Morawiecki w rozmowie z Merkel potwierdził gotowość zawetowania unijnego budżetu

Morawiecki, Merkel, Polska, Niemcy, Unia Europejska, Węgry

Premier Morawiecki podkreślił, że kwestia kolejnego wieloletniego budżetu UE to aktualnie najważniejsze zadanie, jakie stoi przed prezydencją niemiecką w Radzie UE. / Foto via flickr [Kancelaria Premiera]

Premier Mateusz Morawiecki potwierdził podczas piątkowej wideokonferencji z Angelą Merkel „gotowość do zawetowania nowego budżetu UE”.

 

„Potwierdziłem kanclerz Niemiec naszą gotowość do zawetowania nowego budżetu, jeżeli nie znajdziemy rozwiązania, które jest dobre dla całej UE, a nie tylko dla niektórych jej członków”, przekazał w piątek (27 listopada) premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z Angelą Merkel.

Szef rządu rozmawiał w piątek telefonicznie z kanclerz Niemiec w sprawie m.in. negocjacji dotyczących wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027, w tym o rozporządzeniu dotyczącym mechanizmu powiązania budżetu z praworządnością, któremu sprzeciwia się Polska i Węgry.

Polska będzie bronić swoich praw

Po zakończeniu rozmowy z Angelą Merkel, premier Polski napisał na Facebooku: „Na wstępie rozmowy podkreśliłem raz jeszcze, że będziemy bronić suwerennego prawa państw europejskich do realizowania zmian i reform oraz litery i ducha traktatów, które stanowią prawo pierwotne i nadrzędne wobec jakichkolwiek innych aktów prawnych i wtórnych mechanizmów, jakie zawierają aktualne propozycje instytucji europejskich. To stwierdzenie stanowi fundament naszego stanowiska i punkt wyjścia do dalszych rozmów”. Premier Polski zapewnił, że „spotkanie odbyło się w dobrej atmosferze poszanowania odmienności naszych stanowisk”.

Morawiecki podkreślił, że kwestia kolejnego wieloletniego budżetu UE to aktualnie najważniejsze zadanie, jakie stoi przed prezydencją niemiecką w Radzie UE. Dodał, że rozmowa odbyła się w dobrej atmosferze poszanowania „odmienności stanowisk”.

„Nasz wspólny sukces, jakim zakończyły się lipcowe negocjacje budżetowe, musi zostać teraz przełożony na odpowiednie zapisy prawne, które następnie zostaną zatwierdzone przez wszystkie państwa UE”, napisał szef rządu.

Szef polskiego rządu podkreślił również, że dotychczasowy projekt rozporządzenia nie został jeszcze ostatecznie zatwierdzony przez unijnych liderów.

Polska: Reakcja na propozycję szefowej KE, by odwołać się do TSUE 

W odpowiedzi na propozycje szefowej KE, by zaskarżyć rozporządzenie dot. mechanizmu praworządności do TSUE, premier Mateusz Morawiecki podkreślił wczoraj, że jest to możliwe dopiero po jego przyjęciu, a temu strona polska jest zdecydowanie przeciwna.

Polska liczy na nowe propozycje

Szef rządu zaznaczył, że Polska konsekwentnie stoi na stanowisku, że regulacje unijne muszą być zgodne z traktatami, decyzjami Rady Europejskiej i gwarantować pewność prawną. „Aktualny projekt rozporządzenia nie gwarantuje tej pewności. Zawarte w nim kryteria są ogólne i podatne na bardzo szeroką interpretację”, ocenił Morawiecki.

„Oświadczyłem dziś Pani Kanclerz, że Polska oczekuje dalszych prac pozwalających na możliwie szybkie znalezienie rozwiązania, które zagwarantuje prawa wszystkich państw członkowskich oraz poszanowanie procedur traktatowych”, napisał premier na Facebooku.

Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział na briefingu prasowym w Sejmie, że argumenty polskiego rządu zostały przyjęte przez kanclerz Niemiec. „Czekamy na kwestie związane z ewentualnymi innymi propozycjami. Żadna nowa propozycja nie pojawiła się w tym zakresie”, powiedział rzecznik rządu.

„Liczymy na to, że przed szczytem Rady Europejskiej, który odbywa się w dniach 10-11 grudnia taka propozycja zostanie przedstawiona, żebyśmy mogli ją zobaczyć i – mam nadzieję – też przyjąć w ramach szczytu Rady Europejskiej”, dodał Müller.

Heiko Maas optymistą ws. porozumienia z Polską i Węgrami. "Zatwierdzenie budżetu to kwestia dni"

„Mam absolutną pewność, że w ciągu najbliższych kilku dni znajdziemy kompromis”, oświadczył szef niemieckiego MSZ.

Polska i Węgry wetują unijny budżet

W ubiegłym tygodniu Polska oraz Węgry zapowiedziały weto ws. unijnego budżetu jako wyraz protestu wobec planowanego nowego mechanizmu powiązania budżetu z praworządnością. Obecnie grozi opóźnienie, jeśli chodzi o realizację wartego w sumie 1,8 bln euro pakietu, który obejmuje również wsparcie związane z epidemią koronawirusa warte do 750 mld euro. Rządy Polski i Węgier argumentują, że nowy mechanizm ograniczy ich suwerenność.