Gdzie znajdzie się siedziba Europejskiego Urzędu ds. Pracy?

źródło: PxHere/rawpixel.com (CC0 Public Domain)

źródło: PxHere/rawpixel.com (CC0 Public Domain)

Europejski Urząd ds. pracy ma zacząć działać jeszcze w tym roku. Nie wiadomo jednak jeszcze gdzie znajdzie się jego siedziba. O goszczenie u siebie tej agencji ubiegają się cztery europejskie stolice. Decyzję w tej sprawie poznamy w połowie czerwca.

 

Powołanie Europejskiego Urzędu ds. Pracy (European Labour Authority – ELA) zapowiedział w 2017 r. przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Założenia dla powołania nowej unijnej agencji KE opublikowała w połowie marca 2018 r. Nowy urząd ma funkcjonować w oparciu o Dyrektywę o pracownikach delegowanych.

Czym ma się zajmować ELA?

ELA ma pełnić trzy podstawowe funkcje. Po pierwsze – dostarczać obywatelom i przedsiębiorstwom informacji o miejscach pracy, możliwościach przygotowania zawodowego, programach mobilności, rekrutacjach czy szkoleniach. Po drugie – wspierać współpracę między organami krajowymi w sytuacjach transgranicznych. A po trzecie – służyć mediacją i pomocą w rozstrzyganiu sporów transgranicznych, np. w przypadku restrukturyzacji przedsiębiorstw działających w kilku państwach członkowskich.

Zielone światło do powołania ELA dali ostatecznie w lutym europosłowie z Komisji ds. Zatrudnienia i Spraw Socjalnych (EMPL). Potem wstępną zgodę dali unijni ministrowie odpowiedzialni za kwestie związane z pracą. Parlament Europejski zatwierdził zaś wszystko na posiedzeniu plenarnym w połowie kwietnia.

Obawy o skutki dyrektywy o delegowaniu pracowników

Pracodawcy mają na przygotowania jeszcze kilkanaście miesięcy. W połowie 2020 r. panujące w UE zasady dotyczące delegowania pracowników ulegną bardzo poważnym zmianom. Nie tylko wejdzie w życie nowa dyrektywa na ten temat, ale zaczną obowiązywać jeszcze 4 inne regulacje. Wątek …

Coraz więcej obywateli UE pracuje transgraniczne

Komisja Europejska liczy na to, że uda się powołać nową agencję do życia jak najszybciej. Zdaniem Brukseli jest ona potrzebna, ponieważ przybywa problemów związanych z transgranicznym zatrudnieniem. W 2017 r. KE szacowała, że pracuje lub mieszka na stałe w innym kraju członkowskich niż kraj pochodzenia prawie 17 mln obywateli UE, kolejne 1,4 mln dojeżdża codziennie do pracy w sąsiednim państwie członkowskim, choć na stałe tam nie mieszka.

Codziennie nawet 2 mln kierowców przekracza granice między państwami członkowskimi wykonując swoje obowiązki służbowe związane z transportem towarów lub ludzi, a 2,8 mln osób świadczy transgraniczne usługi dla konsumentów z innego kraju członkowskiego. Tymczasem żadna z unijnych agencji nie zajmuje się bezpośrednio sprawami zatrudnienia. ELA ma wypełnić właśnie tę lukę.

Nie naruszajmy fundamentów UE – WYWIAD

Przyszły rok będzie przełomowy dla zasad, na jakich będzie można delegować pracowników do pracy na obszarze innego państwa członkowskiego UE. Nowa dyrektywa nałoży m.in. limit czasowy na taką pracę i konieczność uwzględnienia lokalnych zasad naliczania wynagrodzenia. Polsce, mimo długich starań, …

Gdzie siedziba ELA?

Nie ma jeszcze decyzji na temat tego, gdzie będzie się mieścić centrala Europejskiego Urzędu ds. Pracy. Na ogłoszonej właśnie przez KE krótkiej liście miast, które mogą gościć u siebie ELA zostały już tylko 4 europejskie stolice – słowacka Bratysława, cypryjska Nikozja, bułgarska Sofia oraz łotewska Ryga. Decyzję w tej sprawie unijni ministrowie zajmujący się kwestiami zatrudnienia podejmą 13 czerwca. Oficjalna prezentacja kandydatur odbędzie się zaś 5 czerwca.

W nowej agencji zatrudnionych zostanie ok. 140 urzędników. Część z nich pochodzić będzie z kraju-gospodarza, ale część przyjedzie z innych państw członkowskich. KE liczy, że ELA zacznie działać jeszcze w 2019 r., zaś pełną zdolność operacyjną osiągnie 4 lata później – w 2023 r.

Wydaje się, że najmniejszą szansę na sukces mają Łotysze. W Rydze mieści się już bowiem jedna unijna agencja – Organ Europejskich Regulatorów Łączności Elektronicznej (BEREC), tymczasem w Nikozji, Bratysławie i Sofii nie ma żadnych unijnych agencji przewidzianych w którymkolwiek filarze Traktatu Lizbońskiego.

Pod uwagę ma być brany jednak nie tylko czynnik geograficzny, ale dostępność transportowa danego miasta, baza szkolna dla dzieci potencjalnych pracowników przybyłych z innych państw członkowskich oraz możliwości zawodowe dla małżonków pracowników. Istotnym czynnikiem jest też dostępność służby zdrowia czy zabezpieczenia społeczne. Ostatnim czynnikiem jest też to jak szybko i sprawnie dane państwo członkowskie mogłoby umocować funkcjonowanie nowej agencji w swoim prawie krajowym.

Polska nie ubiegała się o goszczenie na swoim terytorium Europejskiego Urzędu ds. Pracy. W Warszawie funkcjonuje już od 2005 r. jedna z unijnych agencji. To Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej, czyli Frontex.

Polska i Węgry zaskarżyły do TSUE dyrektywę o pracownikach delegowanych

Warszawa i Budapeszt złożyły dwie odrębne skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie dyrektywy o pracownikach delegowanych. Najprawdopodobniej oba kraje będą jednak ze sobą podczas postępowania współpracować. Kilka innych państw naszego regionu też krytycznie odnosi się do dyrektywy.
 
O …