KE chce silniejszej pozycji UE w relacjach z Chinami

źródło: MaxPixel (CC0 Public Domain)

źródło: MaxPixel (CC0 Public Domain)

Komisja Europejska przedstawiła 10-punktowy plan działań na rzecz lepszego wyważenia relacji między Unią Europejską a Chińską Republiką Ludowo-Demokratyczną. Zauważono w nim, że obie strony są jednocześnie partnerami, ale i rywalami w kwestiach gospodarczych. W tym samym czasie Parlament Europejski uznał Chiny za „realne zagrożenie informatyczne”.

 

Licząca 10 punktów dokument ma w założeniu „zainicjować dyskusję nad udoskonaleniem europejskiej strategii i nad tym, jak uczynić ją bardziej realistyczną, stanowczą i wielowymiarową.” Przywódcy państw członkowskich omówią go podczas zaplanowanego na 21-22 marca szczycie w Brukseli. Ma on ostatecznie przygotować unijne stanowisko na zaplanowany na 9 kwietnia szczyt UE-Chiny.

KE akcentuje zasadę wzajemności

W przygotowanym przez Komisję Europejską oraz biuro Wysokiej Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Federiki Mogherini dokumencie stwierdzono, że „Chiny są dla UE jednocześnie partnerem do współpracy, z którym Unia dzieli te same skoordynowane cele, partnerem negocjacyjnym, z którym UE musi wypracować równowagę interesów, konkurentem gospodarczym dążącym do osiągnięcia wiodącej pozycji w dziedzinie technologii, lub rywalem systemowym, który promuje alternatywne modele sprawowania rządów.”

Dlatego właśnie państwa UE muszą zdaniem autorów strategii działać jednomyślnie w relacjach z Chinami, zaś instytucje unijne muszą lepiej wykorzystywać powiązania między różnymi obszarami polityki a sektorami gospodarczymi, aby lepiej realizować cele UE. „Chiny są strategicznym partnerem Unii Europejskiej. Prowadzimy ścisłą dwustronną i wielostronną współpracę w sprawach, w których mamy wspólne interesy – począwszy od handlu i łączności, aż po wspólny kompleksowy plan działania dotyczący Iranu oraz przeciwdziałanie zmianie klimatu” – powiedziała Fedrica Mogherini. Dodała, że celem nowej strategii jest „zacieśnienia relacji z Chinami w duchu wzajemnego szacunku.”

Wtórował jej odpowiedzialny za zatrudnienie, wzrost gospodarczy, inwestycje i konkurencyjność wiceprzewodniczący KE Jyrki Katainen. „Nasze wzajemne stosunki gospodarcze mogą być bardzo korzystne dla obu stron, pod warunkiem, że konkurencja jest uczciwa, a stosunki handlowe i inwestycyjne opierają się na zasadzie wzajemności” – powiedział Katainen.

Wśród zaproponowanych 10 punktów znalazły się: wzmocnienie współpracy z Chinami w celu zrealizowania wspólnych zobowiązań dotyczących wszystkich trzech filarów ONZ: praw człowieka, pokoju i bezpieczeństwa oraz rozwoju; stałe wzywanie Chin do rozpoczęcia ograniczania poziomów emisji przed 2030 r., zgodnie z celami porozumienia paryskiego; pogłębianie współpracy w dziedzinie pokoju i bezpieczeństwa, przy wykorzystaniu doświadczenia płynącego z pozytywnej współpracy nad opracowaniem Wspólnego kompleksowego planu działania dotyczącego Iranu czy działania na rzecz promocji wzajemności i otwarcia możliwości udziału w zamówieniach publicznych w Chinach, poprzez przyjęcie przez Parlament Europejski i Rada do końca 2019 r. instrumentu dotyczącego udzielania zamówień publicznych w kontekście międzynarodowym.

W jednym z punktów KE stwierdzono również, że „UE musi przyjąć wspólne podejście dotyczące bezpieczeństwa sieci 5G w celu ochrony krytycznej infrastruktury cyfrowej przed potencjalnymi poważnymi zagrożeniami”. Eksperci wskazują bowiem na zagrożenia płynące z ekspansji chińskich koncernów informatycznych, ze szczególnym uwzględnieniem koncernu Huawei, który oskarżany jest o współpracę z chińskim wywiadem.

