Komisja Europejska reaguje na wyrok TK: Prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym

Komisarz UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders, źródło audiovisual.ec.europa.eu

Komisarz UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders, źródło audiovisual.ec.europa.eu

Komisja szczegółowo przeanalizuje orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego i zdecyduje o możliwych dalszych krokach. Komisja nie zawaha się skorzystać z uprawnień przysługujących jej na mocy Traktatów, w celu ochrony jednolitego stosowania prawa Unii i jego integralności, przekazała Komisja Europejska w opublikowanym w czwartek (7 października) komunikacie.

 

W czwartek (7 października) Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem prezes Julii Przyłębskiej po rozpoznaniu wniosku premiera Mateusza Morawieckiego uznał, że przepisy europejskie w zakresie, w jakim organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z konstytucją RP

W wydanym w kilka godzin po wyroku polskiego TK oświadczeniu Komisja Europejska podkreśla, że „prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym”, a także, że wszystkie decyzje Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości są „wiążące dla wszystkich organów władzy państw członkowskich, w tym sądów krajowych”.

Czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego to efekt kwietniowego wniosku premiera Mateusza Morawieckiego, który zgłosił wątpliwości co do konstytucyjności zasady pierwszeństwa prawa unijnego.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że zaskarżone przez premiera zapisy Traktatu o UE są niezgodne z polską konstytucją

TK uznał, że reguła pierwszeństwa prawa unijnego na krajowym nie może być na gruncie polskiego prawa stosowana.

Co znajduje się w komunikacie Komisji Europejskiej?

W komunikacie Komisja Europejska podkreśliła, że szczegółowo przeanalizuje orzeczenie polskiego TK, a następnie zdecyduje o możliwych dalszych krokach. „Komisja nie zawaha się skorzystać z uprawnień przysługujących jej na mocy traktatów w celu ochrony jednolitego stosowania prawa Unii i jego integralności”, napisano.

W piśmie zaznaczono, że Unia Europejska jest wspólnotą wartości i praw, które muszą być przestrzegane we wszystkich państwach członkowskich. Prawa Europejczyków wynikające z traktatów muszą być chronione bez względu na to, gdzie w Unii Europejskiej mieszkają.

Na końcu oświadczenia KE zapewnia, że jej zadaniem jest czuwanie nad prawidłowym funkcjonowaniem porządku prawnego Unii i „będzie ona nadal to robić”.

Didier Reynders: Komisja Europejska wykorzysta wszystkie dostępne jej narzędzia

Czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego spotkał się także z reakcją unijnego komisarza ds. sprawiedliwości. „Komisja Europejska wykorzysta wszystkie dostępne jej narzędzia w celu ochrony praworządności europejskiej”, przekazał cytowany przez agencję AFP Didier Reynders.

Komisja Europejska przeanalizuje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Nie jest wykluczone, że podobnie, jak w przypadku Niemiec, Komisja rozpocznie przeciwko Polsce postępowanie o naruszenie unijnego prawa, które może zakończyć się pozwem do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W Niemczech TK podważył prawo UE w sprawie programu skupu obligacji przez europejski bank centralny.

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe w maju 2020 r. orzekł, że Europejski Bank Centralny (EBC) przekroczył swoje uprawnienia realizując w 2015 r. program skupu obligacji państw strefy euro.

Komisja Europejska wszczęła postępowanie wobec Niemiec. Powodem "naruszenie podstawowych zasad prawa UE"

W ten sposób Komisja Europejska zamierza bronić prymatu prawa unijnego nad krajowym?

EPL: Trudno wierzyć polskim władzom i PiS

Na wyrok TK zareagowała także Europejska Partia Ludowa – największa grupa polityczna w Parlamencie Europejskim – do której należy m.in Platforma Obywatelska.

„Tym wnioskiem (premier Mateusz – red.) Morawiecki nie tylko legitymizował nielegalny system sądownictwa w Polsce, ale także zakwestionował same podstawy Unii Europejskiej. I zrobił to pomimo apeli całego demokratycznego świata, aby tego nie robił”, przekazał w czwartek wieczorem europoseł Jeroen Lenaers, rzecznik EPL ds. sprawiedliwości i spraw wewnętrznych.

„Trudno wierzyć polskim władzom oraz Prawu i Sprawiedliwości, kiedy twierdzą, że nie chcą zakończyć członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Ich działania idą w przeciwnym kierunku”, stwierdził eurodeputowany.

 

 

Więcej informacji: