KE zaniepokojona działaniami Izby Dyscyplinarnej SN

Rzecznik KE Christian Wigand, źródło Jennifer Jacquemart KE

Rzecznik KE Christian Wigand, źródło Jennifer Jacquemart KE

Komisja Europejska wyraziła wczoraj zaniepokojenie postępowaniami prowadzonymi w Izbie Dyscyplinarnej polskiego Sądu Najwyższego. KE już wcześniej zgłosiła do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę ws. funkcjonowania tej Izby, a TSUE w kwietniu nakazał natychmiastowe zawieszenie przepisów jej dotyczących do czasu wydania ostatecznego wyroku w tej sprawie.

 

Rząd zapewniał wtedy, że do tego czasu przepisy dotyczące Izby Dyscyplinarnej nie będą stosowane w sprawach dyscyplinarnych sędziów. Jednak takie sprawy wciąż są tam prowadzone, a rząd powtarza, że UE nie ma kompetencji do określenia ustrojów państw członkowskich ani do kształtowania kompetencji poszczególnych organów tych państw, do wpływania na wewnętrzną organizację tych organów, ani do zawieszenia ich działalności, zwłaszcza w odniesieniu do organów konstytucyjnych państwa członkowskiego.

TSUE zawiesza Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Wigand: Śledzimy z zaniepokojeniem rozwój wypadków

“Śledzimy z zaniepokojeniem rozwój wypadków związanych z działaniami Izby Dyscyplinarnej polskiego Sądu Najwyższego” – oświadczył we wtorek (13 października) rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand w odpowiedzi na pytanie dotyczące uchylenia immunitetu krakowskiej sędzi Beacie Morawiec.

„Znamy tę sprawę. Jak wiecie nie komentujemy indywidualnych przypadków, ale chcę jasno powiedzieć, że śledzimy z zaniepokojeniem rozwój wypadków związanych z działaniami Izby Dyscyplinarnej polskiego Sądu Najwyższego” – przyznał rzecznik na konferencji prasowej w Brukseli. Dodał, że komisja czeka na ostateczne rozstrzygnięcie TSUE ws. przepisów dotyczących reżimu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce.

„Procedura się toczy, mieliśmy wymianę listów z polskim rządem. Analizujemy najnowszą odpowiedź. Nie będę spekulować o krokach podejmowanych w ramach procedury o naruszenie prawa UE. To jest zawsze opcja, której możemy użyć, jeśli będzie to konieczne” – podkreślił Wigand (chodzi o możliwość wystąpienia o nałożenie kar finansowych, jaką dysponuje KE w razie uznania, że państwo członkowskie nie wypełnia orzeczenia TSUE).

W ocenie rzecznika KE ostateczne orzeczenie TSUE przyniosłoby “więcej jasności” w kwestii roli Izby Dyscyplinarnej w polskim sądownictwie. „Jak podkreślaliśmy wielokrotnie, sędziowie nie powinni być pod presją polityczną i powinni być w stanie odgrywać swoją rolę w środowisku, które gwarantuje im niezależność i bezstronność” – zaznaczył rzecznik.

Wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska tłumaczyła jednak w TSUE, że uchylanie immunitetu nie mieści się w systemie dyscyplinującym sędziów, bo dotyczy spraw karnych, a zawieszenie przez TSUE dotyczyło jedynie działalności Izby Dyscyplinarnej odnoszącej się do pociągania sędziów do odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Czy Polska wykonała orzeczenie TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej SN?

KE nie jest przekonana, czy polskie władze wykonały postanowienie TSUE ws.  środków tymczasowych wobec Izby Dyscyplinarnej SN.

Sprawa sędzi Morawiec

W poniedziałek (12 października) wieczorem Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w jednoosobowym składzie nieprawomocnie uchyliła immunitet krakowskiej sędzi Beacie Morawiec. Wcześniej w ramach śledztwa do jej domu weszli agenci CBA.

Izba Dyscyplinarna postanowiła też o zawieszeniu byłej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie i prezes Stowarzyszenia Sędziów „Themis” w czynnościach służbowych oraz obniżeniu jej wynagrodzenia o połowę. Orzekał Adam Tomczyński – sędzia o kwestionowanym statusie, bo wybrany przez upolityczniony KRS do izby SN, która w ocenie większości środowiska prawniczego nie stanowi sądu w rozumieniu prawa, a według TSUE – nie ma prawa orzekać.

O uchylenie immunitetu wnioskowała prokuratura, która zamierza postawić krakowskiej sędzi m.in. zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej. Czyny te są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Sędzia Morawiec kategorycznie odpiera te zarzuty. „Nie mam sobie nic do zarzucenia” – zapewnia i powtarza, że ataki na nią są elementem gry politycznej. “Do każdego zarzutu są co najmniej trzy źródła dowodowe: wysłuchania, zeznania, dokumenty. Żaden z zarzutów nie jest oparty tylko na jednym elemencie” – podkreślił tymczasem sędzia Tomczyński uzasadniając swoją decyzję. Zastrzegł przy tym, że uchylenie sędziemu immunitetu nie oznacza przesądzenia o jego winie, a jedynie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Polska: Nowe izby Sądu Najwyższego oceniane przez TSUE. Sędzia Żurek jak Józef K.?

Rozprawa przed TSUE dotyczy Izb SN, które powstały w wyniki przeforsowanej przez PiS reformy.

Rzecznik Praw Obywatelskich: “Powstaje wrażenie”, że jest to forma represji

Interwencję ws. krakowskiej sędzi podjął rzecznik praw obywatelskich. Adam Bodnar zwraca uwagę, że sędzia wielokrotnie wyrażała publicznie krytyczne opinie nt. zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości, jakie w ostatnich latach wprowadzają rządzący.

Zdaniem RPO, „powstaje wrażenie”, że działania prokuratury wobec Beaty Morawiec są „formą represji za jej oceny”. W jego ocenie zostały podjęte z zamiarem „wywarcia wpływu na środowiska sędziowskie i obywatelskie” tak, żeby wymusić zaprzestanie krytyki, i „dążą do wywołania tzw. efektu mrożącego”. „Stają się również pożywką do medialnej kampanii zniesławiającej sędziów” – dodał Bodnar.