Macedoński film z nagrodą Parlamentu Europejskiego

Na zdjęciu Zorica Nusheva odtwórczyni głównej roli w nagrodzonym filmie / Fot. via twitter @Europarl_PL

Tegoroczna Nagroda Filmowa LUX Parlamentu Europejskiego przypadła macedońskiemu filmowi pt. „Bóg istnieje, a Jej imię to Petrunia” w reżyserii Teony Strugar Mitevskiej.

 

 

Europosłowie już po raz trzynasty wybrali zwycięzcę Nagrody Filmowej LUX. W tegorocznej edycji o laur zwycięzcy rywalizowały trzy tytuły: zwycięska „Bóg istnieje, a Jej imię to Petrunia” z Macedonii Północnej, „Królestwo” z Hiszpanii oraz „Kto zabił sekretarza generalnego ONZ”, czyli koprodukcja wyreżyserowana przez Duńczyka Madsa Brüggera.

„W Hollywood wszystkie filmy robione są po angielsku. W Unii Europejskiej mówimy w 24 językach. Naszym zadaniem jest przekucie potencjalnej trudności – jaką jest różnorodność językowa Europy – w naszą siłę. Kiedyś nikt sobie nie wyobrażał, że Niemcy usiądą do stołu negocjacyjnego z Francuzami, kiedyś nikt nie wyobrażał sobie Europy bez granic. Ten sam krok robimy w kulturze. Nieważne czy to film macedoński, duński, czy hiszpański, wciąż łączy naszych twórców i widzów europejska tożsamość. A my najlepsze europejskie filmy tłumaczymy na wszystkie języki UE” – powiedziała wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Klára Dobrev

Jakie książki czytają na wakacjach polscy europosłowie?

Jakie książki na lato? Co i dlaczego podczas wakacji czytają polscy europosłowie? Decyduje chęć zapomnienia o trudnej pracy? Dążenie do poszerzenia horyzontów intelektualnych a może nadrabianie zaległości czytelniczych? Jeśli tak samo jak redakcja EURACTIV.pl są Państwo ciekawi – po odpowiedzi …

Sojusz ołtarza z tronem

Zwycięski film opowiada historię młodej Macedonki, absolwentki historii, która w wyniku splotu okoliczności bierze udział w tradycyjnej ceremonii religijnej przeznaczonej wyłącznie dla mężczyzn. W efekcie udaje jej się zdobyć święty krzyż wrzucony do wody, czym budzi agresję mężczyzn oraz kapłana, który próbując „odzyskać” święty artefakt zwraca się o pomoc policji.

Petrunia – bo tak nazywa się bohaterka filmu – odmawia jednak zwrotu krzyża i podejmuje samotną walkę z patriarchalnymi normami społecznymi. „Film jest oparty na rzeczywistych wydarzeniach, które miały miejsce w 2013 r. w Macedonii” – powiedziała Labina Mitevska odtwórczyni jednej z głównych ról w filmie w rozmowie z Karoliną Zbytniewską z EURACTIV.pl.

„Macedońskie społeczeństwo nadal jest patriarchalne i trochę seksistowskie, ale to nie tylko nasz lokalny problem, ale – jak sądzę – także innych państw Europy (…). Obowiązkiem artystów jest mówić o trudnych sprawach, a im głośniej i częściej będziemy zabierali głos, tym zbudujemy lepszy świat” – dodała aktorka.

Film trafia do kin w czasie, gdy Macedonia Północna coraz częściej gości w przekazach medialnych w całej Europie. To głównie zasługa osiągnięcia historycznego porozumienia z Grecją ws. zmiany nazwy Byłej Jugosłowiańska Republiki Macedonii oraz sprzeciwu Francji odnośnie podjęcia rozmów akcesyjnych z dwoma państwami bałkańskimi: Macedonią Północną i Albanią. W tym kontekście dużo mówiło się o rozczarowaniu obywateli obu państw, odrzuconych (już po raz drugi) przez UE, pomimo podjęcia wysiłku reform.

„Ostatnie 25 lat było trudne dla nas trudne. Zmieniono nazwę naszego państwa, co spowodowało niezadowolenie wśród znacznej części społeczeństwa. Nadal jednak mamy nadzieję na zmiany. Jesteśmy częścią Europy i chcemy dołączyć do UE. Patrzymy na przyszłość z optymizmem” – dodała Mitevska.

„Moja bohaterka walczy o szczęście, równouprawnienie. Pokazuje, że kobiety muszą walczyć o swoje prawa; że wszyscy jesteśmy równi, bez względu na płeć” – podkreśliła Zorica Nusheva, odtwórczyni głównej roli w rozmowie z Karoliną Zbytniewską.

Błędne koło greckich kompleksów – WYWIAD

Skąd tyle hałasu o nazwę Macedonii? Grecy po prostu obawiają się, że nie dość, że przez kryzys stracili pieniądze i godność, to teraz jeszcze próbuje się ich pozbawić historii i tożsamości – twierdzi dr Nikos Erinakis*, dyrektor ds. badań naukowych …

Skorumpowany kraj

Drugim z nominowanych filmów było „Królestwo” w reżyserii Rodriga Sorogoyena. Obraz opowiada historię polityka, który znalazł się w sytuacji kozła ofiarnego skandalu korupcyjnego w szeregach macierzystego ugrupowania. Napiętnowany przez opinię publiczną, opuszczony przez współpracowników oraz przyjaciół podejmuje samotną walkę przeciwko systemowi, który doprowadził do zniszczenia jego reputacji.

