Holandia pozywa Polskę do TSUE. „Poważne zagrożenie dla praworządności”

Izba Reprezentantów, Holandia

Sala holenderskiej Izby Reprezentantów, niższej izby parlamentu (Tweede Kamer) [Flickr, -JvL-, CC BY 2.0]

Holenderska Izba Reprezentantów podjęła uchwałę obligującą swój rząd do postawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej za naruszenie praworządności. Decyzja ma związek ze sprzeciwem rządu w Warszawie wobec nowego unijnego mechanizmu, wiążącego unijny budżet z praworządnością.

 

Uchwała, w której holenderscy posłowie domagają się od rządu „zbadania sprawy i podjęcia stosownych przygotowań w celu postawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości UE, by wypełniła swoje zobowiązania wynikające z członkostwa w UE”, została wczoraj (1 grudnia) przyjęta przez niższą izbę parlamentu.

Holandia złoży skargę na Polskę do TSUE? Przyczyną kwestia praworządności

W projekcie uchwały przedstawiono przykłady, które w opinii jego autorów świadczą o tym, że w Polsce „istnieje poważne zagrożenie dla rządów prawa”.

„Poważne zagrożenie dla rządów prawa”

W treści uchwały przedstawiono przykłady, które zdaniem deputowanych świadczą o tym, że w Polsce „istnieje poważne zagrożenie dla rządów prawa”.

„W Polsce ma miejsce ingerencja polityczna w mianowanie sędziów, Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wciąż działa i uchyla sędziom immunitety, choć jej działanie powinno zostać zawieszone na mocy wyroku TSUE z kwietnia 2020 r.”, napisano, odwołując się w ten sposób do wydanego w ostatnim czasie orzeczenia Izby Dyscyplinarnej TK, dotyczącego uchylenia immunitetu sędziemu Igorowi Tulei i zawieszenie go w obowiązkach.

Autorzy uchwały wskazują, że rządy prawa są fundamentem Unii Europejskiej, zatem ich naruszanie przez jedno państwo wpływa na całą Wspólnotę. Zarzucają też Komisji Europejskiej, że nie zdołała wyegzekwować od Polski przestrzegania poprzednich wyroków TSUE.

UE ominie polsko-węgierskie weto? Rutte proponuje alternatywne porozumienie budżetowe

Premier Holandii potwierdził możliwość zastosowania przez UE budżetowej „opcji atomowej”, z pominięciem weta Polski i Węgier.

Bezprecedensowy pozew

Inicjatorami uchwały było troje posłów: Maarten Groothuizen z Demokratów 66, Chris van Dam z Apelu Chrześcijańsko-Demokratycznego (obie partie należą do koalicji rządzącej) oraz Kathalijne Buitenweg z Zielonej Lewicy.

Możliwość pozwania jednego kraju członkowskiego przez inny zakłada Artykuł 259 TFUE. Procedura ta była w przeszłości wykorzystywana kilkukrotnie (m.in. przez Hiszpanię wobec Wielkiej Brytanii w sprawie Gibraltaru), ale po raz pierwszy zostaje ona zastosowana w kwestii związanej z przestrzeganiem praworządności.

Holenderscy posłowie apelują do innych krajów o przyłączenie się do skargi. „Chcemy uniknąć oskarżeń, że kierują nami jakieś antypolskie uprzedzenia. Im więcej krajów wesprze te działania, tym lepiej”, oświadczył Maarten Groothuizen rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Kathalijne Buitenweg podkreśliła natomiast, że skarga nie jest wymierzona w Polaków. „Domagamy się przestrzegania podstawowych zasad UE. Wiemy, że w Polsce jest silne obywatelskie społeczeństwo, które chce być w Europie. Solidaryzujemy się z nim”.

Oboje posłów podkreśliło, że naruszenia praworządności w jednym państwie członkowskim stanowią zagrożenia dla całej Unii Europejskiej. „Może dojść do tego, że Polska stanie się oazą dla przestępców z Holandii, i odwrotnie, gdy sądy nie będą respektować europejskich nakazów aresztowania”, zwrócił uwagę poseł Groothuizen, przypominając o konflikcie polskiego ministerstwa sprawiedliwości z holenderskim sądownictwem.

Praworządność: Weto – scenariusz wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej

Dla rządzących obecnie w Polsce i na Węgrzech formacji liczy się jedynie dalsze utrzymanie się przy władzy i zamienienie państw w bezwolne satrapie. Praworządność jest na tej drodze najważniejszą przeszkodą.

