Jarosław Gowin: Kompromis ws. budżetu UE jest możliwy

Polska, Unia Europejska, budżet UE

Jarosław Gowin rozmawiał w czwartek z unijnymi komisarzami. / Foto via Twitter [@MRPiT_GOV_PL]

Wicepremier Jarosław Gowin przekonywał wczoraj w Brukseli, że kompromis w sprawie budżetu UE i mechanizmu warunkowości jest możliwy. „Nawet jeżeli nie w formie otwarcia na nowo dyskusji nad kształtem tego rozporządzenia, to w postaci wiążących deklaracji interpretacyjnych”, powiedział.

 

 

Jarosław Gowin rozmawiał w czwartek (3 grudnia) z unijnymi komisarzami. Rozmowy dotyczyły m.in. unijnego budżetu i Funduszu Odbudowy UE. Zdaniem wicepremiera, prowizorium budżetowe byłoby dla Polski i innych krajów UE czymś niekorzystnym wbrew niektórym opiniom polskich polityków.

Gowin: „Trzeba znaleźć porozumienie”

Jak powiedział wicepremier, w rozmowach starał się wytłumaczyć racje, dla których Polska wnosi zastrzeżenia do obecnego kształtu mechanizmu warunkowości. Jak zaznaczył – przedstawiał argumenty wskazujące na możliwość zawarcia kompromisu.

„Uważam, że w interesie wszystkich Europejczyków jest znalezienie dobrego kompromisu. (…) Taki kompromis jest możliwy nawet jeżeli nie w formie otwarcia na nowo dyskusji nad kształtem tego rozporządzenia, to w postaci wiążących deklaracji interpretacyjnych”, podkreślił.

Polityk wyjaśnił, że „deklaracja interpretująca” mogłaby być przygotowana przez służby prawne Komisji Europejskiej. „Musiałaby być jednak potwierdzona przez Radę Europejską. Tu z całą pewnością jest punkt ciężkości – jasne stanowisko Rady, że zasada warunkowości nie będzie wykorzystywana do tego, żeby naciskać, wywierać nieuzasadniony nacisk na poszczególne państwa członkowskie w kwestiach innych niż uczciwe wykorzystywanie funduszy unijnych”.

Gowin przyznał, że wierzy w osiągnięcie porozumienia. „Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że ewentualne weto nie tylko uruchomi w sposób automatyczny procedurę prowizorium budżetowego, ale może też uruchomić, co moi rozmówcy nazywali planem B, planem, o którym mówią bardzo niechętnie, a którego całkowicie nie wykluczają, czyli jakąś formę współpracy między 25 pozostałymi państwami unijnymi”, zaznaczył.

Podkreślił, że na spotkaniach w Brukseli zwracał uwagę na rozbieżności między wytycznym sformułowanymi w lipcu przez Radę Europejską, a tym kształtem projektu rozporządzenia, który został nadany mu pod wpływem Parlamentu Europejskiego.

„Polska nie zgłasza najmniejszych zastrzeżeń do takiej formuły zasady warunkowości, która wiąże przyznawanie pełnych środków budżetowych z transparentnym, uczciwym wykorzystywaniem ich. Jesteśmy jednym z liderów europejskich, jeśli chodzi o uczciwość wykorzystywania funduszy unijnych. Trudno jednak nie zauważyć, że wiele mglistych elementów zawartych nie tylko w preambule, także w artykule drugim tego projektu rozporządzenia, może podlegać bardzo różnorodnym interpretacjom, może być w przyszłości wykorzystywana do poddawania kolejnych państw członkowskich – dzisiaj Polski i Węgier, a w przyszłości być może państw południa albo innych krajów – nieuzasadnionej presji”, powiedział.

Morawiecki: Fundusz Odbudowy bez Polski i Węgier – realny

Premier Mateusz Morawiecki przyznał wczoraj, że utworzenie Funduszu Obudowy bez Polski i Węgier jest “realne”. Dodał, że ten fundusz „zasadniczo jest konstruowany z kredytu”, a Polska może je zaciągać na podobnych warunkach.

Morawiecki dla FAZ: „To arbitralny mechanizm”

W podobnym tonie mówił w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” premier Mateusz Morawiecki. W kwestii obaw związanych z tzw. mechanizmem warunkowości Morawiecki zauważył: „nasza główna obawa jest taka, że ten mechanizm może być wykorzystany w sposób bardzo arbitralny i politycznie motywowany. Komuś nie podoba się dziś polski rząd, to stawiamy go pod pręgierzem. Jutro to może być włoski lub portugalski rząd – to im zabierzemy fundusze. To paradoksalne, bo to mechanizm omijający Traktaty. Mechanizm, który ma gwarantować przestrzeganie praworządności jest więc sam zasadniczym naruszeniem tejże praworządności”.

Premier podkreślił także, że „z wielu względów proponowany proces jest bardzo niebezpieczny. Warto spojrzeć na tę propozycję odwołując się do opinii Służb Prawnych Unii oraz Europejskiego Trybunału Obrachunkowego: mechanizm warunkowości stwarza niebezpieczeństwo braku pewności prawa. Mądre prawo to takie, które jest uniwersalne, a nie partykularne. Obecny mechanizm warunkowości jest właśnie takim partykularyzmem. Takie rozwiązania mogą być później nadużywane. Jeśli umieścimy w prawie takie arbitralne, polityczne rozwiązanie, ktoś go wcześniej lub później użyje z fatalnymi dla Unii konsekwencjami”.