Komisarz Jourová: Obawiamy się zewnętrznej ingerencji w wybory do PE

Komisarz Věra Jourová, źródło: Flickr/EU2017EE Estonian Presidency, fot. Annika Haas

Komisarz Věra Jourová, źródło: Flickr/EU2017EE Estonian Presidency, fot. Annika Haas

Komisarz ds. sprawiedliwości, spraw konsumenckich i równości płci ostrzegała na forum Parlamentu Europejskiego przed zagrożeniami, jakie wobec demokracji niosą działania dezinformacyjne w internecie. Przekonywała też, że UE musi karać sankcjami państwa czy podmioty, które sięgają po takie działania.

 

Komisarz Věra Jourová, przemawiając w Strasburgu przed europosłami, przypomniała niedawną aferę wokół firmy Cambridge Analytica, która nielegalnie pozyskała dokładne dane na temat 80 mln użytkowników Facebooka, także w Europie. Dzięki temu mogła ich bardzo precyzyjnie sprofilować i przygotowywać usługi dla swoich klientów zainteresowanych wpływaniem na polityczne preferencje owych użytkowników. Firma najmocniej aktywna była podczas amerykańskiej kampanii prezydenckiej w 2016 r. Po ujawnieniu skali jej działań wybuchł międzynarodowy skandal.

„Sygnał alarmowy dla nas wszystkich”

Jourová podkreśliła, że UE musi wyciągnąć wnioski z tamtych wydarzeń. „Przypadek Facebooka i Cambridge Analytica był pod wieloma względami sygnałem alarmowym dla nas wszystkich. Po raz kolejny zdaliśmy sobie sprawę, że w świecie cyfrowym nasze dane osobowe mogą być wykorzystywane przeciwko nam. Przypomnieliśmy sobie, że cyberbezpieczeństwo i dezinformacja stanowią poważne wyzwania dla wolnych i demokratycznych wyborów, a cyfrowy wyścig zbrojeń nie jest pieśnią przyszłości. Dzieje się to właśnie tutaj i teraz” – powiedziała komisarz.

Wskazała przy tym na zaplanowane na maj przyszłego roku wybory do Parlamentu Europejskiego jako na moment, gdy Unia Europejska może być szczególnie narażona na prowadzone z zewnątrz działania dezinformujące społeczeństwo m.in. poprzez serwisy społecznościowe. W tym kontekście głośna jest działalność rosyjskiej firmy Internet Research Agency, która – jak ujawniło dziennikarskie śledztwo – działała de facto jako tzw. fabryka trolli, czyli poprzez tysiące fałszywych kont wpływała na dyskusje w internecie, m.in. w USA.

Łotwa: W dniu wyborów udaremniono atak hakerski

Podczas niedawnych wyborów parlamentarnych na Łotwie bardzo aktywnie działali hakerzy. Już wcześniej wiadomo było o nagłej lawinie prorosyjskich postów w jednym z popularnych serwisów społecznościowych. Teraz jednak dziennikarze dotarli do informacji na temat drugiego, dużo groźniejszego cyberataku.
 
Wybory parlamentarne na Łotwie, …

Partie polityczne pod większym nadzorem

Komisja Europejska jednak nie tylko ostrzega państwa członkowskie, ale także nawołuje do podjęcia konkretnych działań – przede wszystkim do tworzenia tzw. sieci wyborczej. Chodzi o wypracowanie współpracy i odpowiedniego poziomu koordynacji między instytucjami dbającymi o bezpieczeństwo procesu wyborczego w poszczególnych państwach członkowskich oraz organów zajmujących się ochroną danych. „Chodzi o to, by taka sieć była w stanie szybko wykryć potencjalne zagrożenia i szybko egzekwować istniejące regulacje, w tym dostępne sankcje finansowe” – tłumaczyła komisarz Jourová.

Bruksela proponuje bowiem nakładanie sankcji na partie polityczne, które niewłaściwie wykorzystywałyby dane osobowe lub pozyskiwały je nielegalnie. Dotyczyłoby to także wszystkich innych organizacji, które uczestniczyłyby w kampanii wyborczej – fundacji, stowarzyszeń czy komitetów poparcia. Wszyscy musieliby ujawniać swoje wydatki na kampanię prowadzoną w internecie oraz informować dokładnie, kto stoi stoi za daną reklamą czy spotem umieszczonym np. w serwisach społecznościowych. Kara mogłaby wynieść nawet 5 proc. rocznego budżetu danego ugrupowania lub organizacji. Kolejną sankcją byłoby zablokowanie dostępu do ubiegania się o unijne fundusze. Sankcje egzekwowałby Urząd ds. Europejskich Partii Politycznych i Europejskich Fundacji Politycznych (APPF).

KE stawia ultimatum Facebookowi

„Moja cierpliwość się skończyła” – oświadczyła komisarz ds. sprawiedliwości Věra Jourová. Chodzi o zbyt powolne podporządkowywanie się Facebooka unijnym regulacjom dotyczącym konkurencji przed końcem 2018 r.
 
Komisję Europejską zirytowało tempo, w jakim amerykański gigant internetowy dostosowuje do unijnych przepisów warunki oferowanych przez siebie …

Sankcje wobec autorów cyberataków

Komisja wyraziła natomiast zadowolenie z podjęcia przez państwa członkowskie na ubiegłotygodniowym szczycie w Brukseli zobowiązania do utworzenia systemu sankcji wobec autorów cyberataków, w tym także państw trzecich. Zapis o tym, że muszą one chronić system europejskiej demokracji i zwalczać dezinformację. Wszystko to w kontekście nadchodzących wyborów europejskich. „Nasze obecne zasady, praktyki i zwyczaje wyborcze wynikają z naszej niecyfrowej przeszłości. Limity wydatków na kampanię, surowe zasady dotyczące reklamy politycznej, w tym transparentność co do tego, kto prowadzi kampanię i kto za nią zapłacił, okresy ciszy wyborczej, rola mediów i dezinformacja – wszystkie zasady „offline” muszą być egzekwowane „online”, w świecie cyfrowym” – mówiła w PE komisarz Jourová.

Jak dodała, „nie możemy być naiwni i mamy bardzo mało czasu na działanie”. „Te wybory muszą być wolne od manipulacji, dezinformacji i zagranicznej ingerencji” – podkreśliła w swoim wystąpieniu w Strasburgu.

Twitter usunął 70 mln fałszywych kont. W dwa miesiące

Pomiędzy majem a czerwcem największa na świecie platforma mikroblogowa ostro przyspieszyła tempo walki z publikowaniem fałszywych treści. Jak ustaliły amerykańskie media, dziennie znikało z serwisu średnio ponad milion kont wykorzystywanych do kolportowania fake news lub propagandy. Podobna ilość ma znikać …