George Soros: Europa musi postawić się Polsce i Węgrom ws. budżetu

George Soros

„Odpowiedź UE na wyzwanie rzucone dziś przez Węgry i Polskę zdecyduje o tym, czy przetrwa jako otwarte społeczeństwo wierne wartościom, na których zostało zbudowane”, uważa George Soros (na zdj.) / Zdjęcie: Norway UN (New York) [Flickr, CC BY-ND 2.0]

„Unia Europejska nie może odpuścić Budapesztowi i Warszawie kwestii praworządności”, wskazuje amerykański finansista i fundator m.in. Instytutu Społeczeństwa Otwartego. Wyjaśnia również, w jaki sposób pozostałe 25 państw UE może w razie konieczności ominąć polsko-węgierskie weto.

 

Na łamach „Project Syndicate” inwestor giełdowy i filantrop George Soros skomentował wczoraj (18 listopada) zablokowanie przez Polskę i Węgry wieloletniego budżetu UE i Funduszu Odbudowy „New Generation EU” z powodu mechanizmu powiązania unijnych funduszy z przestrzeganiem praworządności przez państwa członkowskie.

Soros: Przyczyną niechęci do mechanizmu jest stan praworządności w obu krajach

„Choć oba kraje to najwięksi beneficjenci budżetu, ich rządy stanowczo sprzeciwiły się warunkowi praworządności przyjętemu decyzją Parlamentu Europejskiego”, zwrócił uwagę Soros.

Według niego przyczyną oporu ze strony Węgier i Polski jest stosunek tych krajów do praworządności. „Dobrze wiedzą, że w rażący sposób naruszają zasady praworządności i nie chcą ponieść tego konsekwencji”, uważa biznesmen.

George Soros zaznaczył także, że „węgierski premier Viktor Orbán i (…) faktycznie rządzący Polską Jarosław Kaczyński nie sprzeciwiają się koncepcji praworządności jako takiej”. Tym niemniej, w jego opinii dla obu przywódców „rządy prawa sprowadzają się po prostu do praktycznego ograniczania osobistej i politycznej korupcji”.

PE: Nie będzie dalszych ustępstw z naszej strony ws. budżetu i praworządności

Kierownictwo PE zaapelowało również o szybkie przyjęcie pakietu, składającego się z wieloletniego budżetu, Funduszu Odbudowy i mechanizmu warunkowości.

Reszta państw UE wykluczy Polskę i Węgry z budżetu?

George Soros podkreśla jednak, że weto wymierzone w zasadę, którą według autora obaj przywódcy „nieustannie naruszają” stanowi dla obu krajów spore ryzyko.

„To krok bez precedensu, szczególnie w momencie, kiedy Europa znów zmaga się z niebezpiecznym wzrostem liczby przypadków COVID-19”, zauważa Soros, dodając, że „właśnie dlatego weto wprawiło przedstawicieli innych unijnych krajów w osłupienie”. Jak pokazały drobiazgowe analizy, istnieje sposób ominięcia weta Warszawy i Budapesztu, wskazuje.

Autor przypomina, że w poniedziałek państwa członkowskie UE większością kwalifikowaną przyjęły rozporządzenie w sprawie mechanizmu uzależnienia wypłaty unijnych środków od przestrzegania praworządności – przeciw zagłosowały jedynie Węgry i Polska.

W konsekwencji, jeśli nawet przywódcom do końca roku nie uda się osiągnąć porozumienia w sprawie nowego budżetu, obowiązywanie obecnych wieloletnich ram finansowych – przeznaczonych na lata 2014-2020 – może być z roku na rok przedłużane. „Tyle że w takiej sytuacji Węgry i Polska nie dostają z niego ani grosza, bo ich rządy naruszają zasady praworządności”, pisze filantrop.

Jak tłumaczy, podobnie jest z Funduszem Odbudowy „Next Generation EU”, który – jak zaproponował wcześniej Guy Verhofstadt – może zostać wdrożony dzięki procedurze zacieśnionej współpracy. „Jeśli UE pójdzie tą drogą, weto Orbána i Kaczyńskiego uda się ominąć”, sugeruje Soros.

