FEJK MIESIĄCA: UE zamierza wypowiedzieć Kodeks norymberski? Nie, nikt nie chce zmian w zasadach eksperymentów medycznych

UE nie ma żadnych planów, aby zmieniać prawo regulujące eksperymenty medyczne (Photo by Julia Koblitz on Unsplash)

UE nie ma żadnych planów, aby zmieniać prawo regulujące eksperymenty medyczne (Photo by Julia Koblitz on Unsplash)

W mediach społecznościowych krążą informacje o tym, że Unia Europejska miałaby podjąć starania o zniesienie obowiązującego od 74 lat Kodeksu norymberskiego, który reguluje zasady eksperymentów medycznych z udziałem ludzi. Dowodem ma być wystąpienie przewodniczącej KE. Tyle, że Ursula von der Leyen nigdy o czymś takim nie mówiła.

 

Kodeks norymberski został uchwalony 19 sierpnia 1947 r. Sformułował go ten sam Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, który sądził zbrodniarzy nazistowskich. Procesy toczono bowiem również wobec niemieckich lekarzy, którzy prowadzili okrutne eksperymenty medyczne na więźniach obozów koncentracyjnych czy jeńcach wojennych.

W liczącym 10 punktów kodeksie zapisano m.in. nadrzędną zasadę, że udział człowieka w teście medycznym może być jedynie dobrowolny, osiągnięte w ten sposób efekty muszą przynieść korzyści dla społeczeństwa zaś osiągnąć ich nie da się w inny sposób.

Inne zapisy dotyczą maksymalnego dopuszczalnego stopnia ryzyka takich eksperymentów, sposobów ich prowadzenia, kwalifikacji prowadzących eksperyment osób czy prawa każdego uczestnika do wycofania się w dowolnej chwili.

Ogólne zasady ujęte w Kodeksie norymberskim zostały później wpisane do innych aktów prawa międzynarodowego, takich jak Czwarta Konwencja Genewska o ochronie ludności cywilnej, Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, Konwencja o prawach człowieka i biomedycynie czy wreszcie do ustaw zasadniczych różnych krajów, jak np. do art. 39 Konstytucji RP.

FEJK MIESIĄCA: "Frontex to tylko urzędnicy i biurokraci"

Funkcjonariusze Frontexu mogą świadczyć konkretną pomoc państwom członkowskim. Ostatnio zrobili to w Grecji i na Litwie.

Szczepienia na COVID-19 nie są „eksperymentem”

W pierwszej połowie grudnia w mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać posty, których autorzy przekonywali, że Unia Europejska ogłosiła plan wypowiedzenia Kodeksu norymberskiego.

Rzekomy plan wiązano z kwestią szczepień przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2, który wywołuje groźną dla ludzkiego życia i zdrowia chorobę COVID-19. Dlatego posty pojawiały się na niektórych kontach powiązanych z ruchami antyszczepionkowymi, a podawane były dalej przez setki osób sprzeciwiających się szczepieniom.

Wskazywano przy tym, że sugerowane wypowiedzenie Kodeksu norymberskiego miałoby być wstępem do wprowadzenia w UE obowiązkowych szczepień dla wszystkich, choć nie ma nawet na poziomie unijnym dyskusji na ten temat.

Co prawda część krajów członkowskich zapowiedziało wprowadzenie w przyszłym roku (o ile sytuacja epidemiczna nadal będzie poważna) obowiązku szczepień dla osób wykonujących niektóre zawody (np. medyczne), ale byłoby to po prostu kolejnym warunkiem, jaki trzeba spełnić, aby wykonywać dane obowiązki. Najdalej w swoich planach (ale nie podjętych decyzjach) idzie Austria, która rozważa karanie odmów szczepienia grzywną.

Przeciwnicy szczepień, niezgodnie z prawdą, przekonują czasem, że szczepionki przeciw COVID-19 nie są zatwierdzone, a więc ich podawanie społeczeństwu nosi znamiona rzekomego „eksperymentu medycznego”.

Tyle, że wszystkie dopuszczone w UE preparaty uodporniające przeciw SARS-CoV-2 przeszły wszystkie niezbędne fazy testów klinicznych (a więc z udziałem ludzi-ochotników), a wyniki tych testów zostały sprawdzone przez Europejską Agencję Leków (EMA). W przypadku podawania zatwierdzonych w UE szczepionek przeciw COVID-19 nie ma więc mowy o żadnym „eksperymencie”.

Kodeksu norymberskiego… nie da się wypowiedzieć

Co więcej, UE nie ma zamiaru wypowiadać Kodeksu norymberskiego. Po pierwsze dlatego, że… nie jest jego stroną. Kodeks został bowiem sformułowany przez norymberski trybunał jedynie jako wytyczne. Nie jest więc dokumentem prawnie wiążącym, zatem nikt go nigdy nie ratyfikował.

