Kaczyński: Uzyskaliśmy na szczycie UE wszystko, co było można

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po II turze wyborów samorządowych, źródło pis.org

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po II turze wyborów samorządowych, źródło pis.org

W ocenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na unijnym szczycie Polska uzyskała “najwięcej jak było można”. Podkreślił przy tym, że krytycy przyjętych rozwiązań, którzy są nawet w obozie władzy, „bardzo się mylą”.

 

Tymczasem dzień wcześniej Zbigniew Ziobrominister sprawiedliwości, prokurator generalny i jednocześnie lider Solidarnej Polski współrządzącej z PiS – przekonywał, że nie można się godzić na  propozycje Brukseli.

Kaczyński: Mamy ogromny sukces

“Mamy ogromny sukces, przede wszystkim ze względu na środki jakie udało się uzyskać dla Polski” – oświadczył wczoraj (21 lipca) Jarosław Kaczyński w rozmowie z PAP. W wyniku kompromisu zawartego na unijnym szczycie w Brukseli piątego dnia negocjacji przywódcy uzgodnili pakiet w wysokości 1824,3 mld euro, który łączy Wieloletnie Ramy Finansowe Unii Europejskiej (WRF) i Fundusz Odbudowy UE (Next Generation EU). Do Polski ma trafić z tego 159 mld euro – 125 mld euro bezzwrotnych dotacji i 34 mld euro niskooprocentowanych pożyczek.

Szczyt Rady Europejskiej. Ile miliardów euro przypadnie Polsce?

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił zwycięstwo po zakończonym dziś szczycie UE. Na ile środków z Unii Europejskiej może liczyć Polska?

“Mamy ogromny sukces, przede wszystkim ze względu na środki jakie udało się uzyskać dla Polski” –  podkreślił prezes PiS. Za negocjacyjny sukces polskiej delegacji uznał też fakt, że pożyczek, które może zaciągnąć nasz kraj, jest więcej niż miało być pierwotnie. “Są tak skonstruowane, że nie będą dla nas wielkim obciążeniem” – ocenił Kaczyński.

Prezes PiS: Nie udała się próba wykorzystania “pustego hasła praworządności”

“Próba, żeby połączyć wypłatę środków z warunkami, które pozwalałyby arbitralnie je nam odbierać, tylko dlatego, że się nie podobamy, wykorzystując puste hasło praworządności, się nie udała” – stwierdził jednak Kaczyński. Zwrócił uwagę, że procedura ustalona na szczycie ostateczną decyzję przypisuje Radzie Europejskiej, która podejmuje je jednomyślnie.

Zarówno szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki, jak i premier Węgier Viktor Orbán przedstawili na konferencji prasowej w Brukseli podobne stanowisko twierdząc, że z ostatecznego tekstu porozumienia usunięto mechanizm uzależnienia wypłat z unijnych funduszy od przestrzegania zasad rządów prawa. Jednak w konkluzjach szczytu taki mechanizm się znalazł i mówili o nim po zakończeniu obrad zarówno przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, jak i szefowa KE Ursula von der Leyen.

"Mamy porozumienie!" – koniec szczytu Rady Europejskiej

Przywódcom państw członkowskim udało się osiągnąć porozumienie ws. nowego unijnego budżetu oraz wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027. Co zawiera porozumienie?

“Kwestie praworządności odnoszą się wyłącznie do kontroli wydatków, tak aby były one uzasadnione czy proporcjonalne. Stwierdził to wyraźnie zaproszony na jedno z nieformalnych spotkań, ale z udziałem najważniejszych osób, ekspert prawny” – argumentował Kaczyński. Stwierdził też, że “partia tych, którzy chcieliby prześladować nas z powodu rzekomego łamania przez nas praworządności jest niewielka”.

Kaczyński: Rządy PO wygodne, ale nieudolne, PiS mniej wygodne, ale sprawne

“Sukces negocjacji pokazał, że bajką jest nasza izolacja w Unii Europejskiej; bajką jest też to, że nie jesteśmy w stanie budować koalicji, prowadzić pomysłowych rozgrywek” – ocenił lider rządzącej partii. “Nasze dobre wyniki gospodarcze i skuteczna walka z pandemią ogromnie zwiększają naszą pozycję. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że rządy PO były wygodne dla wielu, ale też są skrajnie nieudolne. My jesteśmy dużo mniej wygodni, ale za to bardzo sprawni” – dodał.

