KE za powiązaniem funduszy UE z praworządnością

Komisarze: Věra Jourová i Frans Timmermans na wspólnej konferencji prasowej w KE, źródło: KE/Georges Boulougouris

Komisarze: Věra Jourová i Frans Timmermans na wspólnej konferencji prasowej w KE, źródło: KE/Georges Boulougouris

KE za powiązaniem funduszy UE z praworządnością. Za uzależnieniem wypłat z unijnego budżetu od praworządności w państwach członkowskich opowiedzieli się wczoraj (25 kwietnia) wszyscy unijni komisarze. Projekt rozporządzenia wprowadzającego tzw. mechanizm praworządności jest już gotowy. Polska jest temu rozwiązaniu przeciwna.

 

KE zajmowała się w środę budżetem UE po 2020 roku, który ma zostać przedstawiony w przyszłym tygodniu. W ocenie rzecznika Komisji Margaritisa Schinasa ostatnia dyskusja komisarzy przed prezentacją projektu ram finansowych na lata 2021-27 zaplanowaną na drugiego maja była „bardzo owocna”.

Timmermans: Wciąż czekam na rozwój wydarzeń w Warszawie

„Wymieniliśmy się opiniami. Mogę powiedzieć, że Kolegium jest za wprowadzeniem tego mechanizmu praworządności i będziemy kontynuować nad nim prace, tak aby sfinalizować to w postaci decyzji w przyszłym tygodniu” – zapowiedziała komisarz ds. sprawiedliwości Věra Jourová na konferencji prasowej w odpowiedzi na pytanie o stan negocjacji między Brukselą a Warszawą ws. praworządności właśnie.

Natomiast towarzyszący jej pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Frans Timmermans wyraził żal, że „niestety nie ma żadnych wiadomości z Polski”. „Wciąż czekam na rozwój wydarzeń w Warszawie” – przyznał.

Po rozmowach Timmermansa w Warszawie: Potrzebny jest dalszy dialog

Potrzebny jest dalszy dialog – stwierdzili wczoraj przedstawiciele stron konfliktu ws. praworządności w Polsce. Przebywający w Warszawie wiceszef KE Frans Timmermans spotkał się w poniedziałek m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim, szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem i szefem gabinetu prezydenta Krzysztofem Szczerskim.

KE za powiązaniem funduszy UE z praworządnością

Według źródeł, na które powołuje się PAP, KE ma już gotowy projekt rozporządzenia w sprawie uzależnienia wypłat z przyszłego budżetu UE od praworządności. Na razie nie wiadomo jednak czy będzie to decyzja samej Komisji, czy też na tę ocenę będą miały również wpływ państwa członkowskie. KE ma w tym rozporządzeniu przedstawić warunki, które będą stanowić podstawę do ewentualnego zamrożenia wypłat unijnych pieniędzy krajowi łamiącemu zasady praworządności.

Chodzi o funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, w odniesieniu do którego nowe prawo miałoby pełnić rolę „bezpiecznika”. „Chodzi o to, by europejscy podatnicy mieli pewność, że środki są wydawane prawidłowo” – cytuje PAP pragnącego zachować anonimowość rozmówcę. Dodał on, że pieniądze będzie można zamrozić w przypadku gdy w danym państwie członkowskim nie będzie niezależnego sądownictwa.

Wyjaśniał, że jeśli np. pojawią się tam podejrzenia o defraudację unijnych środków czy o związaną z nimi korupcję, może pojawić się zagrożenie, że sąd nie wyda niezawisłego wyroku. Zamrożenie może dotyczyć zarówno środków z funduszy spójności, jak i tych ze wspólnej polityki rolnej, które przechodzą przez centralne instytucje rządowe.

Rozporządzenie dotyczące uzależnienia pieniędzy z budżetu UE od praworządności ma być przyjęte w ramach normalnej procedury legislacyjnej, czyli z udziałem Rady UE i PE. Przedstawiciele wielu państw członkowskich już deklarowali poparcie dla wprowadzenia takiego mechanizmu, jednak ogólne zasady wieloletnich ram finansowych wymagają jednogłośnej zgody przywódców wszystkich państw Unii.

Europosłowie niechętni regule "pieniądze za praworządność"

Rezolucja europarlamentu o budżecie na lata 2021-27 wzywa do wprowadzenia „konsekwencji finansowych” dla krajów łamiących wartości podstawowe UE. Ale bez cięć w unijnych funduszach.
 
Parlament Europejski może zagłosować w sprawie budżetu wieloletniego – zapewne w roku 2019 lub 2020 – tylko …

Tymczasem takiej zgody trudno oczekiwać od państw zagrożonych proponowanymi regulacjami. KE sugeruje jednak, że takie rozwiązanie znajdzie się w aktach wykonawczych, do przyjęcia których jednomyślność nie jest potrzebna.

Polska przeciw powiązaniu unijnych funduszy z praworządnością

Debata na temat uzależnienia środków w budżecie UE od praworządności trwa od miesięcy, a Polska konsekwentnie opowiada się przeciwko takiemu mechanizmowi. „My, kraje komunistyczne, nie mieliśmy tego szczęścia i dzisiaj uważamy, że w ramach kolejnej perspektywy budżetowej powinniśmy utrzymać jak najbardziej równy i solidarnościowy dostęp do środków” – powiedział wczoraj premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu z szefem słowackiego rządu Peterem Pellegrinim. „W szczególności rozmawialiśmy tutaj o naszym podejściu w kontekście procesu negocjacji wokół środków kolejnych wieloletnich ram finansowych” – dodał.

Natomiast wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański oświadczył dwa dni wcześniej (23 kwietnia), że Polska nie zgodzi się na uznaniowe mechanizmy, które -”z zarządzania funduszami UE uczynią instrument politycznej presji na państwa członkowskie”. Podkreślił przy tym, że budżet może się rządzić uznaniowością, a każde euro „powinno być wydawane transparentnie i rzetelnie”.

Szymański zapowiedział także, że ocena polskiego rządu ws. nowego rozporządzenia będzie zależała od ostatecznego brzmienia jego zapisów. „Budżet wymaga jednomyślności, a my nie zgodzimy się na działania dyskryminacyjne i próby zrewolucjonizowania tego budżetu” – zapewnił.

Wcześniej, bo jeszcze w lutym podstawy prawne nowego rozwiązania jako wątłe ocenił minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński, a szef MSZ Jacek Czaputowicz na lutowym spotkaniu z komisarz Jourovą podkreślał sprzeciw Polski wobec powiązania dostępu do środków unijnych z funkcjonowaniem niezawisłych sądów. „Polska się nie zgadza z wprowadzeniem tego mechanizmu. Uważamy, że te kwestie są rozdzielne” – oświadczył wtedy szef polskiej dyplomacji. To właśnie Věra Jourová ma przygotować obiektywne kryteria proponowanego przez KE mechanizmu tak, żeby warunkowość nie była odbierana jako atak na któreś z państw członkowskich.

Polska jest największym beneficjentem obecnego budżetu UE – otrzymała 77 mld euro z 350 mld euro przeznaczonych na politykę spójności. Węgry otrzymały 22 mld euro, a Słowacja – 14 mld euro.

"Financial Times": Polska może stracić w nowej unijnej perspektywie finansowej

Brytyjski dziennik gospodarczy dotarł do przygotowywanego przez Komisję Europejską planu nowego siedmioletniego budżetu UE na lata 2021-2027. Bruksela chce w nim przesunąć część środków spójności z krajów Europy Środkowo-Wschodniej na dotknięte kryzysem europejskie Południe. Wypłacanie funduszy unijnych miałoby być także …