Dziecięca pornografia. Parlament Europejski poparł przepisy dotyczące tropienia pedofilów w sieci

Nowe prawo UE pozwoli na lepsze wykrywanie pedofilii i wykorzystywania dzieci w sieci

Nowe prawo UE pozwoli na lepsze wykrywanie pedofilii i wykorzystywania dzieci w sieci [Photo via Unsplash]

Parlament Europejski zatwierdził we wtorek (6 lipca) tymczasowe rozporządzenie pozwalające dostawcom usług sieciowych na walkę z pornografią dziecięcą w internecie. Firmy będą mogły wykrywać a także zgłaszać materiały związane z seksualnym wykorzystywaniem dzieci na ich platformach przez kolejne 3 lata.  

 

 

Wstępne porozumienie między PE a Radą Europejską (RE) w sprawie rozporządzenia przyjęto w kwietniu br., jednak dopiero w tym tygodniu oficjalnie zaakceptowano regulację. Ustawa została przegłosowana 537 głosami “za” wobec 133 głosów “przeciw”. 24 europosłów wstrzymało się od oddania głosu. 

Wcześniej, serwisy internetowe ścigały pedofili na własną rękę – to do nich należała decyzja, czy usuną nielegalne treści i zgłoszą przypadki wykorzystywania nieletnich do organów ścigania.

Wraz z grudniem ub.r., na terytorium UE weszły w życie przepisy dotyczące prywatności komunikacji elektronicznej, zaś usługi takie jak poczta czy komunikatory objęto przepisami tzw. e-Privacy Directive. Uniemożliwiły one serwisom przetwarzanie treści i danych internetowych bez zgody i wiedzy internautów.  

Irlandzki regulator wszczął śledztwo ws. wielkiego wycieku danych z Facebooka

Wielki wyciek danych z Facebooka ujawniono 3 kwietnia, ale doszło do niego prawdopodobnie wiele tygodni wcześniej.

Niepokojące efekty prywatności komunikacji elektronicznej 

Zmiana reżimu prawnego uniemożliwiła dostawcom internetowym dalszego zgłaszania nadużyć, skutkiem czego w ciągu kilku miesięcy raportowanie przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci w sieci spadło o ok. 53 proc.  

Zdaniem Europolu, sytuacja dodatkowo uległa pogorszeniu na skutek pandemii COVID-19. Jednocześnie, skala problemu od lat jest olbrzymia i sukcesywnie rośnie. Jak podaje Thorn, organizacja pozarządowa z siedzibą w USA, liczba zgłoszonych przypadków wykorzystywania w ciągu ostatnich 15 lat znacząco wzrosła.

“Mamy do czynienia z narastającym, globalnym kryzysem wykorzystywania seksualnego dzieci w internecie i po prostu nie możemy sobie pozwolić na cofanie się w tej walce”, powiedziała wiceprezes Thorn Sarah Gardner 

Francja: Google ukarany za działania w sferze reklamowej. Zapłaci 220 mln euro grzywny

We Francji Google dostało dotąd najwięcej w Europie kar za stosowanie praktyk monopolistycznych.

Co zmienia rozporządzenie?  

Nowe zasady zapewnią spółkom technologicznym ramy prawne do dobrowolnego monitorowania komunikacji między użytkownikami sieci, w celu wykrywania oraz zgłaszania materiałów powiązanych z pornografią dziecięcą lub próbami wykorzystywania nieletnich.  

Serwisy internetowe będą mogły także wykorzystywać technologię w celu zidentyfikowania nielegalnych treści. Będą mogły przy tym posługiwać się m.in. techniką skanowania czy sztuczną inteligencją. Prawodawcy podkreślają jednak, że przetwarzanie danych osobowych będzie podlegać kontroli człowieka i do niego będzie należała ostateczna decyzja, czy dany przypadek należy zgłosić organom ścigania.  

“To rozwiązanie przejściowe, które musieliśmy pilnie przyjąć. Ale już niedługo Komisja Europejska zaproponuje nowe zasady unijne, które nałożą na serwisy internetowe obowiązek wykrywania i zgłaszania przypadków molestowania dzieci. Rozwiązanie oparte na dobrowolności już nie wystarcza”, oświadczyła Ylva Johansson, unijna komisarz ds. wewnętrznych. Zapowiedziała także powołanie europejskiego ośrodka zwalczania molestowania seksualnego dzieci.  

Sprzeciw wobec przyjętego rozwiązania 

Wynik głosowania nad ustawą wzbudził powszechną aprobatę, pojawiły się jednak także i głosy krytyki. Eurodeputowany Patrick Breyer (Niemcy, Zieloni) stwierdził, że zautomatyzowanie narzędzia zgłaszają w 86 proc. przypadków nieistotne treści, przy okazji ujawniając domniemane podejrzane komunikaty prywatnym organizacjom oraz organom policji bez uprzedniego powiadomienia użytkownika.  

Ponadto, pojawiają się głosy mówiące o zwiększeniu ryzyka legalnej prywatnej komunikacji między dorosłymi (takiej jak np. nagie zdjęcia czy sexting) co może w przyszłości prowadzić do nadużyć.  

Posłowie przeciwni regulacji zwrócili uwagę na presję, jaka była wywierana na zatwierdzenie projektu: “Za każdym razem, gdy zadawaliśmy krytyczne pytania dotyczące propozycji legislacyjnych, natychmiast pojawiała się sugestia, że nie jesteśmy wystarczająco zaangażowani w walkę z wykorzystywaniem seksualnym dzieci”, powiedziała  Sophie in ‘t Veld.  (Holandia, Renew Europe) 

Tymczasowe przepisy będą obowiązywały przez najbliższe trzy lata. Jednocześnie, KE już teraz planuje utworzenie kompleksowego ustawodawstwa w celu zwalczania wykorzystywania seksualnego dzieci w internecie jak i poza nim przed końcem br.  

 

Więcej informacji:

Parlament za ochroną dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym online