Kryzys energetyczny: Niemcy nie chcą zmian w unijnym rynku energii. UE szuka porozumienia

kryzys-energetyczny-energia-gaz-luksemburg-ue-unia-europejska-polska-hiszpania-francja-niemcy

Ubiegłotygodniowy unijny szczyt, na którym poruszano kwestie kryzysu energetycznego [Photo via Rada Europejska]

Podczas wtorkowego (26 października) nadzwyczajnego spotkania w Luksemburgu, unijni ministrowie odpowiedzialni za energetykę będą rozmawiać o tym, w jaki sposób UE może uzupełnić środki podjęte dotychczas przez kraje członkowskie i co można zrobić, by w przyszłości zapobiec wstrząsom cenowym na rynku energetycznym. Między krajami nie ma jednak zgody. Przeciwne zmianom w unijnym rynku są Niemcy oraz Dania, Austria, Luksemburg, Finlandia, Łotwa, Estonia, Holandia, Irlandia.

 

 

 

Unijni ministrowie odpowiedzialni za energetykę omówią odpowiedź na tzw. „zestaw narzędzi” zaproponowany przez Komisję Europejską.

Został on przyjęty na początku tego miesiąca i stanowi zbiór opcji politycznych, które kraje członkowskie mogą wykorzystać do obniżenia rachunków za energię bez naruszania prawa UE.

Wśród nich znalazły się m.in. możliwość zezwolenia konsumentom na tymczasowe odroczenie płatności za energię elektryczną. Na dzisiejszym spotkaniu zebrani mają też poruszyć temat dostaw gazu.

Gazowa pułapka. Wyjaśniamy dlaczego energia jest w Polsce taka droga, a będzie jeszcze gorzej [WYWIAD]

Polsce brak gazu nie grozi, ale rząd ryzykuje trwałe uzależnienie Polski od gazu, jak obecnie w przypadku węgla. To niebezpieczne z wielu powodów – przekonuje ekspertka think tanku Ember.

Widać podziały

Pomimo tego, że problem rosnących cen gazu i energii dotyczy wszystkich państw, widać wyraźne różnice w preferowanych środkach zaradczych. Hiszpania Francja, Czechy oraz Grecja opowiadają się za propozycjami długoterminowymi – rozdzieleniem cen energii elektrycznej od cen gazu i wspólnymi zakupami państw UE, tak, jak miało to miejsce w przypadku szczepionek przeciwko COVID-19.

Nieprzychylna jest temu jednak inna grupa państw. W przeddzień spotkania, Niemcy, Dania, Austria, Luksemburg, Finlandia, Łotwa, Estonia, Holandia, Irlandia wydały wspólne oświadczenie, w którym sprzeciwiły się reformie rynku energii w UE i systemu handlu emisjami.

„Europejski rynek energii elektrycznej funkcjonował dobrze od 20 lat z naprawdę konkurencyjnymi cenami.  Ingerencja może być niezwykle niebezpieczna. To może zniszczyć całe zaufanie do tego rynku” – powiedział na początku tego miesiąca luksemburski minister ds. energii Claude Turmes.

Zdaniem dziewięciu państw północy, wachania cen mają swoje źródło w czynnikach globalnych i nie powinno się przebudowywać rynków wewnętrznych z tego powodu. „To nie będzie lekarstwo na złagodzenie obecnych rosnących cen energii, które są związane z rynkami paliw kopalnych” – napisano w oświadczeniu. Wskazano jednocześnie na konieczność oszczędzania energii i rozwijania transgranicznej wymiany energii w Europie. Celem jest osiągnięcie 15 proc. połączenia elektroenergetycznego do 2030 r.

W odpowiedzi na to, Hiszpania wystosowała swój własny dokument w którym podkreśliła ogromne koszty, jakie niesie ze sobą wzrost cen gazu ziemnego. „Odwraca to zasoby od transformacji energetycznej i ożywienia gospodarczego, a z każdym dniem jest coraz gorzej”. Oczekuje się, że w Luksemburgu hiszpańska minister ds. transformacji ekologicznej Teresa Ribera będzie zabiegać o wsparcie dla zmiany sposobu kalkulacji hurtowych cen energii elektrycznej.

Francja to kolejny kraj, który podczas ubiegłotygodniowego szczytu przywódców UE wzywał do reformy rynku energii elektrycznej. W wyniku unijnego systemu ustalania cen ceny energii elektrycznej we Francji wzrosły, a prezydent Emmanuel Macron przekonywał, że podważa to zaufanie obywateli UE do Zielonego Ładu.

Unijni przywódcy chcą działań Brukseli ws. cen energii. Polska obwinia Gazprom

Według Polski za obecną sytuację na rynku energii odpowiada rosyjski Gazprom.

Polskie stanowisko

Warszawa nie opowiedziała się po żadnej ze stron. Zrzuciła jednak część winy za niedawne podwyżki cen energii na politykę klimatyczną UE, jednocześnie wzywając do rewizji pakietu „Fit for 55”. Jednak osiem państw północnych, sprzeciwiających się reformie rynków energii, nie podziela tego poglądu, na co także zwróciły uwagę w swoim oświadczeniu.

„Zgadzamy się z Komisją, że niezwykle ważne jest szybkie kontynuowanie prac nad pakietem Fit-for-55, aby osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 r. zarządzana transformacja energetyczna nie jest przyczyną, ale częścią rozwiązania mającego na celu utrzymanie przystępnych i przewidywalnych cen” – napisano.

Na dzisiejszym posiedzeniu ministrowie będą także dyskutować o rozwoju wspólnej strategicznej rezerwy gazu i wspólnych, dobrowolnych zakupów. Ponadto, na posiedzeniu zostanie poruszona także kwestia Ukrainy, która zaoferowała Europie pomoc w magazynowaniu gazu za sprawą swoich podziemnych magazynów.