Francja: Macron i Scholz rozmawiali w Paryżu o przyszłości Europy

Francja-niemcy-unia-europejska-komisja-europejska-macron-scholz-NATO-von-der-leyen-stoltenberg-rosja-ukraina-nord-stream-2-putin

Spotkanie prezydenta Francji Emmanuela Macrona z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem - piątek 10 grudnia 2021 r. / Foto via twitter [@EmmanuelMacron]

Olaf Scholz jutro przybędzie z pierwszą wizytą do Polski. Wczoraj przebywał w Paryżu i Brukseli. Nowy niemiecki kanclerz zamierza współpracować z Francją w najważniejszych dla przyszłości UE wyzwaniach. W trakcie spotkania z Ursulą von der Leyen przyznał, że z niepokojem obserwuje koncentrację rosyjskich wojsk wzdłuż ukraińskich granic.

 

 

Francja i Niemcy od wielu lat współpracują w polityce europejskiej i nic nie wskazuje na zmianę w trakcie rządów nowego niemieckiego kanclerza. Tym bardziej, że europejskie ambicje Emmanuela Macrona współgrają z planami koalicyjnego gabinetu Olafa Scholza.

Francuski prezydent jeszcze w czasie kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2017 r. apelował o popchnięcie do przodu integracji europejskiej i uczynienie Starego Kontynentu silniejszym i bardziej niezależnym gospodarczo oraz w kwestii obronności.

Jednak ambitne plany gospodarza Pałacu Elizejskiego napotykały na raczej chłodne przyjęcie Angeli Merkel, niechętnej do zbyt szybkich i daleko idących zmian. Niemiecka kanclerz, dbająca bowiem o równowagę sił w UE, spodziewała się oporu państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski czy Węgier, których rządy od kilku lat prezentują konkurencyjną wizję integracji, opartej na silnym czynniku narodowym.

Dlatego Macron z pewnością z zadowoleniem przyjąć musiał zapisy w umowie koalicyjnej w Niemczech między socjaldemokratami (SPD), liberałami (FDP) i partią Zielonych, które zadeklarowały wyraźne poparcie dla stworzenia europejskiego państwa federalnego.

Niemcy: Olaf Scholz oficjalnie nowym kanclerzem. Koniec ery Angeli Merkel

Tym samym zakończyła się trwająca 16 lat era kanclerz Angeli Merkel.

Francja i Niemcy: Współpraca przy deeskalacji napięć na Ukrainie

Jak informują agencje prezydent Macron „ciepło” przywitał w piątek (10 grudnia) na dziedzińcu Pałacu Elizejskiego kanclerza Scholza, zwracając się do niego „drogi Olafie”, a ten odwzajemnił się, mówiąc o „przyjacielskiej wizycie w Paryżu”, a nie roboczej, jak to określano wcześniej.

Obaj politycy znają się od kilku lat, gdy Scholz jako wicekanclerz oraz minister finansów był częstym gościem w Paryżu, a w trakcie pierwszych kryzysowych miesięcy pandemii COVID-19 odegrał kluczową rolę jako architekt porozumienia, które przerodziło się w Fundusz Odbudowy (Next Generation EU). Instrument współfinansowany po raz pierwszy ze wspólnego długu państw Unii ma postawić europejskie gospodarki na nogi po koronakryzysie.

Dlatego nie dziwią słowa Macrona, który na konferencji prasowej podkreślił, że piątkowa wizyta niemieckiego kanclerza „jest bardzo ważnym momentem budowania solidnych podstaw współpracy między naszymi krajami. Nie tylko dla samych stosunków dwustronnych, ale także w celu omówienia kwestii europejskich, głównych problemów międzynarodowych”.

W najbardziej palącej obecnie kwestii kryzysu wokół Ukrainy i Rosji przywódcy Francji i Niemiec są zgodni. Macron i Scholz są przeciwnikami eskalacji konfliktu, a jednocześnie opowiadają się za koniecznością współpracy w ramach formatu normandzkiego, tj. Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec, pod warunkiem spełnienia kryteriów określonych w porozumieniu pokojowym z Mińska. Obaj politycy liczą na dialog z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i ukraińskim rządem.

Emmanuel Macron poinformował, że w najbliższą środę (15 grudnia) odbędzie się spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim na marginesie szczytu Partnerstwa Wschodniego w Brukseli.

Niemcy: Podpisano umowę koalicyjną. Kto w rządzie Olafa Scholza? [LISTA MINISTRÓW]

Olaf Scholz jutro zostanie zaprzysiężony jako kanclerz.