„Pozostaje pytanie, czy Unia, z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, która mogłaby w tej kwestii przewodzić, zdoła z siebie wykrzesać wystarczająco dużo politycznej woli”, zastanawia się.

Czechy i Słowacja: Praworządność jedną z fundamentalnych wartości UE

Czechy i Słowacja, inaczej niż Polska i Węgry, nie zamierzają blokować przyjęcia unijnego budżetu.

Oskarżenia pod adresem Orbána. „Wprowadził w kraju kleptokrację”

Wiele miejsca w swoim komentarzu autor poświęca sytuacji w swoim własnym kraju pochodzenia. Jak stwierdza, sytuacja na Węgrzech, gdzie od ponad trzydziestu lat aktywnie prowadzi swoją działalność, martwi go szczególnie.

Zdaniem Sorosa premier Viktor Orbán „stworzył na Węgrzech system misternej kleptokracji, żeby za plecami Węgrów ograbiać ich kraj”. „Trudno nawet szacować, ile z tego przypadło rodzinie i znajomym, jednak jasne jest, że wielu z nich to dziś miliarderzy”, pisze.

Fundator Instytutu Społeczeństwa Otwartego zarzuca także szefowi węgierskiego rządu wykorzystywanie kolejnej fali koronawirusa, by ponownie zmienić konstytucję i prawo wyborcze i z pomocą konstytucyjnych środków zapewnić sobie dożywotnie rządy. „A to dla Węgrów prawdziwa tragedia”, uważa Soros.

Wskazuje przy tym na naruszające praworządność działania władz kraju w czasie pandemii, w tym kupno respiratorów w imieniu rządu przez związane z premierem fundacje po cenach kilkadziesiąt razy wyższych niż inne kraje UE, jak również podejrzany jego zdaniem kontrakt na rosyjską szczepionkę, którą Węgry mają otrzymać jako pierwszy kraj w UE.

„Orbán próbuje uniknąć odpowiedzialności za wszystkie te działania i robi, co może, żeby uniknąć powtórki z wyborów samorządowych w 2019 r., kiedy jego partia Fidesz straciła kontrolę w Budapeszcie i innych dużych miastach”, pisze autor.

UE ominie polsko-węgierskie weto? Rutte proponuje alternatywne porozumienie budżetowe

Premier Holandii potwierdził możliwość zastosowania przez UE budżetowej „opcji atomowej”, z pominięciem weta Polski i Węgier.

„UE nie może pozwolić sobie na kompromisy wobec Węgier i Polski”

„Premier staje na głowie, żeby pozbawić stolicę pieniędzy, wetując nawet jej wniosek o pożyczkę z Europejskiego Banku Inwestycyjnego na nowe wyposażenie systemu transportu miejskiego, spełniające wymogi dystansu społecznego. W efekcie Budapesztowi w przyszłorocznym budżecie zabraknie 290 mln dol”, wskazuje George Soros. „Podobne problemy mają inne miasta, w których lokalnych władz nie kontroluje Fidesz”, zapewnia.

„Partie opozycyjne na Węgrzech odważnie próbują rzucić Orbánowi wyzwanie, tworząc wspólną listę kandydatów na wybory 2022. Jednak ich szanse powodzenia są niewielkie, bo Orbán może w ostatniej chwili zmienić zasady, jak robił to już kilka razy wcześniej”, przestrzega Soros. W dodatku według niego „Orbán kontroluje prowincję, gdzie mieszka większość Węgrów i wpływa na informacje, jakie do nich docierają, a w wielu wioskach głosowanie nie jest nawet tajne”.

Zdaniem autora Unia Europejska w kwestii praworządności nie może sobie pozwolić na kompromisy. „Jej odpowiedź na wyzwanie rzucone dziś przez Węgry i Polskę zdecyduje o tym, czy przetrwa jako otwarte społeczeństwo wierne wartościom, na których zostało zbudowane”, konkluduje Soros.