KE uznała epidemię koronawirusa za zagrożenie dla gospodarki UE

Komisarz ds. gospodarki Paolo Gentiloni, źródło: EC - Audiovisual Service/uropean Union 2020, fot. Łukasz Kobus

Komisja Europejska w swoich prognozach dotyczących PKB stwierdziła, że epidemia koronawirusa stanowi czynnik ryzyka dla europejskiej gospodarki. Ocenia jednak, że wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej pozostanie na plusie.

 

Według najnowszej prognozy KE wzrost gospodarczy dla całej UE będzie wynosił w tym roku (a także w 2021 r.) 1,4 proc. Oznacza to prognozowany spadek wzrostu PKB o 0,1 p.p. W 2019 r. wyniósł on 1,5 proc.

Dla krajów strefy euro prognozowany wzrost w latach 2020-2021 KE oszacowała na 1,2 proc. Oznacza to, że w ujęciu łącznym państwa posiadające wspólną walutę wykazują dodatni wzrost gospodarczy nieprzerwanie od 1999 r., czyli nawet uwzględniając kryzys finansowy, jaki wybuchł w 2008 r. Wzrost PKB dla państw spoza strefy euro oszacowano zaś na takim samym poziomie jak dla całej UE, czyli 1,4 proc.

Polska z dużym wzrostem gospodarczym…

Istotne różnice uwidaczniają się po rozpisaniu tej prognozy na poszczególne państwa. Najwyższy wzrost gospodarczy w tym roku KE prognozuje dla Malcie – 4 proc., na drugim miejscu znalazła się Rumunia (3,8 proc.), a na trzecim Irlandia (3,6 proc.). Polska zajęła w tym rankingu 4. miejsce z prognozowanym wzrostem na poziomie 3,3 proc. w 2020 r. i takim samym w kolejnym roku. Piąte miejsce zajęły Węgry ze wzrostem gospodarczym na poziomie 3,2 proc.

Najwolniejszy wzrost gospodarczy KE wróży Włochom – tylko 0,3 proc. w tym roku i 0,6 proc. w 2021 r. Niemcom i Francji Bruksela prognozuje po 1,1 proc. wzrostu, Szwecji i Belgii po 1,2 proc., a Austrii i Holandii po 1,3 proc. Wzrost na poziomie 1,5 proc. ma zaś nastąpić w Finlandii.

Epidemia koronawirusa zabiła już więcej ludzi niż SARS

W Chinach, gdzie jest ponad 37 tys. przypadków zarażeń, a zmarło 811 osób – co oznacza, że koronawirus zabił już więcej ludzi niż SARS – rząd kazał zaostrzyć kwarantannę, której podlega aktualnie ok. 60 mln osób.
 

W obawie przed koronawirusem mieszkańcy …

…ale i ze wzrostem inflacji

KE prognozuje również niewielki wzrost inflacji, ponieważ „rosnące płace zaczynają się już przekładać na wzrost cen, a dodatkowo drożeje ropa naftowa”. Prognozowaną inflację w strefie euro podniesiono o 0,1 p.p. do 1,3  proc. w tym roku i 1,4 proc. w roku przyszłym. Dla całej UE wskaźnik ten na bieżący rok podniesiono z 1,4 proc. do 1,5 proc., zaś wyliczenia dla 2021 r. pozostawiono na prognozowanym jeszcze w ubiegłym roku poziomie 1,6 proc.

W przypadku Polski KE prognozuje dużo wyższy wzrost inflacji w tym roku – do 2,7 proc. Ale w kolejnym roku inflacja ma wyhamować i wynosić już 2,5 proc. Wpływ na tak duży wskaźnik inflacyjny w 2020 r. mają mieć rosnące ceny żywności i usług, a także wzrost cen energii elektrycznej.

KE zadowolona z wyników

KE uznała jednak wyniki swojej prognozy za korzystne w obliczu zwalniającej gospodarki globalnej. „Mimo trudnych realiów gospodarka europejska jest stabilna, postępuje tworzenie miejsc pracy i wzrost płac. Nie można jednak bagatelizować potencjalnych zagrożeń – coraz bardziej niestabilnej sytuacji geopolitycznej i niepewności w stosunkach handlowych. Państwa członkowskie powinny zatem wykorzystać sprzyjające warunki do przeprowadzenia reform strukturalnych w celu pobudzenia wzrostu i wydajności. Państwa o wysokim długu publicznym powinny również zwiększyć odporność swoich gospodarek poprzez prowadzenie ostrożnej polityki budżetowej” – przekonywał wiceprzewodniczący KE Valdis Dombrovskis.

