Węgierski Fidesz bierze częściowy rozwód z Europejską Partią Ludową

fidesz-orban-tusk-weber-parlament-europejski-europejska-partia-ludowa, Tusk, Kaczynski-PiS-Unia Europejska

Premier Węgier, Victor Orbán (na zdj)./ Fot. Flickr, European People's Party, lic. (CC BY 2.0)

Viktor Orbán poinformował szefa chadeckiej frakcji w Parlamencie Europejskim, że europosłowie Fideszu rezygnują z członkostwa w tej grupie politycznej. Na razie jednak rządząca Węgrami partia pozostanie w strukturach Europejskiej Partii Ludowej.

 

 

„Gdy tysiące Europejczyków leżą w szpitalach, a nasi lekarze ratują ich życia, niezwykle rozczarowujący jest fakt, że grupę EPL sparaliżowały kwestie administracyjne i że próbuje się zakneblować, a wręcz wyłączyć demokratycznie wybranych członków Parlamentu Europejskiego” – napisał w liście do szefa chadeckiej frakcji w PE Manfreda Webera węgierski premier Viktor Orbán.

I ogłosił, że 11 europosłów kierowanej przez niego konserwatywnej partii Fidesz nie będzie już członkami frakcji EPL w Parlamencie Europejskim. Przyczyną jest zmiana regulaminu tej politycznej grupy, którą kierownictwo węgierskiej partii uznało za wymierzoną właśnie w Fidesz.

Ultimatum Orbána wobec Europejskiej Partii Ludowej: "Jeśli Fidesz nie jest mile widziany, nie musimy zostać w grupie"

W piątek (26 lutego) kierownictwo EPL porozumiało się w sprawie nowych regulacji, które pozwolą na odebranie praw lub wykluczenie nie tylko jednego europosła, ale całej partii należącej do grupy.

Zmiana w regulaminie, która rozwścieczyła Fidesz

Chodzi o wprowadzenia zapisu, na mocy którego za postępowanie jednego europosła można będzie wyciągać konsekwencje (łącznie z zawieszeniem lub zakończeniem członkostwa w EPL) wobec całej krajowej partii. Orbán nazwał to „uciszaniem niepokornych głosów”.

Za wprowadzeniem do regulaminu nowego przepisu zagłosowało na posiedzeniu grupy EPL 84 proc. europosłów tej frakcji (czyli 148 deputowanych). Przeciw było 28 europosłów, a od głosu wstrzymały się tylko cztery osoby.

„Nie pozwolimy, aby nasi eurodeputowani byli uciszani lub ograniczano ich zdolność do reprezentowania naszych wyborców. Walka z pandemią koronawirusa i ratowanie życia pozostaje naszym priorytetem numer jeden. Dlatego po przyjęciu nowych zasad w EPL Fidesz zdecydował się opuścić tę grupę” – potwierdziła na Twitterze wiceprzewodnicząca partii Katalin Novák.

Przewodniczący delegacji posłów Fideszu do PE Tamás Deutsch jeszcze dziś (3 marca) rano nawoływał grupę EPL do usunięcia przyjętej właśnie zmiany w regulaminie, grożąc wyjściem węgierskich europosłów z tej frakcji, ale nic nie wskórał. Teraz zapowiedział, że on i jego partyjni koledzy „dalej będą bronić węgierskiego interesu w UE”.

Donald Tusk apeluje do CDU o zajęcie stanowiska ws. Fideszu Viktora Orbana / STOLICE

Codzienny briefing z europejskich stolic – 18 stycznia.

Fidesz na razie opuszcza grupę EPL w PE, w samej EPL wciąż pozostaje

Decyzja o opuszczeniu frakcji EPL w PE nie oznacza jeszcze całkowitego opuszczenia przez Fidesz chadeckiej międzynarodówki, choć jest poważnym krokiem w tym kierunku. Spór między węgierską partią a kierownictwem EPL trwa już bowiem kilka lat.

Najpierw, po tym jak rząd Orbána rozpoczął rozprawę z niezależnymi mediami oraz wymiarem sprawiedliwości, co wywołało konflikt o praworządność między Budapesztem a Komisją Europejską, w samej chadeckiej międzynarodówce zaczęły pojawiać się głosy o konieczności wykluczenia Fideszu.

Emocje podniosły się zaś mocno niemal dwa lata temu, gdy przed odbywającymi się w maju 2019 r. wyborami do Parlamentu Europejskiego Fidesz w ramach swojej kampanii wyborczej rozwieszał plakaty atakujące ówczesnego przewodniczącego KE Jean-Claude’a Junckera i przypisujące UE odpowiedzialność za wybuch kryzysu migracyjnego.