Implementacja zasad stworzonych po procesach norymberskich do prawodawstwa następowała bowiem poprzez zastosowanie owych tych zasad (swoistego dekalogu eksperymentów medycznych) przy konstruowaniu różnych innych prawnie wiążących międzynarodowych aktów albo redagowaniu ustaw zasadniczych (jak np. w Polsce).

Zatem Kodeksu norymberskiego po prostu nie da się wypowiedzieć, bo to nie jest dokument podlegający wypowiadaniu. A nawet, gdyby tak było, to zasady sformułowane w Norymberdze i tak są już rozsiane po wielu innych deklaracjach, umowach, ustawach, konwencjach czy paktach. Taka była zresztą idea, gdy w 1947 r. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy formułował Kodeks norymberski.

FEJK MIESIĄCA: Polski budżet finansuje budowę tunelu w Świnoujściu? Nie, to inwestycja głównie za środki unijne!

O tym jak rządzący milczą na temat unijnego dofinansowania dla ważnej inwestycji drogowej w Świnoujściu.

Von der Leyen nigdy nie mówiła o Kodeksie norymberskim

Skąd zatem wziął się fake news o tym, że UE chce „wypowiedzieć” Kodeks norymberski? Rzekomo miała o tym powiedzieć przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Autorzy pierwszych postów na ten temat wskazywali na jej wystąpienie z 1 grudnia.

Było to podczas konferencji prasowej w Brukseli, w której brali udział także główny rzecznik prasowy KE Eric Mamer oraz komisarz ds. zdrowia Stella Kyriakides. Konferencja dotyczyła pierwszych reakcji UE na pojawienie się na południu Afryki pierwszych przypadków infekcji wariantem Omikron koronawirusa.

Cały zapis tej konferencji dostępny jest m.in. w serwisie prasowym na stronie internetowej KE. Nagranie trwa niespełna 28 minut. I w żadnym momencie tej konferencji, żaden z jej uczestników nie powiedział niczego co choćby w najmniejszym stopniu dotyczyłoby Kodeksu norymberskiego czy też kwestii eksperymentów medycznych lub regulującego je prawodawstwa. Nie pytał o to również żaden z uczestniczących w konferencji bezpośrednio lub zdalnie dziennikarzy.

Informacja o rzekomym planie wypowiedzenia przez UE Kodeksu norymberskiego nie tylko zatem nie ma najmniejszego sensu z prawnego punktu widzenia, ale po prostu jest całkowicie wyssana z palca, a osoby podające dalej posty zawierajace ów fake news nie zadały sobie najmniejszego trudu, aby go zweryfikować, czyli nie posłuchały tego co mówią na wskazanej przez autorów postów konferencji w Brukseli przedstawiciele KE.

Unijna agencja celowo nie chce dopuścić rosyjskiej szczepionki do użytku w całej UE? – FEJK MIESIĄCA

Rosja oskarża EMA o to, że celowo blokuje zatwierdzenie szczepionki Sputnik V.

KE dementuje fake news o Kodeksie norymberskim

Czego zatem dotyczyła owa konferencja? Ursula von der Leyen podziękowała na niej naukowcom z Botswany i RPA za wykrycie wariantu Omikron, a władzom tych krajów za szybkie powiadomienie o tym społeczności międzynarodowej.

Szefowa KE mówiła także o tym jakie wyzwanie dla Europy może stanowić wariant Omikron, który już wtedy podejrzewany był o zdolność do bardzo szybkiego zakażania ludzi (co zostało póżniej potwierdzone), a także o propozycjach skoordynowanych działań państw członkowskich w nowej sytuacji pandemicznej.

Dopiero w drugiej połowie konferencji Ursula von der Leyen została przez dziennikarzy zapytana o kwestię obowiązkowości szczepień w UE. Ta odpowiedziała, że to „wyłączna kompetencja państw członkowskich, więc do KE nie należy wydawanie w tej kwestii żadnych zaleceń”.

Dodała jednak – jak to ujęła – „czysto prywatną opinię”, że „rozumie prowadzenie dyskusji na ten temat”, ponieważ wiele osób nie chce skorzystać z zaszczepienia się przeciw COVID-19, co „wywołuje ogromne koszty zdrowotne”. Stwierdziła też, że zachęcanie Europejczyków do szczepień „wymaga wspólnego podejścia”.

Na wypadek, gdyby okazało się, że w jakimkolwiek innym wystąpieniu Ursuli von der Leyen padło cokolwiek co dotyczyłoby Kodeksu norymberskiego, dziennikarze francuskiej agencji AFP przejrzeli wszystkie jej oficjalne wypowiedzi z ostatniego kwartału. I w żadnej nie znaleźli niczego co choć odrobinę związane byłoby z tym tematem.

Również odpowiedzialny za obszar ochrony zdrowia rzecznik prasowy KE Stefan de Keersmaecker potwierdził, że Komisja nie ma żadnych planów związanych z kwestią Kodeksu norymberskiego oraz nie planuje proponować żadnych zmian w prawodawstwie dotyczącym eksperymentów medycznych.