KE wszczyna wobec Polski kolejne postępowanie o naruszenie prawa

Frans Timmermans, źródło facebook.com/frans.timmermans/photos

Frans Timmermans, źródło facebook.com/frans.timmermans/photos

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans poinformował, że Bruksela wysłała do Warszawy oficjalne pismo informujące o wszczęciu kolejnej procedury naruszenia praworządności. Tym razem chodzi o nowy system dyscyplinowania polskich sędziów.

 

Komisja Europejska uznała, że nowy system podważa niezawisłość polskich sędziów, ponieważ nie zawarto w nim niezbędnych gwarancji, które chroniłyby przed politycznymi naciskami. A takie wymogi postawił Polsce w swoich orzeczeniach Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).

KE tymczasem wskazuje, że „Izba Dyscyplinarna składa się wyłącznie z nowych sędziów wybranych przez Krajową Radę Sądownictwa, której sędziowie członkowie są obecnie powoływani przez polski parlament.” Kolejną wątpliwość Brukseli wzbudziło także „niewypełnienie zobowiązań z wynikających z art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Przepis ten gwarantuje sądom krajowym prawo do wnioskowania o wydanie orzeczeń przez TSUE w trybie prejudycjalnym.

„Funkcjonowanie mechanizmu pytania prejudycjalnego, który stanowi trzon porządku prawnego Unii, wymaga, aby sądy krajowe mogły odwoływać się do TSUE w każdej sprawie, którą uznają za niezbędną, na każdym etapie postępowania” – czytamy w komunikacie KE.

Po rozmowach Timmermansa w Warszawie: Potrzebny jest dalszy dialog

Potrzebny jest dalszy dialog – stwierdzili wczoraj przedstawiciele stron konfliktu ws. praworządności w Polsce. Przebywający w Warszawie wiceszef KE Frans Timmermans spotkał się w poniedziałek m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim, szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem i szefem gabinetu prezydenta Krzysztofem Szczerskim.

KE poczeka na polską odpowiedź 2 miesiące

Przesłanie przez KE oficjalnego zawiadomienia do polskiego rządu ws. wszczęcia procedury o naruszenie praworządności oznacza, że teraz Warszawa ma 2 miesiące na udzielenie obszernej odpowiedzi na zarzuty. „Ta odpowiedź może dać polskiemu rządowi szanse, by wyjaśnić, co robi, by zmienić stanowisko. To jak w każdej procedurze o naruszenie prawa UE pierwszy krok, który pozwala krajowi odpowiedzieć na pytania” – oświadczył na konferencji prasowej w Brukseli wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans.

Jeśli polski rząd odpowie w sposób niesatysfakcjonujący Brukselę lub odmówi odpowiedzi, do Warszawy popłynie kolejne oficjalne pismo od KE. Dopiero potem możliwe jest skierowanie wobec Polski skargi do TSUE. Wobec Polski toczą się już od 2017 r. postępowania ws. naruszenia praworządności w związku z nowelizacją ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, które umożliwiły zmianę ich składu.

W październiku ubiegłego roku TSUE zdecydował już o wprowadzeniu tzw. środków tymczasowych i zawiesił część przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczącą przymusowego odesłania na emeryturę dużej części składu SN. W listopadzie polski Sejm przyjął więc kolejną nowelizację ustawy, na mocy które emerytowani wcześniej sędziowie mogli wrócić do orzekania. KE nie wycofała jednak dotąd swojej skargi z TSUE, choć pochwaliła działania Warszawy, nazywając je „pozytywnym krokiem.”

Węgry: Timmermans nową twarzą kampanii bilboardowej

Węgierski rząd ogłosił, że zakończy kontrowersyjną kampanię plakatową, którą wykorzystuje do oskarżania George’a Sorosa oraz przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana-Claude’a Junckera o wspieranie nielegalnej migracji. Miejsce Junckera na plakatach zajmie Frans Timmermans.
 

Rzecznik prasowy węgierskiego rządu, Zoltán Kovács umieścił wpis na Twitterze, …