Macron szuka sojusznika w poluzowaniu reguł fiskalnych w UE

W kontekście polityki europejskiej, Macron i Scholz zapowiedzieli w piątek współpracę na rzecz wzmocnienia Europy w związku z wyzwaniami związanymi z pandemią, kryzysem, bezpieczeństwem, nową taksonomią i ochroną klimatu, inwestycjami, kwestiami społecznymi i wzrostem znaczenia Chin.

Kanclerz Scholz i prezydent Macron dużo rozmawiali o suwerenności, jaką Europa powinna uzyskać w polityce zagranicznej i obronnej. Nie zabrakło ważnego dla Emmanuela Macrona tematu poluzowania reguł fiskalnych w ramach strefy euro.

W trakcie czwartkowej (9 grudnia) prezentacji priorytetów francuskiej rotacyjnej prezydencji w Radzie UE (od 1 stycznia 2022 r.), prezydent Francji zapowiedział dążenie do „wspólnych reguł budżetowych” w UE; reformy paktu stabilności i wzrostu, czyli przepisów określających koordynacje krajowych polityk budżetowych w UE.

Macron przekonuje, że pandemia doprowadziła do zmiany otoczenia gospodarczego, dlatego nie może być mowy o trwaniu przy obecnym podejściu, a przyszłe przepisy powinny zezwalać na wydatki niezbędne do przeciwdziałania zmianom klimatycznym oraz transformacji technologicznej, aby „przyczynić się do realizacji ambicji silniejszej i sprawiedliwszej Europy” oraz skuteczniejszego konkurowania z Chinami i USA.

Jako minister finansów Scholz był do tej pory niezdecydowany co do francuskich pomysłów na politykę fiskalną. W poprzednim rządzie – jak przypomina np. portal Deutsche Welle – był przeciwny złagodzeniu paktu stabilności i jego kryteriów zadłużenia. Odrzucił też budżet strefy euro, którego domagała się Francja.

W piątek jednak nie oponował na twierdzenia Macrona, że pakt stabilności powinien być bardziej elastyczny. Scholz podkreślił jednak, że celem w kolejnych miesiącach powinno stać się „utrzymanie wzrostu gospodarczego napędzanego przez środki z Funduszu Odbudowy”.

Jednocześnie – jak kontynuował – należy pracować na rzecz zdrowego stanu finansów. Ministerstwo finansów w nowym rządzie przypadło koalicjantowi SPD. Pieczę nad nim sprawować będzie liberał Christian Lindner znany ze swojej niechęci do luzowania reguł fiskalnych.

Macron: Celem Francji jest całkowicie suwerenna Europa

Emmanuel Macron planuje wykorzystać półroczną prezydencję Francji w Radzie UE na wzmocnienie od wewnątrz siły Starego Kontynentu.

W Brukseli o agresji Rosji i Nord Stream 2

Z Paryża Olaf Scholz udał się do Brukseli. Spotkał się tam z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem i sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

W spotkaniu z szefową KE Scholz poruszył m.in. kwestię sytuacji na Ukrainie. Niemiecki kanclerz na wspólnej konferencji prasowej przyznał, że z niepokojem obserwuje koncentrację rosyjskich wojsk wzdłuż ukraińskich granic.

„Musimy wspólnie się starać, by zadbać o to, żeby wszyscy czuli się bezpiecznie i żeby granice w Europie były nienaruszalne (…). To jest zadanie na teraz”, oświadczył.

Jednak na pytania dziennikarzy o konkretne działania ze strony UE oraz Niemiec w przypadku ewentualnego ataku Rosji na Ukrainę, wstrzymania np. prac nad włączeniem gazociągu Nord Stream 2 do użycia, dwójka niemieckich polityków nie udzieliła precyzyjnej odpowiedzi.

Szefowa KE podkreśliła, że każda agresja musi mieć cenę. (…), a co do zasady, energia nie może być wykorzystywana jako środek nacisku”.

Z kolei Scholz odparł, że „Niemcy, UE i wielu innych zareaguje, jeśli dojdzie do naruszenia granicy”, ale „w obecnej sytuacji naszym zadaniem jest zapobieżenie temu (naruszeniu – red.)”.

Karolina Zbytniewska: Kto po Merkel: Scholz czy Laschet? Rewolucji nie będzie

Wybory do Bundestagu to dopiero półmetek na drodze ku wyłonieniu następcy Angeli Merkel, przypomina redaktor naczelna EURACTIV.pl.