Koronawirus: Niemcy złamały reguły UE zamawiając dodatkowe szczepionki?

Szczepionka Johnson&Johnson wymaga podania tylko jednej dawki / Fot. Mirko Sajkov [Pixabay]

Szczepionka Johnson&Johnson wymaga podania tylko jednej dawki / Fot. Mirko Sajkov [Pixabay]

Komisja Europejska oświadczyła, że zamówienie przez Berlin dodatkowych dawek szczepionek oprócz tych, które otrzymują w ramach wspólnych zamówień UE, stoi w sprzeczności z unijną strategią szczepień. Niemcy poniosą konsekwencję z tego powodu?

 

 

W czasie półrocznego przewodnictwa w Radzie UE Niemcy wsparły Komisję Europejską w organizacji wspólnego zakupu szczepionek przeciwko SARS-CoV-2.

Same zdecydowały się jednak nie poprzestawać na transzach przysługujących im z unijnego zamówienia, ale zawierały także na własną rękę umowy z producentami, aby uzyskać większą ilość dawek preparatu.

W ten sposób Berlin wynegocjował kontrakty m.in. z firmami Pfizer, BioNTech oraz CureVac.

Koronawirus: Izrael szczepi najwięcej na świecie. Jak tego dokonał?

Izrael zaszczepił przeciwko koronawirusowi prawie półtora miliona osób, czyli ponad 15 proc. populacji kraju.

Berlin znalazł już naśladowców

Niemcy, kraj o 83-milionowej populacji, poinformowały, że będą dysponowały 94 mln dawek szczepionki Pfizer/BioNTech. 64 mln będzie pochodzić z unijnego zamówienia, zaś pozostałe 30 mln z umów bilateralnych.

Niemiecki rząd zamierza wykupić szczepionki, z zakupu których zrezygnują inne państwa członkowskie Unii Europejskiej, i w ten sposób pozyskać aż 50 mln dawek szczepionki  amerykańskiej firmy Moderna. To o wiele więcej, niż otrzymałyby Niemcy, opierając się tylko na strategii UE. Kraje nie muszą bowiem wykupywać całej przysługującej im kwoty szczepionek.

Niemieckie podejście znajduje już naśladowców. Część „resztek” preparatu zakupiła już Francja. Podobną strategię stosuje także Dania, która wykupiła jak dotąd 2,6 mln dawek szczepionki.

Zamieszanie ze szczepieniem w Niemczech. Minister zdrowia zaskoczony

Jeden z domów opieki, do którego dostarczono szczepionki, rozpoczął procedurę szczepienia wcześniej, niż przewidywała umowa z rządem.

KE: Działanie Niemiec sprzeczne z unijną strategią

Takie działanie stanowi naruszenie unijnej strategii szczepień, oświadczyła KE. Państwa członkowskie, przystępując do wspólnych zamówień, zgodziły się bowiem, by szczepionki były rozdzielane między kraje w zależności od ich populacji. Zobowiązały się, że nie będą negocjować żadnych dodatkowych, dwustronnych umów na zakup szczepionek.

Jeden z urzędników UE stwierdził jednak, że niemiecka decyzja o zakupie nadprogramowych dawek szczepionki nie stoi w sprzeczności z „duchem unijnej umowy w sprawie szczepionek”, gdyż dodatkowe szczepionki dotrą do Niemiec dopiero po dostawach w ramach Unii Europejskiej.

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen potwierdziła wczoraj (8 stycznia), że uzgodnienia prawne w sprawie szczepionek nie dopuszczają „równoległych negocjacji ani zawierania równoległych kontraktów”. Jak podkreśliła, umowy z firmami negocjuje Unia w imieniu wszystkich państw członkowskich.

Szefowa KE przypomniała, że Unia Europejska zamówiła o wiele więcej szczepionek, niż potrzeba, żeby zaszczepić wszystkich obywateli UE – łącznie 2,3 mld dawek.

Komisja Europejska zakupi dodatkowe 300 mln szczepionek przeciwko SARS-CoV-2

Zamówienie jest zwieńczeniem rozmów z firmą farmaceutyczną, o którym informowano kilka dni temu.

Niemcy bez konsekwencji? Oskarżenia o podwójne standardy

Rzecznik Komisji Eric Mamer podczas wczorajszej konferencji prasowej kilkukrotnie pytany był, czy KE wyciągnie jakieś konsekwencje wobec Berlina za złamanie unijnych ustaleń.

„Na pewno nie będziemy omawiać żadnych kroków prawnych”, stwierdził. „Najważniejsze, że posiadamy ramy, które zapewnią wystarczającą liczbę szczepionek dla wszystkich państw członkowskich”, powiedział. Mimo prób dziennikarzy powrotu do tematu, rzecznik odmówił dalszych wyjaśnień.

Niektórzy dziennikarze zasugerowali, że Komisja Europejska w sprawie szczepionek traktuje Niemcy w inny sposób, niż potraktowałaby pozostałe państwa Wspólnoty, zaś mówiąc o nowym kontrakcie na zwiększoną liczbę szczepionek, próbuje odwrócić uwagę od naruszeń dokonanych przez rząd RFN.

Komisja tego dnia poinformowała bowiem o zawarciu nowego kontraktu z firmami Pfizer i BioNTech na dostawę dodatkowych 300 mln dawek szczepionki przeciwko SARS-CoV-2. Jak powiedziała von der Leyen, razem ze szczepionkami od firmy Moderna wystarczą one do zaszczepienia ponad 80 proc. unijnej populacji.

Koronawirus: Szczepionka amerykańskiej Moderny zatwierdzona w UE

Testy dowiodły też 94-procentowej skuteczności tego preparatu.

Wiele państw spodziewało się szybszego zatwierdzenia szczepionki AstraZeneca

Niemiecki rząd, a zwłaszcza szef resortu zdrowia Jens Spahn, znaleźli się w ostatnim czasie pod ostrzałem opozycji i mediów za to, że nie zamówili wystarczającej liczby dawek szczepionek, by zaszczepić wszystkich chętnych obywateli.

Odpowiadając na zarzuty dotyczące samowolnego kupowania szczepionek Spahn tłumaczył więc, że Niemcy chcą kupować więcej preparatu, a „na tym etapie nie było tak naprawdę większego zainteresowania ze strony innych państw członkowskich”.

Problem polega na tym, że część spośród państw członkowskich postawiła raczej na szczepionkę opracowaną przez firmę AstraZeneca przy współpracy z Uniwersytetem Oksfordzkim. Jest ona nie tylko łatwiejsza w przechowywaniu, ale także najtańsza ze wszystkich preparatów dotąd wyprodukowanych, na które zamówienie złożyła KE – jedna dawka kosztuje poniżej 2 euro.

Jak tłumaczą unijni dyplomaci, spodziewano się, że to właśnie ten preparat jako pierwszy uzyska aprobatę Europejskiej Agencji Leków, a następnie zostanie dopuszczony przez Komisję. Państwa nie chciały zatem przepłacać i decydować się na duże zamówienia droższych szczepionek, gdy do wyboru były tańsze.

Według słów jednego z dyplomatów we wrześniu Niemcy namawiały inne państwa członkowskie UE na dodatkowe zamówienie 100 mln szczepionek produkcji Pfizera i BioNTech. Te jednak odmówiły, uważając ten preparat za zbyt drogi i trudny w przechowywaniu – wymaga on bowiem temperatury od ok.-80ºC do -60ºC, co wiąże się z koniecznością wykorzystania specjalnych lodówek lub suchego lodu.

Koronawirus: Kiedy szczepionka AstraZeneca zostanie zatwierdzona w UE?

30 grudnia preparat ten został dopuszczony do użytku w Wielkiej Brytanii.

Państwa UE nie chciały najdroższej szczepionki

Zgodnie z listą cen, nierozważnie ujawnioną w ubiegłym miesiącu przez belgijską sekretarz stanu ds. budżetu Evę De Bleeker,  najdroższą spośród zamówionych przez UE szczepionek jest ta od Moderny, która kosztuje prawie 15 euro za dawkę. Na drugim miejscu znajduje się właśnie szczepionka Pfizer/BioNTech, w cenie ok. 12 euro za dawkę. Preparat CureVac kosztuje ok. 10 euro, Sanofi/GSK niecałe 8 euro, a Johnson&Johnson ok. 7 euro.

Dzięki dodatkowym zamówieniom Niemcy będą dysponować dużą ilością dwóch pierwszych szczepionek zatwierdzonych do użytku w UE. Rząd może liczyć na prawie 100 mln dawek szczepionki Pfizer/BioNTech (64 mln z unijnego zamówienia i 30 mln zakupionych samodzielnie). Jeśli zaś chodzi o szczepionkę Moderny, to według przydziałów w ramach UE Niemcom przypadnie 30 mln dawek. Władze planują jednak skupienie tych dawek, z których zrezygnują inne państwa.

Ani KE, ani sama Moderna nie informują, ile dokładnie dawek zamawiają państwa. Z informacji zebranych przez „Politico” wynika jednak, że Polska zamówiła tylko 6,6 mln szczepionek Moderny, mimo że na nasz kraj przypadało 13 mln. Bułgaria zarezerwowała sobie 500 tys. dawek tego preparatu, czyli ok. 2 mln mniej, niż wynikało z unijnego przydziału.

Zamówienie Słowenii ma opiewać na 26 tys. dawek szczepionki, podczas gdy kraj ten mógł zamówić aż o 600 tys. więcej szczepionek. Belgia zamówiła natomiast 2 mln, choć z przydziału wynika, że przysługuje jej dwukrotność tej liczby. Mniej dawek zarezerwowała także Portugalia – 2,8 mln.

Żadne z tych państw nie potwierdziło, że pozostałe szczepionki z tych, które dla nich przeznaczono, zostaną zakupione przez Niemcy. Portugalska minister zdrowia Marta Temido poinformowała tylko, że szczepionki, z których zrezygnował rząd, trafią do unijnej puli, by mogły zamówić je inne kraje.

WHO zatwierdza szczepionkę Pfizer/BioNTech. Firma: Musimy zwiększyć produkcję

Prezes BioNTech Uğur Şahin ostrzegł, że jeśli nie uda się w najbliższym czasie radykalnie zwiększyć produkcji, konsorcjum Pfizer/BioNTech nie nadąży z podażą szczepionki.

Komisja Europejska wiedziała o nieprawidłowościach?

Nie wiadomo, czy Komisja Europejska zdawała sobie sprawę z umów, jakie zawierają Niemcy. Dotychczas KE nie informowała o żadnych kontraktach zawieranych przez państwa członkowskie poza pośrednictwem Unii Europejskiej.

W środę (6 stycznia) Komisja po raz pierwszy dała do zrozumienia, że wie o niemieckiej umowie z Pfizerem i BioNTech, ale myślano, że zawarto ją w ramach dodatkowych 100 mln szczepionek, których możliwość zamówienia przewidywał unijny kontrakt z tymi koncernami. Dopiero dzień później potwierdzono, że jest to osobna, bilateralna umowa.