UE i USA wzmacniają współpracę w zakresie cyberbezpieczeństwa

UE i Stany Zjednoczone postanowiły zintensyfikować współpracę w dziedzinie norm bezpieczeństwa cybernetycznego. Jest to wynik zaniepokojenia powiązaniami chińskich firm telekomunikacyjnych, takich jak Huawei, z rządem w Pekinie.
 

Bruksela i Waszyngton chcą współpracować w zakresie cyberbezpieczeństwa i zabezpieczyć się przed szpiegostwem ze …

PE ostrzega przed cyberzagrożeniami z Chin

Kwestie potencjalnych cyberzagrożeń płynących do Europy z Chin znalazły się także w przyjętej dziś (13 marca) propozycji ws. ustanowienia tzw. Aktu ws. cyberbezpieczeństwa. Choć dokument dotyczy wszystkich potencjalnych cyberzagrożeń, szczególnie dużo miejsca poświęcono w nim właśnie Chinom. Europosłowie uznali bowiem, że Państw Środka jest realnym zagrożeniem dla UE w kwestiach cyfrowych.

Wskazano m.in. na ryzyko jakie niesie ze sobą import chińskich technologii informatycznych czy chińskiego sprzętu telekomunikacyjnego (np. smartfonów), w których zainstalowane mogą być tzw. tylne furtki (backdoors), czyli oprogramowanie służące do śledzenia komunikacji lub szpiegostwa. Chodzi np. o sprzęt służący do budowy infrastruktury niezbędnej do uruchomienia w pełni sieci 5G.

PE proponuje jednak konkretne rozwiązania, które mają pomóc w przezwyciężeniu tych zagrożeń. Posłużyć ma temu unijny system certyfikacji cyberbezpieczeństwa produktów oraz usług IT. Więcej uprawnień ma dostać dzięki temu unijna Agencja Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni (ENISA), której jednym z zadań będzie właśnie zaprojektowanie certyfikacji dla europejskiego 5G.

KE ma opracować wytyczne dla nabywców chińskiego sprzętu, które mają pomóc uniknąć potencjalnych zagrożeń. Chodzi przede wszystkim o uniknięcie backdoorów podczas budowy sieci 5G. Działania w tej kwestii mają być podejmowane na wszystkich szczeblach UE. Ich podstawą ma być kupowanie sprzętu od różnych dostawców, wprowadzenie wielofazowych procesów zamówień i ustanowienie strategii zmniejszenia zależności Europy od zagranicznych technologii cyberbezpieczeństwa.

Projekt nowych przepisów został podczas posiedzenia w Strasburgu przyjęty ogromną większością głosów. Za nim zagłosowało 585 europosłów, przeciw było 44, zaś od głosu wstrzymało się 36. Regulacje muszą jeszcze formalnie zatwierdzić państwa członkowskie. Jeśli tak się stanie wejdą one w życie 20 dni po ich opublikowaniu w dzienniku ustawowym UE.

Wysokie poparcie dla Aktu ws. cyberbezpieczeństwa ucieszył sprawozdawczynie w tej sprawie niemiecką europosłankę Angelikę Niebler (EPL). „Ten znaczący sukces umożliwi UE nadążanie za zagrożeniami bezpieczeństwa w świecie cyfrowym przez wiele lat. Prawodawstwo jest kamieniem węgielnym dla Europy. Sprawi, że stanie się ona globalnym graczem w dziedzinie bezpieczeństwa cybernetycznego. Konsumenci, podobnie jak przemysł, muszą być w stanie zaufać rozwiązaniom informatycznym” – powiedziała Niebler tuż po głosowaniu.

Jak zrównać szanse na europejskim rynku cyfrowym?

Choć Jednolity Rynek Cyfrowy istnieje od niemal czterech lat, problemem pozostają różne systemy prawne poszczególnych państw członkowskich oraz sposób opodatkowania firm na nim działających.
 

Rozwiązanie tych kwestii jest dziś szczególnie ważne, bowiem europejskie przedsiębiorstwa z branży cyfrowej nie tylko nie mają …