“Uzyskaliśmy najwięcej jak było można. Wiem, że zdarzają się krytycy przyjętych rozwiązań – nawet w naszym obozie. Chcę im powiedzieć, że bardzo się mylą” – podkreślił Kaczyński.

Ziobro się myli?

Jeszcze w czasie toczących się w Brukseli negocjacji, kiedy spornym punktem obok wysokości specjalnego funduszu odbudowy po koronawirusie, była kwestia uzależnienia unijnych funduszy od przestrzegania przez państwa członkowskie rządów prawa, głos w tej sprawie zabrał minister Zbigniew Ziobro.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej stwierdził, że praworządność nie powinna być wpisana do rozporządzenia Rady i Parlamentu Europejskiego i wiązana z wypłacaniem pieniędzy w ramach nowego budżetu UE i specjalnych środków przeznaczonych na walkę z pandemią. Przekonywał, że za stosowanym przez unijne ośrodki słowem „praworządność” kryje się „zupełnie inna rzeczywistość ustrojowa Unii Europejskiej i Polski”.

Wniosek o uchwałę przeciwko proponowanym przez KE rozwiązaniom

Przyznał też, że na ostatnim posiedzeniu rządu zwrócił się do premiera o podjęcie uchwały, zajmującej zdecydowane, opozycyjne stanowisko wobec proponowanych przez KE rozwiązań. “Chcieliśmy dać mocny mandat polskiemu rządowi w zakresie prowadzonych obecnie negocjacji, wesprzeć premiera i naszych przedstawicieli w reprezentowaniu przyjętego w piątek stanowiska” – zapewnił lider SP.

“Dlatego Solidarna Polska zaproponowała podjęcie uchwały przez polski parlament, która jednoznacznie stanęłaby na stanowisku obrony działań w obszarze prawa, obrony praworządności w dosłownym tego słowa znaczeniu, czyli – dopóki nie będzie zmian traktatowych, nie można zgadzać się na przyznawanie KE pozatraktatowych, sprzecznych z polską konstytucją uprawnień władczych, które miałyby ogromną moc oddziaływania na rzeczywistość Polski i każdego innego państwa” – wyjaśniał Ziobro.

Fejk Tygodnia: Nowy budżet UE nie ma związku z praworządnością

Po pięciodniowym szczycie Unii Europejskiej na temat budżetu i mechanizmów ratunkowych dla unijnej gospodarki uderzonej przez koronawirusowy kryzys polski premier ogłosił, że „w porozumieniu nie ma bezpośredniego połączenia pomiędzy praworządnością a środkami budżetowymi”. Ale jednak jest.

Ziobro: Zbyt wielka władza dla KE

Podkreślił też, że w sposób całkowicie pozatraktatowy, sprzeczny z praworządnością, mogą zostać przyjęte nowe reguły wydawania unijnych pieniędzy, które będą dawały KE “ogromną arbitralną, niemierzalną obiektywnie władzę blokowania wypłat mierzonych w miliardach euro, co do tych krajów, do których KE uzna, że dochodzi w tych państwach do naruszania reguł praworządności”.

W ocenie ministra praworządność stosowana przez unijne instytucje jest „jednostronnie, tendencyjnie i nieobiektywnie” wykorzystywana w ramach sporu politycznego i ataków na Polskę ze strony KE. “Dowiadywaliśmy się wielokrotnie, że np. Niemcy mogą wyłaniać sędziów do ichniejszych sądów federalnych w sposób całkowicie polityczny, poprzez decyzję przedstawicieli tamtejszego parlamentu, a Polacy nie mogą prowadzić procedury, która dalej gwarantuje większościowy udział w wyłonieniu takich sędziów samym sędziom, ale wprowadza pewien udział demokratycznych przedstawicieli władzy, w tym polskiego parlamentu” – tłumaczył Ziobro.

Praworządność to również media, aborcja, prawa podstawowe i LGBT?

Uprzedził też, że zgoda na propozycje KE, wiążącą fundusze z praworządnością, grozi tym, że takie „standardy” mogą „pójść dalej”. “W definicji praworządności nie chodzi wyłącznie o kwestie sądownictwa, wyboru sędziów, prokuratury, ale chodzi także o kwestie mediów, dostępu do aborcji, prawa podstawowe, interpretowane jako prawa do zawierania małżeństw gejowskich i adopcji przez takie pary dzieci” – ostrzegał Ziobro w poniedziałek.