Korekty w nowej Komisji Europejskiej

Ursula Von der Leyen, , źródło KE

Ursula Von der Leyen, , źródło KE

Przewodnicząca-elekt KE Ursula von der Leyen zgodziła się na zmianę nazw kilku tek przyszłych komisarzy.

 

Wygląda na to, że najwięcej stracił na tym polski komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski.

Nie będziemy chronić, tylko promować europejski styl życia

Ursula von der Leyen zgodziła się zmienić nazwę teki jednego z wiceszefów Komisji Margaritisa Schinasa z “ochrona europejskiego stylu życia” na “promocja europejskiego stylu życia”. Grupa Socjalistów i Demokratów (S&D), która dotychczasową nazwę teki Schinasa uznała  za „język skrajnej prawicy”, od września domagała się zmiany tej nazwy.

“Wszyscy zgadzamy się, że europejski styl życia to osiągnięcie, które musimy zachować, ale nie trzeba go bronić, tylko raczej promować” – przekonywała przewodnicząca grupy S&D w europarlamencie Hiszpanka Iratxe Garcia. Jej grupa argumentowała, że słowa o ochronie europejskiego stylu życia, w połączeniu z tematem migracji, którym ma się zajmować ten komisarz, to przejęcie języka skrajnej prawicy w Europie.

Von der Leyen długo broniła pierwotnej nazwy, ale w końcu zgodziła się, żeby zmienić nazwę teki. Jej rzecznik Eric Mamer przekonywał, że nowa szefowa KE „nie miała problemów z zaakceptowaniem tej propozycji”.

Do zmiany doszło kilka tygodni po wysłuchaniu Schinasa i przed spodziewanym jeszcze w tym miesiącu głosowaniem europosłów nad całą KE.

Co dalej z nową KE? Von der Leyen pisze drugi list do Johnsona

Przewodnicząca-elekt Komisji Europejskiej ponownie wysłała do premiera Wielkiej Brytanii list z prośbą o przedstawienie brytyjskiego kandydata do KE. Londyn powinien to zrobić w związku z opóźnieniem brexitu. Ale na razie tego nie robi.

 

Konieczność wskazania brytyjskiego kandydata do KE zapisano w …

Gentilioni koordynatorem zmian w systemie zarządzania gospodarczego w UE

Zmiany ustalone przez von der Leyen z S&D przewidują także, że przyszły komisarz ds. gospodarki Paolo Gentiloni ma być odpowiedzialny za koordynowanie zmian w systemie zarządzania gospodarczego w UE. Chodzi bowiem o to, żeby w ten sposób móc uwzględniać ONZ-owskie cele zrównoważonego rozwoju, które obejmują takie obszary jak zmiany klimatu, zdrowie, czy ubóstwo.

“Zapewnienie sprawiedliwego przejścia do zrównoważonego modelu gospodarczego jest dla nas kluczowe. Chcemy mieć pewność, że do europejskiego semestru zostaną dodane nowe wskaźniki, aby uwzględniać w nich nie tylko wzrost makroekonomiczny, ale także dobrobyt ludzi i szacunek dla środowiska” – podkreśliła cytowana w mediach Garcia.

Decydująca rola S&D?

Latem, w czasie głosowania europosłów nad kandydaturą von der Leyen na przewodniczącą KE, rozłam w grupie S&D niemal pozbawił ją stanowiska. Bez poparcia tej grupy politycznej nowa KE nie miałaby bowiem szans na zdobycie poparcia większości w PE. Kolejne głosowanie, tym razem nad zatwierdzeniem Komisji (która wg planu miała rozpocząć pracę pierwszego listopada) zaplanowane jest pod koniec bieżącego miesiąca.

Dwoje kolejnych kandydatów Rumunii do KE

Szefowa-elekt KE Ursula von der Leyen długo czekała na kandydaturę Rumunii do Komisji, a teraz ma wybór. Nowy rząd w Bukareszcie przedstawił bowiem na stanowisko unijnego komisarza aż dwoje europarlamentarzystów: Siegfrieda Muresana i Adinę Valean. 

Teka Schmita rozszerzona, Wojciechowskiego zawężona

Von der Leyen zgodziła się ponadto położyć większy nacisk na sprawy społeczne w przypadku innych komisarzy. Dotyczy to m.in. przyszłego komisarza z Luksemburga Nicolasa Schmita, który miał się zajmować miejscami pracy, a będzie odpowiadał również za prawa socjalne. Jego teka będzie teraz nosić nazwę „miejsca pracy i prawa socjalne”.

Portfolio litewskiego komisarza odpowiedzialnego za środowisko i oceany Virginiusa Sinkevičiusa ma natomiast zostać rozszerzone o rybołówstwo i nosić nazwę „środowisko, oceany i rybołówstwo”. Źródła w KE, na które powołuje się PAP, zapewniają, że nie będzie to oznaczało uszczuplenia teki komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego. “To tylko korekta nazwy tek” – przekonywał rozmówca agencji.

Wcześniej przyszłemu komisarzowi ds. rolnictwa odebrano kompetencje dotyczące spraw pomocy państwa w dziedzinie rolnictwa i przekazano je komisarz odpowiedzialnej m.in. za konkurencję, Margrethe Vestager. Tłumaczono wtedy, że jest to potrzebne, by „wzmocnić egzekwowanie zasad konkurencji we wszystkich sektorach”.