KE, to Donald Tusk zarządzi głosowanie. Do wyłonienia przewodniczącego Komisji nie potrzebna jest w Radzie Europejskiej jednomyślność, a jedynie tzw. wzmocniona większość kwalifikowana. Oznacza to, że “za” musi opowiedzieć się co najmniej 72 proc. państw członkowskich, reprezentujących co najmniej 65 proc. ludności UE, czyli co najmniej 21 krajów. Do blokady potrzeba ich natomiast co najmniej ośmiu.

Rosną szanse Georgiewy

Czechy, Polska, Słowacja, Węgry nie mają co prawda możliwości samodzielnego zablokowania jego kandydatury. Gdyby jednak dołączyło do nich kilka innych państw, których liderzy są w EPL (jest ich siedmiu), to wystarczyłoby do zbudowania blokującej mniejszości (wtedy Holender nie miałby szans na zajęcie najważniejszego stanowiska w UE).

Tymczasem według mediów Bułgaria i Chorwacja zapewniły, że dołączają do sprzeciwu wobec obecnego wiceszefa KE, niechęć wobec jego kandydatury wyraziły też Włochy, a według źródeł – na które powołuje się PAP – sceptyczne wobec Holendra mają być ponadto Estonia i Litwa. Ponadto okazało się, że zgody co do obecnych propozycji personalnych na najważniejsze stanowiska w Unii nie ma w Europejskiej Partii Ludowej. Jako ilustrację obecnego wśród chadeków sprzeciwu wobec kandydatury Timmermansa media cytują też słowa przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny po niedzielnym spotkaniu przywódców EPL. „Nie ma zgody, i nie będzie zgody” – miał powiedzieć lider Platformy.

Rosną wobec tego szanse Bułgarki Kristaliny Georgiewy, której w jednym ze scenariuszy przedstawianych jako możliwy do przyjęcia, miałoby być zaproponowane stanowisko szefa KE.

Rezygnacja Georgiewy z KE zaskoczeniem

W zeszłym tygodniu swoje odejście z Komisji Europejskiej zapowiedziała jej wiceprzewodnicząca, Bułgarka Krystalina Georgiewa.  Georgiewa o swojej decyzji poinformowała KE tego samego dnia, w którym ją upubliczniła.

W piątek 28 października wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. budżetu i zasobów ludzkich Krystalina Georgiewa …