Premier Morawiecki: KPO dla Polski “stał się faktem”

Premier Mateusz Morawiecki w Ostrowie Wielkopolskim, źródło Krystian Maj KPRM

Premier Mateusz Morawiecki w Ostrowie Wielkopolskim, źródło Krystian Maj KPRM

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił wczoraj (15 maja), że KPO dla Polski “jest zatwierdzony, stał się faktem”. Jednak wbrew planom, w zeszłym tygodniu Sejm nie zajął się prezydenckim projektem nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, posłom udało się za to powołać sędziów na następną kadencję neo-KRS.

 

 

Polska jest więc nie tylko wciąż odcięta od funduszy z KPO, ale musi płacić milion euro za każdy dzień działania tej Izby.

Tymczasem rzeczniczka KE Veerle Nuyts podkreśliła w środę (11 maja), że KPO musi zawierać zobowiązania do likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego (co zakłada prezydencki projekt nowelizacji ustawy o SN), reformy systemu dyscyplinarnego (unijne trybunały orzekły m.in., że tzw. neoKRS została powołana niezgodnie ze standardami UE, a co za tym idzie – sędziowie przez nich powoływani nie są sędziami) i przywrócenia do orzekania sędziów zwolnionych niezgodnie z prawem (żaden z nich nie został jeszcze ponownie dopuszczony do pracy).

KE bliska akceptacji KPO, ale stawia warunki. Czy Polska dostanie pieniądze z Funduszu Odbudowy?

KE jest gotowa zaakceptować KPO dla Polski i to bez czekania na nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Stawia jednak pewne warunki.

Morawiecki: KPO “jest zatwierdzony, stał się faktem”

Mateusz Morawiecki poinformował w niedzielę (15 maja) w Ostrowie Wielkopolskim, że już we wtorek (10 maja) rząd rozpoczął procedurę zatwierdzenia Krajowego Planu Odbudowy. Zapewnił przy tym także, że koalicja rządowa porozumiała się ws. projektu ustawy o Sądzie Najwyższym.

“Uzgodniliśmy wszystkie tak zwane „kamienie milowe” i warunki po stronie Komisji Europejskiej i po naszej stronie, tak aby dwie strony spotkały się przy jednym stole, podały sobie ręce. Krajowy Plan Odbudowy, czyli te potężne granty z Unii Europejskiej, żeby zasilały także polskie szpitale, polską służbę zdrowia. To jest ten wielki krok, który zrobiliśmy. KPO jest zatwierdzony, stał się faktem”, oświadczył wczoraj Morawiecki.

Dodał, że Zjednoczona Prawica porozumiała się już w kwestii projektu ustawy dotyczącego Izby Dyscyplinarnej i innych zmian w Sądzie Najwyższym. “Tutaj także porozumieliśmy się w ramach koalicji rządzącej”, zapewnił szef rządu. Zaapelował przy tym do opozycji: “Nie odrzucajcie tej wielkiej pomocy ze strony UE. Ona jest dzisiaj potrzebna”, przekonywał Morawiecki.

Wkrótce akceptacja polskiego KPO? Rządzący studzą nastroje

Media informowały wczoraj, że szefowa KE Ursula von der Leyen może dać zielone światło dla polskiego KPO podczas wizyty w Warszawie w przyszłym tygodniu.

Muller: Akceptacja polskiego KPO za kilka, kilkanaście dni

Tymczasem rzecznik rządu Piotr Müller już w piątek (13 maja)  przekazał, że Polska i KE doszły do porozumienia ws. „kamieni milowych” warunkujących zatwierdzenie polskiego KPO. Dodał, że uzgodnienia zostały już przekazane do akceptacji KE, a zespoły negocjacyjne zakończyły prace ws. Krajowego Planu Odbudowy. Według Müllera „w najbliższych kilku, kilkunastu dniach powinno dojść do formalnego zaakceptowania KPO”.

