Koronawirus: AstraZeneca zapowiada mniejsze dostawy szczepionek do UE

EMA ponownie potwierdziła, że korzyści z przyjmowania szczepionki AstraZeneca przewyższa ryzyko potencjalnych skutków ubocznych / Fot. Jernej Furman [Flickr, CC BY 2.0]

EMA ponownie potwierdziła, że korzyści z przyjmowania szczepionki AstraZeneca przewyższa ryzyko potencjalnych skutków ubocznych / Fot. Jernej Furman [Flickr, CC BY 2.0]

Pierwsze dostawy szczepionki na koronawirusa firmy AstraZeneca do krajów UE będą mniejsze od ustalonych ze względu na problemy w produkcji, poinformował brytyjski koncern. W ubiegłym roku firma podpisała umowę z Komisją Europejską na dostarczenie łącznie 400 mln dawek szczepionki.

 

AstraZeneca poinformowała kraje UE, że na początku mogą spodziewać się znacznie niższej liczby dostarczonych dawek preparatu tej firmy w porównaniu z wcześniejszymi deklaracjami.

„Nie przewidujemy opóźnień w rozpoczęciu dostaw, co nastąpi zaraz po zatwierdzeniu szczepionki w Unii Europejskiej, jednak początkowe dostawy będą mniejsze, niż pierwotnie zapowiadaliśmy”, powiadomił koncern w rozesłanym pocztą elektroniczną oświadczeniu. Jako przyczynę wskazano niższą od spodziewanej wydajność jednej z fabryk uczestniczących w łańcuchu produkcji.

Szczepionka Oxford/AstraZeneca do końca stycznia zatwierdzona przez Unię Europejską?

Decyzja EMA o potencjalnym dopuszczeniu już trzeciej szczepionki na unijnym rynku ma być podjęta nawet do 29 stycznia.

Pierwsze dostawy mniejsze o ponad połowę

W pierwszym kwartale tego roku Unia miała otrzymać 100 mln dawek szczepionki opracowanej przez AstraZeneca we współpracy z Uniwersytetem Oksfordzkim. Według informatorów gazety „Financial Times”, ostatecznie do państw UE może dotrzeć mniej niż 40 mln dawek szczepionki, a liczby te mogą się jeszcze zmienić.

Jeden z rzeczników Komisji Europejskiej poinformował, że podczas piątkowego (22 stycznia) spotkania z przedstawicielami Komisji firma potwierdziła przewidywane zmniejszenie pierwszych dostaw do krajów Wspólnoty, natomiast komisarz ds. zdrowia Stella Kyriakides oświadczyła, że państwa UE oraz sama Komisja przyjmują tę wiadomość z „dużym niezadowoleniem”.

„Nalegaliśmy na precyzyjne podawanie harmonogramów dostaw, na podstawie których państwa członkowskie mogłyby planować programy szczepień, pod warunkiem dopuszczenia danego preparatu do obrotu”, napisała Kyriakides na Twitterze.

Wcześniej podobne oburzenie w UE wzbudziła zapowiedź Pfizera tymczasowego zmniejszenia dostaw w związku ze staraniami na rzecz zwiększenia produkcji w fabryce w Belgii. Ministrowie zdrowia Danii, Finlandii, Szwecji oraz państw bałtyckich wystosowali nawet list do komisarz Kyriakides, w którym domagali się zażądania przez KE od firmy dokładniejszych wyjaśnień decyzji o zmniejszeniu dostaw szczepionek.

Według nich opóźnienia w dostawach preparatu do krajów członkowskich są „nie do przyjęcia”. „Nie tylko wpływają one na strategie szczepień, ale również obniżają wiarygodność samego procesu”, wskazali w liście.

Koronawirus: Pfizer zmniejsza dostawy szczepionki do Europy. W UE będą specjalne "paszporty szczepień"?

Dokument dawałby po przyjęciu szczepienia pewne prawa w lockdownie.

Rozpoczęcie dostaw przed zatwierdzeniem?

AstraZeneca była pierwszą firmą, z którą umowę w sprawie szczepionek podpisała KE. Kontrakt zakłada dostawę do UE 300 mln dawek, z opcją dokupienia kolejnych 100 mln. Jak zauważa „Business Insider”, 400 mln dawek pokryłoby prawie połowę zapotrzebowania 446 mln obywateli UE z których każdy musi być zaszczepiony dwukrotnie.

Preparat nie uzyskał jeszcze aprobaty Europejskiej Agencji Leków (EMA), a decyzja w tej sprawie ma zapaść 29 stycznia. Jednym z pomysłów na przyspieszenie przebiegu programów szczepień, o którym pisze „Financial Times”, było rozpoczęcie dystrybucji szczepionki do krajów UE jeszcze przed uzyskaniem przez producenta formalnych zezwoleń.

Rządy Austrii, Czech, Danii i Grecji wystosowały w tym tygodniu apel do przewodniczącego Rady Europejskiej Charles’a Michela, dotyczący rozpoczęcia dostaw przed zatwierdzeniem. Jak podkreśliły, pozwoliłoby im to zacząć szczepienia od razu po wydaniu zgody przez EMA i KE.

Komisja Europejska jest jednak sceptyczna, wskazując, że producenci prawdopodobnie nie będą chcieli brać na siebie odpowiedzialności prawnej za wypuszczenie szczepionek jeszcze przed ich formalną autoryzacją.

W niektórych z tych krajów zmniejszenie dostaw przez firmę AstraZeneca może spowodować poważne problemy. Według doniesień do Austrii w pierwszym kwartale tego roku ma trafić 600 tys. dawek zamiast oczekiwanych 2 mln. Informacji tych nie potwierdził minister zdrowia Rudolf Anschober, który stwierdził jednak, że jakiekolwiek opóźnienie w dostawach byłoby „nie do przyjęcia”.

Jeśli szczepionka AstraZeneca i Uniwersytetu Oksfordzkiego zostanie zaakceptowana przez Europejską Agencję Leków i Komisję Europejską, będzie to już trzeci tego typu preparat dopuszczony do użytku w UE, po szczepionkach amerykańsko-niemieckiego konsorcjum Pfizer/BioNTech oraz amerykańskiej Moderny.

Ulewne deszcze spowodowały w tym tygodniu podtopienia w Północnej Walii, gdzie znajduje się zakład produkcyjny AstraZeneca. Rzecznik firmy Wockhardt, do której należy fabryka, zapewnił jednak, że „powzięto wszelkie konieczne środki bezpieczeństwa, dzięki czemu udało się uniknąć szkód w produkcji czy dostania się wody do wnętrza budynku”. Na proces produkcyjny szczepionki mógł jednak wpłynąć niedawny pożar fabryki w Indiach.