Premier Holandii: Nowy unijny mechanizm „absolutnym minimum” ws. praworządności

Przyjęcie uchwały przez Izbę Reprezentantów jest równoznaczne ze zobowiązaniem rządu do złożenia do Trybunału skargi na Polskę za „naruszenie obowiązków wynikających z unijnych traktatów”.

W tym aspekcie oba organy są zgodne. Premier Mark Rutte na lipcowym szczycie Rady Europejskiej zgodził się na przeznaczenie dość wysokiej kwoty na unijny Fundusz Odbudowy, a także na to, by znacząca jego część wypłacana była w formie bezzwrotnych grantów, ale pod warunkiem wprowadzenia mechanizmu warunkującego wypłatę środków od przestrzegania praworządności.

Po zablokowaniu przez Polskę i Węgry wieloletnich ram finansowych oraz unijnego Funduszu Odbudowy z powodu mechanizmu wiążącego budżet z praworządnością, premier Holandii stwierdził przed Izbą Reprezentantów, że „brakuje mu już cierpliwości do obu krajów”.

Zapowiedział, że albo Warszawa i Budapeszt zgodzą się na wypracowany kompromis w kwestii budżetu, albo konieczne będzie skorzystanie przez pozostałe 25 krajów UE z „opcji atomowej”, aby zawrzeć porozumienie budżetowe z pominięciem dwóch sprzeciwiających się krajów. „Europa może przetrwać w perspektywie długoterminowej tylko wtedy, gdy uznamy, że jest także wspólnotą wartości”, zaznaczył Rutte.

Morawiecki w rozmowie z Merkel potwierdził gotowość zawetowania unijnego budżetu

Premier podkreślił, że kwestia kolejnego wieloletniego budżetu UE to aktualnie najważniejsze zadanie, jakie stoi przed prezydencją niemiecką w Radzie UE.

PiS: To Holandia ma problem z praworządnością

Stanowisku holenderskiego parlamentu sprzeciwiają się członkowie polskiej partii rządzącej. Ich zdaniem Holandia zarzuca Polsce łamanie praworządności, podczas gdy sama dopuszcza się w tej kwestii poważnych naruszeń.

„Nie damy się zakrzyczeć przez Holendrów, ani zastraszyć”, mówił w rozmowie z Onetem wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, wskazując, że jedynym narzędziem UE służącym zwalczaniu naruszeń praworządności jest art. 7 TUE.

„Zaś jeśli inne państwa zdecydowałyby się na spór prawny z Polską, to my mamy wiele argumentów. Ot, choćby możemy pokazać, że wybór sędziów w Niemczech czy Hiszpanii jest w ewidentny sposób upolityczniony. Możemy pokazać, że to same Niderlandy mają poważny problem ze stosowaniem się do prawa europejskiego w zakresie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Kilka dni temu TSUE orzekł, że wystawiane tam ENA przez prokuratorów naruszają prawo”, stwierdził poseł Solidarnej Polski.

„Wreszcie, możemy pokazać, że w opinii rzecznika generalnego TSUE to właśnie Niderlandy naruszają zasady ENA, odmawiając choćby wydania obywateli polskich do naszego kraju”, dodał.

„To jest podwójny standard, ale Holandia jest przyzwyczajona do tego, że przez całe lata mogła sobie pozwolić, bo pozwalali na to politycy Platformy. My dziś bezwzględnie staramy się bronić naszego imienia”, odnosił się z kolei do sprawy wyroków TSUE w sprawie ENA minister Michał Wójcik na antenie TVP Info.

Apel polskich ekspertów do premiera ws. weta wobec budżetu UE

Ponad 50. polskich ekspertów z Team Europe wystosowało apel do premiera Mateusza Morawieckiego ostrzegając przed konsekwencjami zapowiadanego przez rząd weta wobec najbliższej perspektywy finansowej UE i Funduszu Odbudowy.

Weto wobec budżetu. Wójcik: Holandia sama to robiła

Minister wypowiedział się także na temat sprzeciwu holenderskiego premiera wobec zablokowania przez Polskę i Węgry pakietu budżetowego, składającego się z wieloletnich ram finansowych i nowego Funduszu Odbudowy.

„Już dosyć tego, żeby zginać kark przed innymi krajami”, powiedział Wójcik. „Rutte, premier Holandii, mówi, że to jest skandal, żeby stosować weto do budżetu, a Holandia sama je zastosowała w 2011 r. i zawalił się cały budżet unijny”, dodał.