Polska zostanie pozbawiona unijnych funduszy? “Komisja zastosuje mechanizm warunkowości w ciągu kilku dni lub tygodni”

Polska, Węgry, praworządność, unijny komisarz do spraw sprawiedliwości Didier Reynders, Komisja Europejska, Chorwacja, pandemia, koronawirus, COVID19, rządy prawa

"Chcemy wyjść z pandemii z tym samym systemem demokratycznym, który mieliśmy na jej początku, a jeśli to możliwe, nawet z lepszym. To, czego nie chcemy, to wykorzystywana pandemii do wprowadzania ograniczeń, które są nieproporcjonalne do zagrożenia", mówi w rozmowie z EURACTIV.hr unijny komisarz Didier Reynders. / Foto via [European Parliament]

Komisja Europejska może użyć mechanizmu warunkowości w najbliższych dniach lub tygodniach, przekazał unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders. Jutro w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego na temat „kryzysu praworządności w Polsce”.

 

 

W wywiadzie dla telewizji Bloomberg komisarz Didier Reynders powiedział, że „to kwestia dni lub tygodni, maksymalnie”, kiedy Komisja zastosuje mechanizm warunkowości. „Na razie staramy się zebrać jak najsolidniejsze dane, żeby zareagować”, dodał. 

Mechanizm warunkowości został przyjęty w grudniu ubiegłego roku i wszedł w życie 1 stycznia 2021 r. Rozporządzenie ma na celu ochronę funduszy UE przed ich ewentualnym niewłaściwym wykorzystaniem przez państwa członkowskie.

Zakłada, że UE może wstrzymać wypłatę środków unijnych dla państwa jeśli uzna, że istnieje ryzyko ich niewłaściwego wykorzystania. Innymi słowy kraj, który nie przestrzega prawa UE mógłby zostać pozbawiony funduszy z budżetu Unii.

Jednak Komisja zwlekała z zastosowaniem mechanizmu, ponieważ Polska i Węgry wnioskowały o wstrzymanie się z tym do czasu, aż TSUE orzeknie czy procedura jest zgodna z unijnym prawem.

Z powodu „bezczynności” Komisji zareagować postanowił Parlament Europejski. W czwartek (14 października) komisja prawna Parlamentu przegłosowała skierowanie pozwu przeciwko Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Europosłowie domagają się szybkiego zastosowania mechanizmu „pieniądze za praworządność”. Ostateczna decyzja w sprawie pozwu należy do przewodniczącego PE Davida Sassolego. 

Europosłowie chcą pozwać Komisję Europejską. Powodem zaniechanie ws. mechanizmu "pieniądze za praworządność"

Parlament Europejski krytykuje Komisję Europejską za bezczynność wobec naruszeń praworządności w państwach członkowskich.

Polska zostanie pozbawiona unijnych funduszy?

Kwestia zastosowania mechanizmu wiąże się z trwającym sporem wokół wyższości prawa krajowego nad unijnym i wyrokiem polskiego Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. 

Ważą się też losy Krajowego Planu Odbudowy Polski, którego Komisja Europejska do tej pory – w obliczu sporu o prymat prawa UE nad polską konstytucją – nie zaakceptowała.

W ubiegłym tygodniu komisarz Reynders powiedział, że Komisja Europejska zareaguje na wyrok TK i przeanalizuje możliwość użycia przeciwko Polsce „narzędzi traktatowych”, w tym mechanizmu warunkowości.

„Mamy coraz więcej obaw co do rozwoju sytuacji w Polsce. Jesteśmy zaangażowani w różne procedury, by bronić niezależności systemu sprawiedliwości, de facto, aby bronić praw obywatelskich w Polsce jak i we wszystkich państwach członkowskich”, stwierdził.

Jutro (19 października) w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata „Kryzys praworządności w Polsce a prymat prawa unijnego”, w której udział weźmie premier Mateusz Morawiecki, a także przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. 

Z kolei w czwartek przywódcy państw unijnych mają negocjować z szefem polskiego rządu formułę, która potwierdzi prymat prawa europejskiego, jednocześnie zachowując orzeczenie TK. Według informacji „Rzeczpospolitej”, takie rozwiązanie pozwoliłoby na szybkie odblokowanie polskiego KPO.