„W filmie nie chcieliśmy nikogo piętnować: partii politycznej czy konkretnej postaci. Zależało nam nam pokazaniu historii człowieka uwikłanego w historię. Przyjrzenia się, jak daleko są w stanie posunąć się ludzie, aby zrealizować swoje cele wykorzystując władzę, jaka daje polityka” – powiedział Karolinie Zbytniewskiej producent „Królestwa” Gerrardo Herrero

Dekadę temu wybuchł największy skandal korupcyjny w nowożytnej historii kraju. W aferę Gürtel – określaną hiszpańską aferą Watergate – zamieszani byli wysoko postawieni członkowie prawicowej Partii Ludowej (PP), którzy przez wiele lat czerpali korzyści w zamian za wydawanie korzystnych decyzji we wspólnotach autonomicznych Madrytu i Walencji. Środki te miały być następnie wykorzystywane do finansowania kampanii wyborczych oraz innych wydatków partyjnych.

Korupcja w hiszpańskiej polityce jest nadal aktualnym tematem. „Nieuczciwość polityków jest obecna w Hiszpanii, ale to przecież uniwersalny problem (…). Korupcja zagraża demokracji, której my, obywatele powinniśmy bronić”.

W wyniku afery „Caso Gürtel” skazano 37 osób. Łączna suma wyroków wyniosła 351 lat. Ten skandal odcisnął także piętno na hiszpańskiej polityce. Na przełomie maja i czerwca 2018 r. po raz pierwszy w historii kraju po przywróceniu demokracji opozycja z sukcesem przeprowadziła wotum nieufności. W jego wyniku z urzędem premiera pożegnał się Mariano Rajoy z PP.

„Skandale polityczne oraz kryzys gospodarczy doprowadziły do odrzucenia tradycyjnych partii przez obywateli, do zakończenia rzeczywistego dwupartyjnego systemu politycznego. Zmiany na scenie politycznej związane z powstaniem nowych ugrupowań to efekt utraty zaufania do sprawujących władzę”.

Hiszpania: Socjaliści i Podemos utworzą koalicję rządową

Partia Socjalistyczna (PSOE) podpisała wstępną umowę koalicyjną z lewicową Unidas Podemos (UP). Obu ugrupowaniom brakuje jednak ponad 20 mandatów do większości w parlamencie.

 

PSOE zdobyła w niedzielnych (10 listopada) wyborach parlamentarnych 120 mandatów w liczącym 350 miejsc Kongresie Deputowanych. Premier Pedro …

Reżyser od trudnych tematów

„Kto zabił sekretarza generalnego ONZ” był trzecim z nominowanych filmów. Jego reżyserem jest Mads Brügger znany z głośnego „Ambasadora” z początku dekady, w którym Duńczyk udając zachodniego biznesmena i jednocześnie przedstawiciela Liberii odsłaniał kulisy prowadzenia interesów w Afryce.

Tym razem Brügger przyjrzał się sprawie śmierci szwedzkiego sekretarza Generalnego ONZ Daga Hammarskjölda, który zginął w katastrofie lotniczej w 1961 r. w drodze na negocjacje dotyczące zawieszenia broni w celu rozwiązania konfliktu w Katandze, w Kongo.

Dlaczego duński reżyser zainteresował się realizacją filmu? „Po raz pierwszy przeczytałem o niej w 2012 r. Wtedy postanowiłem zająć się tym tematem, wokół którego narosło mnóstwo mitów. Zabicie sekretarza generalnego ONZ to jak – proszę wybaczyć porównanie – zamach na papieża” – powiedział Brügger w rozmowie z Karoliną Zbytniewską.

Zamiarem Hammarskjölda było uniemożliwienie takim krajom jak Wielka Brytania czy Francja przywrócenia ich wpływów w Afryce po uzyskaniu niepodległości przez byłe europejskie kolonie.  „Ta sprawa do tej pory nie jest w pełni wyjaśniona, a kluczowe dla niej państwa, jak Zjednoczone Królestwo, USA czy RPA – podejrzewane o udział w śmierci szefa ONZ – były niechętne wyjaśnienia tajemnicy. Samo to, że po ponad 50 latach od tragedii nadal nie znamy pełni prawdy o okolicznościach jest symptomatyczny” – twierdzi Duńczyk

Brügger zwraca uwagę, że kluczowa dla wyjaśnienia tajemnicy jest rola, jaką Hammarskjöld zamierzał odegrać we wspomnianych rozmowach pokojowych w Kongu, w jego aktywności, która była nie po myśli największych mocarstw. „W tej historii nie bez znaczenia jest rywalizacja o surowce”.

 

W 2018 r. Nagrodę LUX zdobyła koprodukcja islandzko-francusko-ukraińska zatytułowana „Kobieta idzie na wojnę”.

Literacki Nobel dla Olgi Tokarczuk

Olga Tokarczuk została laureatką Literackiej Nagrody Nobla za 2018 r. Nagrody nie przyznano w ubiegłym roku, ponieważ Akademią Szwedzką targał wówczas skandal obyczajowy. W tym roku przyznano więc dwie nagrody. Wyróżnienie za 2019 r. otrzymał Austriak Peter Handke.

 

Akademia Szwedzka przyznała …