Parlez-vous français? Macron chce, by Europa znowu mówiła po francusku

Francja, Unia Europejska, Wielka Brytania, język angielski, francuski, Rada UE, Macron, języki, linqua franca, europa, bruksela

Według prezydenta Francji, opuszczenie przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej to najlepszy moment, by język angielski przestał dominować w Europie, a przynajmniej na korytarzach unijnych biur w Brukseli. / [Canva/https://flickr.com/photos/finnishgovernment/37201033036/ / Opracowanie własne EURACTIV.pl Paulina Borowska]

Wraz z początkiem 2022 r. Francja obejmie rotacyjne przewodnictwo w pracach Rady UE. Rząd Emmanuela Macrona uznał, że to świetna okazja, by język francuski zastąpił angielski na miejscu oficjalnego „języka roboczego” Unii Europejskiej. Brytyjczyków już nie ma w Unii, więc ich język powinien przestać dominować we Wspólnocie, przekonują Francuzi.

 

 

Już dawno minęły czasy, Quand L’Europe parlait francais, by przypomnieć tytuł książki – pochwałę języka i kultury francuskiej epoki Oświecenia – zmarłego w 2020 r. wybitnego francuskiego historyka oraz eseisty Marca Fumarolego.

Wówczas francuska kultura i język promieniowały na całą Europę. Korespondencję w tym języku prowadzili Katarzyna II, Fryderyk II Wielki, Stanisław August Poniatowski, ale także ojcowie założyciele USA – Benjamin Franklin i Thomas Jefferson. Ale już w XIX w. francuski zaczął tracić rolę języka elit na rzecz angielskiego wraz ze wzrostem potęgi najpierw Wielkiej Brytanii a potem USA.

Jednak według prezydenta Francji, opuszczenie przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej to najlepszy moment, by język angielski przestał dominować w Europie, a przynajmniej na korytarzach unijnych biur w Brukseli.

Brexit to świetny pretekst do zmian i zastąpienia języka Shakespeare’a mową Moliera. Francja sposobi się do przejęcia wraz z początkiem 2022 r. półrocznej rotacyjnej prezydencji w pracach Rady UE, a ekipa prezydenta Emmanuela Macrona zamierza uczynić z francuskiego główny język roboczy UE. Na początek przynajmniej przez sześć miesięcy unijnej prezydencji.

Czy Francja jest skazana na konflikt ze światem islamu?

W antyfrancuskiej retoryce przoduje przede wszystkim prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.  

Oui, bien sûr! Macron chce uczynić francuski znowu wielkim

Od stycznia przyszłego roku, wszystkie spotkania Rady na wysokim szczeblu mają być prowadzone w języku francuskim a nie angielskim. Ponadto, notatki i protokoły także będą sporządzane w tym języku.

Paryż oczekuje przesyłania przez Komisję Europejską  listów po francusku. Korespondencja w języku angielskim kierowana do władz francuskich zostanie pozostawiona bez odpowiedzi, twierdzi cytowany przez serwis „Politico” anonimowy dyplomata. W języku francuskim będą prowadzone także grupy „Antici” oraz „Mertens” które mają na celu przygotowanie spotkań ambasadorów.

Francja zainwestuje „wyjątkowe środki budżetowe i edukacyjne” w celu zwiększenia liczby lekcji języka francuskiego dla urzędników państw UE w Brukseli. Pojawiły się także plany oddelegowania urzędnika nadzorującego „francuską obecność w instytucjach europejskich”. Niedawno na to stanowisko zatrudniona została Natacha Ficarelli, była profesor oraz ekspert do spraw europejskich.

Francja: Pandemia pogrąży Macrona? Marine Le Pen z szansami na prezydenturę

Emmanuel Macron ma się czego obawiać w walce o reelekcję?

Francuscy ministrowie: „Brukselski” angielski ogranicza zdolność do wyrażenia siebie

Po opuszczeniu przez Wielką Brytanię UE, tylko dwa państwa członkowskie – Irlandia oraz Malta używają angielskiego jako języka urzędowego, na równi z kolejno irlandzkim oraz maltańskim.

Na łamach dziennika „Le Figaro”, dwóch francuskich ministrów – ds. europejskich Clément Beaune oraz minister stanu ds. turystyki, obywateli francuskich za granicą oraz frankofonii Jean-Baptiste Lemoyne już w kwietniu stwierdziło, że prezydencja ich kraju w Radzie UE „stworzy okazję do  podjęcia ważnej walki o wielojęzyczność”.

To właśnie frankofońscy urzędnicy wystosowali w 2019 r. do Ursuli von der Leyen apel o ratowanie pozycji języka francuskiego w UE. Przewodnicząca KE podczas swojego pierwszego orędzia o stanie Unii (SOTEU) w 2020 r. wyraźnie jednak pokazała, że to angielski pozostaje najważniejszym z 24 oficjalnych języków UE.

W trakcie kilkudziesięciominutowego przemówienia Ursula von der Leyen przemawiała przez 81 proc. czasu po angielsku, 12 proc. po niemiecku a zaledwie 7 proc. w języku francuskim. I chociaż jej poprzednik, Jean-Claude Juncker, także używał w swoich przemówieniach tych trzech języków, a francuski pozostaje jednym z trzech „roboczych” języków Komisji, to na przestrzeni lat jego obecność uległa marginalizacji w unijnych pracach.

A ministrowie Beaune oraz Lemoyne przekonywali na łamach „Le Figaro”, że angielski, który wyparł francuski z prac Komisji to tak naprawdę Globish – namiastka języka angielskiego, która – ich zdaniem- zawęża zakres myśli i ogranicza zdolność do wyrażenia siebie.

Francja grozi wycofaniem z Mali swoich wojsk, po tym jak znów doszło tam do wojskowego przewrotu

Po tym jak drugi raz w ciągu zaledwie roku wojsko przejęło władzę w Mali, prezydent Francji zagroził wycofaniem stamtąd oddziałów francuskich, które wspierają Malijczyków w walce z dżihadystami.

 

Przewrót wojskowy w Mali miał miejsce tydzień temu (24 maja). Wojsko aresztowało wówczas …

Odrodzenie językowej dominacji francuskiego?

W XVIII w. francuski stał się lingua franca, językiem elit,  w którym posługiwali się arystokraci, dyplomaci oraz przedstawiciele świata kultury. W średniowieczu był nawet oficjalnym językiem dworu angielskiego. Przez pierwsze cztery dekady istnienia UE, francuski dominował także tam – europejscy urzędnicy i dyplomaci wytworzyli nawet tzw. langue de bois („drewniany język”, język urzędowy) o „europejskiej” tożsamości.

Szybki spadek popularności francuskiego w instytucjach UE przypisuje się rozszerzeniu Wspólnoty z 2004 r. o dziesięć krajów, głównie z Europy Środkowo Wschodniej. Przyczyniło się to do wzrostu liczby urzędników preferujących język angielski jako łatwiejszy do nauczenia.

Używanie tzw. „Euro English” czy „Globish” stało się tak powszechne, że instytucje europejskie podejmowały zakulisowe wysiłki, by nadać priorytet spotkaniom w języku angielskim.

Wskutek tego, w latach 1997-2014 odsetek dokumentów w języku francuskim „produkowanych” przez Komisję Europejską obniżył się z 40 proc. do 5 proc., zaś odsetek dokumentów po angielsku – wzrósł z 45 proc. do 81 proc.

Francja: Kolejny list wojskowych. Ostrzegają przed wewnętrznym konfliktem

Tym razem list adresowany do francuskich władz napisali „anonimowi żołnierze”.

Francuski w przyszłości stanie się jeszcze bardziej powszechny

Mimo tego, że w ostatnich latach w UE francuski został wyraźnie zdominowany przez język angielski, nadal jest on jednym z najczęściej używanych na świecie języków – obecnie posługuje się nim około 300 mln osób, z czego około 44 proc. z nich zamieszkuje Afrykę Subsaharyjską.

A przewiduje się, że popularność francuskiego jeszcze wzrośnie. Według Francuskojęzycznego Obserwatorium Demograficznego i Statystycznego (ODSEF) do 2050 r. język ten może się stać pierwszym na świecie. Ma się nim wtedy posługiwać nawet 750 mln osób. Jednocześnie, aż 85 proc. z nich będzie zamieszkiwać kontynent afrykański.

Główną przyczyną wzrostu popularności języka Moliera będzie demografia: wysoki wskaźnik urodzeń we francuskojęzycznych krajach afrykańskich, a pośrednią – nowe osoby uczące się tego języka m.in. w krajach anglojęzycznych.