Jednak jednym z tych uzgodnionych wg rzecznika “kamieni milowych” jest właśnie wciąż niepewna likwidacja Izby Dyscyplinarnej SN. Na razie – wbrew planom – na ostatnim posiedzeniu Sejm nie zajął się prezydenckim projektem nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Posłom udało się za to powołać sędziów na następną kadencję neo-KRS, co jest raczej posunięciem dokładnie odwrotnym do oczekiwanego po stronie unijnej.

Prezydencki projekt zakładał likwidację Izby Dyscyplinarnej SN, a tym samym miał załagodzić spór z Komisją Europejską o praworządność i umożliwić uruchomienie Krajowego Planu Odbudowy.  KPO dla Polski wart jest ponad 35 mld euro. Fakt, że Izba Dyscyplinarna wciąż działa oznacza nie tylko, że oddala się perspektywa unijnych pieniędzy z KPO, ale również kolejne miliony kary naliczanej (w wysokości jednego miliona euro dziennie) za naruszanie zasad praworządności.

Polska zawetowała minimalny światowy podatek dla firm. Rząd twierdzi, że nie chodzi o KPO

Pojawiły się sugestie, że polski rząd może chcieć w ten sposób wymusić odblokowanie funduszy z Krajowego Planu Odbudowy.

Starzy/nowi neo-sędziowie do neo-KRS

Natomiast powołanie sędziów do kontrowersyjnej Krajowej Rady Sądownictwa raczej ten polsko-unijny spór o praworządność ożywi i kolejny raz oddali perspektywę uruchomienia unijnych funduszy przeznaczonych na odbudowę gospodarki po pandemii. I to mimo, że unijne władze wielokrotnie sygnalizowały gotowość do przekazania tych pieniędzy domagając się spełnienia tylko trzech warunków nazywanych “kamieniami milowymi”.

Jednak na 15 wybranych w czwartek (12 maja) sędziów aż  11 już wcześniej wchodziło w skład neo-KRS. Kadencja Krajowej Rady Sądownictwa zakończyła się w marcu. Za kandydatami do nowego składu Rady głosowali posłowie PiS, Solidarnej Polski, Kukiz’15 i niezrzeszeni.

Odkładane wielokrotnie głosowanie posłowie PiS „wrzucili” do porządku obrad znienacka, tuż przed głosowaniem nad kandydaturą Adama Glapińskiego na druga kadencję prezesa NBP (w Sejmie była wtedy niemal stuprocentowa frekwencja posłów PiS). Mimo to wyboru dokonano w drugim głosowaniu – bezwzględną większością głosów.

Zgodnie bowiem z ustawą o KRS Sejm wybiera członków Rady na wspólną czteroletnią kadencję większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, głosując na listę kandydatów, ustaloną przez sejmową komisję. Jednak w przypadku niedokonania wyboru członków Rady w tym trybie, Sejm wybiera członków Rady bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, głosując nad tę samą listą kandydatów.

W pierwszym głosowaniu za listą 15 kandydatów (osiem kandydatur wskazało Prezydium Sejmu, siedem – klub PiS, a pozostałe kluby nie wskazały żadnych kandydatur) głosowało 233 posłów, 224 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. W związku z tym, że nie udało się osiągnąć większości 3/5 głosów (275 głosów), głosowanie przeprowadzono ponownie. Drugie głosowanie zakończyło się takim samym wynikiem, ale uzyskana w tym trybie bezwzględna większość głosów (229 głosów) pozwoliła na dokonanie wyboru nowej/starej “15”.

Członkami neo KRS zostali: Katarzyna Chmura, Dariusz Drajewicz, Grzegorz Furmankiewicz, Marek Jaskulski, Joanna Kołodziej-Michałowicz, Ewa Łąpińska, Zbigniew Łupina, Maciej Nawacki, Dagmara Pawełczyk-Woicka, Rafał Puchalski i aktualny przewodniczący KRS Paweł Styrna. Ponadto do składu Rady trafili również: wiceminister sprawiedliwości i sędzia NSA Anna Dalkowska; sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza Irena Bochniak; sędzia Sądu Rejonowego w Nowym Targu Krystyna Morawa-Fryźlewicz i sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Stanisław Zdun.