Odebrano to wówczas jako cios w samą EPL, ponieważ pochodzący z Luksemburga Juncker, który był w przeszłości ministrem finansów i premierem tego niewielkiego kraju, był wówczas wpływowym politykiem EPL jako przedstawiciel luksemburskiej Chrześcijańsko-Społecznej Partii Ludowej. To właśnie EPL wskazała Luksemburczyka na szefa KE.

Ale do wyrzucenia Fideszu z chadeckiej międzynarodówki wówczas nie doszło. Sprzeciwiała się temu m.in. najliczniejsza we frakcji EPL w PE niemiecka Chrześcijańska Unia Demokratyczna (CDU) i kierująca wówczas tym ugrupowaniem kanclerz Niemiec Angela Merkel.

PE: Rośnie napięcie w EPL. Szef delegacji węgierskiego Fideszu ukarany

Fidesz jest zawieszony w EPL od wiosny 2019 r., ale jego posłowie nadal są członkami frakcji i głosują w Parlamencie Europejskim jak cała EPL.

Tusk apelował o „jasne stanowisko” CDU ws. Fideszu

Fidesz ostatecznie jedynie zawieszono w prawach partii członkowskiej, a debatę o całkowitym wykluczeniu odłożono na później. Dyskusję tę na dalszy plan odsunął też kilka miesięcy później wybuch pandemii COVID-19.

Bardzo krytyczny stosunek do działań Viktora Orbána na Węgrzech wyraża także niemal od początku swojego urzędowania obecny przewodniczący EPL Donald Tusk. W połowie stycznia, podczas wirtualnego wystąpienia na kongresie CDU zaapelował do szefostwa niemieckiej partii, aby „zajęło jasne stanowisko wobec Fideszu”.

Decyzja w tej sprawie, odblokowująca przez CDU ewentualne wykluczenie węgierskiej partii z chadeckiej międzynarodówki, miała zapaść w tym tygodniu, co pozwoliłoby uruchomić działania na forum całej EPL, coraz bardziej zirytowanej postępowaniem węgierskiego rządu. Niecały miesiąc z eteru zniknęła ostatnia duża stacja radiowa, która nie była prorządowa, czyli budapeszteńskie Klubrádió.

Postanowienie o wyjściu węgierskich europosłów z frakcji EPL w PE może być więc zdaniem komentatorów albo krokiem wyprzedzającym ewentualne decyzje chadeckiej międzynarodówki, albo próbą przetestowania reakcji tych, którzy dotąd opowiadali się za pozostaniem Fideszu w EPL.

Bruksela: Policja przerwała orgię z udziałem europosła. Kim jest József Szájer?

Polityk Fideszu w niedzielę zrezygnował z mandatu eurodeputowanego. Nie podał wówczas przyczyny takiej decyzji.

Skandale z europosłami Fidesz

W ubiegłym roku doszło do kilku głośnych skandali dotyczących europosłów Fideszu. Pod koniec listopada wpływowy polityk tej partii (jest jednym z jej założycieli) József Szájer został zatrzymany przez belgijską policję w związku ze złamanie przeciwepidemicznych restrykcji.

Węgierski europoseł wziął bowiem udział razem z 24 innymi osobami w orgii w gejowskim klubie w Brukseli. Przed interweniującymi po doniesieniu o nielegalnej imprezie złożonym przez sąsiadów policjantami Szájer uciekał schodząc z pierwszego piętra po rynnie, a potem próbował zasłaniać się immunitetem dyplomatycznym.

Podczas ucieczki węgierski polityk mocno pokaleczył sobie dłonie, a policja znalazła w jego plecaku narkotyki. Szájer później za swoje zachowanie przeprosił, a tłumaczył się, że brał udział w „przyjęciu domowym”. Swój poselski mandat złożył zaś jeszcze przed wyjściem skandalu na jaw i tłumaczył to „pewnymi powodami moralnymi”.

W grudniu natomiast poważne kontrowersje wzbudziła wypowiedź Tamása Deutscha, który porównał wypowiedzi szefa frakcji EPL w PE Manfreda Webera do działań gestapo. Chodziło wówczas o spory wokół weta budżetowego jakim groziły na forum UE Węgry.

Deutsch został za swoje słowa ukarany odebraniem mu prawa do wypowiadania się na posiedzeniach plenarnym w imieniu grupy, a także zakazała mu zajmowania jakichkolwiek formalnych stanowisk w imieniu frakcji, np. posła-sprawozdawcy, do czasu podjęcia dalszych decyzji. W kolejnych miesiącach miała zapaść decyzja o ewentualnym wykluczeniu węgierskiego europosła z frakcji EPL.