KE zapowiedziała ocenę „lex TVN” pod kątem zgodności z prawem Unii Europejskiej

Wiceprzewodnicząca KE Vĕra Jourová, źródło: EC - Audiovisual Service, European Union 2021, fot. Dati Bendo

Wiceprzewodnicząca KE Vĕra Jourová, źródło: EC - Audiovisual Service, European Union 2021, fot. Dati Bendo

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej poinformowała w Parlamencie Europejskim, że Bruksela ma obawy co do strategii jaką obecne polskie władze stosują do „repolonizacji” mediów. Zapowiedziała, że jeśli ustawa potocznie nazywana „lex TVN” zostanie przyjęta, Komisja się jej przyjrzy pod kątem zgodności z unijnym prawem.

 

Věra Jourová wystąpiła w PE podczas debaty dotyczącej wolności mediów i praworządności w Polsce. Podkreśliła przy tym wagę niezależnego dziennikarstwa we współczesnych demokracjach.

„Gdy wolność i pluralizm mediów są zagrożone, zagrożona jest demokracja. Mamy obawy co do sytuacji w Polsce. Obawiamy się, że tak zwana strategia >>repolonizacji<< mediów jest sprzeczna z naszymi wartościami – wolnością i pluralizmem mediów – oraz z naszym rynkiem wewnętrznym. Dlatego w naszym tegorocznym raporcie na temat praworządności omówiliśmy projekt nowej ustawy medialnej, znanej również jako >>Lex TVN<< oraz sytuację spółki >>Polska Press<<.

Kiedy Sejm zajmie się Lex TVN? 

Dziś rozpoczyna się posiedzenie Sejmu, ale porządek obrad nie przewiduje prac nad nowelizacją tzw. ustawy Lex TVN.

Czego dotyczą wątpliwości KE?

W pierwszym przypadku chodzi o ustawę zmieniającą sposób przyznawania w Polsce koncesji dla nadawców z zagranicznym kapitałem. Takiej koncesji nie otrzyma podmiot, którego większościowym właściciel jest spoza UE lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego, nawet jeśli działa poprzez spółkę zależną zarejestrowaną w Europie.

W takiej sytuacji jest jednak w Polsce tylko TVN, który na należy do amerykańskiego koncernu medialnego Discovery, ale poprzez zależną i zarejestrowaną w Holandii spółkę zależną Polish Television Holding BV.

Stąd podejrzenia o to – mimo zaprzeczeń ze strony rządu – że w rzeczywistości chodzi o zmuszenie Discovery do sprzedaży TVN, na przykład podmiotom powiązanym z obecną władzą, tak jak to stało się z konglomeratem prasowym „Polska Press” odkupionym niemieckiego holdingu Verlagsgruppe Passau przez kontrolowanego przez polskie państwo naftowego giganta Orlen.

Od podpisania w grudniu 2020 r. umowy w tej sprawie doszło już do zmiany 19 z 20 redaktorów w naczelnych w należących do Polska Press lokalnych dziennikach, a także do odejścia części wieloletnich dziennikarzy tych tytułów.

Senat zdecydowanie przeciwko Lex TVN 

Zdecydowaną większością głosów Senat odrzucił wczoraj nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, nazywaną Lex TVN.

Jourová: Media nie mogą podlegać politycznej presji

Wiceprzewodnicząca KE poinformowała, że Bruksela bacznie przygląda się pracom legislacyjnym nad „lex TVN”. „Usłyszałam bardzo wiele obaw w sprawie projektu ustawy. Wiem również, że Senat 9 września odrzucił ten projekt. Jeśli ta ustawa zostanie przyjęta, będziemy musieli ocenić jej zgodność z prawem unijnym” – powiedziała.

Jak dodała, że „jeśli chodzi o środowisko medialne, to nie powinno być żadnej politycznej presji, a dziennikarze powinni mieć odpowiednie warunki dla wykonywania swojej pracy”. Podkreśliła, że KE zbadałaby w przypadku „lex TVN” jej zgodność „w szczególności z prawem dotyczącym swobody przedsiębiorczości”.

Discovery już w połowie sierpnia poinformowało zaś, że w razie wejścia w życie tej ustawy „podejmie kroki prawne wobec polskiego rządu za naruszenie polsko-amerykańskiego traktatu o stosunkach handlowych i gospodarczych”.

Jeszcze wcześniej, bo już w lipcu, negatywnie projekt ocenił ówczesny amerykański chargé d’affaires amerykańskiej ambasady w Polsce Bix Aliu. „USA z rosnącym niepokojem obserwują procedurę związaną z koncesją TVN oraz nowy projekt zmian ustawy medialnej” – napisał na Twitterze.

Prezydent zawetuje "lex TVN"? "To kontrowersyjne rozwiązanie"

„W Ameryce wolność słowa jest posunięta bardzo, bardzo daleko. Krytyka, nawet bardzo ostra, jest czymś naturalnym, dlatego musimy dobrze zważyć nasze interesy”, podkreślił Andrzej Duda.

Co dalej z „lex TVN”?

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji dotąd nie przedłużyła TVN koncesji dla telewizji informacyjnej TVN24, która upływa 26 września, choć wniosek w tej sprawie został złożony wraz z kompletem dokumentów już 19 miesięcy temu.

Ustawa „lex TVN” została przez Sejm przyjęta 11 sierpnia, ale 9 września odrzucił ją zdecydowanie Senat. Być może Sejm ponownie zajmie się tą sprawą na rozpoczętym wczoraj (15 sierpnia) posiedzeniu plenarnym, choć oficjalnie nie ma takie punktu w porządku obrad.

Wicemarszałek Sejmu i jednocześnie szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki poinformował jednak, że posłowie rządzącej partii „zrobią tak, żeby zaskoczyć dziennikarzy i wprowadzą wniosek znienacka któregoś dnia”.

Krytycznie o „lex TV” wypowiadał się jednak prezydent Andrzej Duda, który w sierpniu wyraził wobec tej ustawy swój sceptycyzm w rozmowie z TVP Info. Nazwał ją „kontrowersyjnym rozwiązaniem” oraz stwierdził, że kwestia repolonizacji mediów powinna się odbyć na zasadzie rynkowej”.

To nasiliło spekulacje, że prezydent mógłby ustawę „lex TVN” zawetować.