Natomiast komisarz ds. gospodarki Paolo Gentiloni stwierdził, że „prognozy dla gospodarki europejskiej zakładają stabilny, choć nieznaczny, wzrost w ciągu najbliższych dwóch lat. Będzie to oznaczać kontynuację i tak już najdłuższego okresu wzrostu od czasu wprowadzenia euro w 1999 r. Towarzyszy mu poprawa sytuacji w zakresie miejsc pracy. Powodem do optymizmu jest również zmniejszenie napięć handlowych i uniknięcie brexitu bez porozumienia. Wciąż jednak mamy do czynienia ze znaczną niepewnością w zakresie polityki, co niekorzystnie wpływa na przetwórstwo przemysłowe. Co do koronawirusa – jest zbyt wcześnie, aby ocenić zakres jego negatywnych skutków gospodarczych.”

Chiński koronawirus uderzy w nafciarzy i motoryzację

Na światowych giełdach koronawirus z Chin już nie budzi paniki. Ale epidemia z Wuhanu na pewno w tym roku uderzy w nafciarzy, motoryzację i lotnictwo.

 
„Przy wejściu na Kreml zaostrzono kontrolę. Oprócz urządzeń do prześwietlania, które mają wykrywać metalowe przedmioty, pojawiły …

Koronawirus i brexit zaszkodzą gospodarce UE?

Jako największe czynniki ryzyka dla unijnej gospodarki KE wymienia przede wszystkim właśnie dwa wydarzenia – epidemię koronawirusa w Chinach oraz brexit. „Wybuch epidemii i rozprzestrzenianie się koronawirusa oraz jego wpływ na zdrowie publiczne, życie ludzkie i działalność gospodarczą budzą coraz większe obawy. Wzbudziło to niepewność co do krótkoterminowych perspektyw chińskiej gospodarki i stopnia zakłóceń transgranicznych w momencie, gdy globalna aktywność produkcyjna pozostaje na niskim poziomie” – czytamy w prognozie gospodarczej KE.

Bruksela zwraca uwagę na to, że kluczowy będzie nie tylko zakres tej epidemii (na razie ograniczający się jedynie do Chin), ale także długość jej trwania. „Im dłużej trwa ta epidemia, tym większe jest prawdopodobieństwo wystąpienia efektu domina, który bardzo negatywnie wpłynie na nastroje gospodarcze i globalne warunki uzyskiwania finansowania” – ocenia KE.

WHO ogłasza globalny alert ws. koronawirusa

Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła globalny stan wyjątkowy w związku z epidemią chińskiego koronawirusa. Wirus przenosi się bowiem do coraz większej liczby krajów.

 

Epidemia wywołującego ostre zapalenie płuc koronarowirua wybuchła pod koniec grudnia w chińskim mieście Wuhan w prowincji Hubei. Od tamtej …

Wysoki wzrost liczby zakażeń w Chinach

Dziś w Pekinie podano nowe dane o sytuacji epidemiologicznej. Po krótkotrwałym spadku liczby nowych zakażeń, wczorajszy (12 lutego) dzień okazał się najgorszy pod tym względem od początku epidemii. Zanotowano bowiem ponad 15 tys. nowych zachorowań, a więc w samych Chinach liczba ta przekroczyła już 60 tys.

Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła dziś rano o 242 osoby i wynosi obecne oficjalnie 1310 osób w samych Chinach (oraz Hongkongu) i dwie w innych krajach. Pierwszy śmiertelny przypadek stwierdzono 3 lutego na Filipinach. Zmarł wówczas 44-letni Chińczyk. Dziś zmarła zaś w graniczącej z Tokio prefekturze Kaganawa 80-letnia obywatelka Japonii.

Chińskie władze tłumaczą jednak wzrost liczby zakażonych i zmarłych nie poważnym zaostrzeniem się sytuacji epidemiologicznej, a zmienionym systemem klasyfikowania przypadków. Do ogólnej liczby doliczono bowiem osoby, które mają bardzo lekkie objawy zakażenia koronawirusem lub nie nie wykazują objawów (choć testy wirusologiczne dały wynik pozytywny). Do liczby zgonów dołączono zaś osoby, które zmarły w wyniku objawów zakażenia, ale nie udało się tego potwierdzić przed ich śmiercią. Lekarze zidentyfikowali te zakażenia dopiero podczas sekcji zwłok.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała o tym, że trwają już prace nad szczepionką na chińskiego koronawirusa, nazywanego teraz już oficjalnie COVID-19. Szczepionka będzie jednak gotowa najwcześniej za 18 miesięcy. 400 ekspertów WHO z wielu krajów świata obradowało przez dwa ostatnie dni na specjalnym posiedzeniu w Genewie. Kwestia epidemii koronawirusa była także jednym z najważniejszych tematów spotkania ministrów zdrowia państw członkowskich UE w Brukseli.

KE uruchamia Mechanizm Ochrony Ludności ws. koronawirusa

Unijny Mechanizm Ochrony Ludności uruchomiono na wniosek Francji. Chodzi o to, aby ułatwić ewakuację z Chin obywateli państw członkowskich. W prowincji Hubei trwa bowiem epidemia koronawirusa wywołującego ostre zapalenie płuc.

 

Epidemia, która wybuchła w mieście Wuhan kosztowała już życie 132 osób. …