Macron: Europejska Wspólnota Polityczna nie jest alternatywą dla rozszerzenia UE

emmanuel-macron-europejska-wspolnota-polityczne-rozszerzenie-ue-akcesja-moldawia-maia-sandu

Macron uważa, że nowa wspólnota pozwoliłaby krajom spoza Unii Europejskiej, w tym Ukrainie, dołączyć do „rdzenia” europejskich wartości. [newsroom.consilium.europa.eu]

Europejska Wspólnota Polityczna uzupełnia proces rozszerzenia UE i nie jest wobec niego alternatywą, powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron. Wśród krajów kandydujących pojawiły się bowiem obawy, że pomysł ten może służyć jako sposób na wykluczenie ich z Unii.

 

 

Podczas przemówienia w Parlamencie Europejskim w Dzień Europy (9 maja) prezydent Emmanuel Macron zaproponował utworzenie Europejskiej Wspólnoty Politycznej, która pozwoliłaby krajom spoza Unii Europejskiej, w tym Ukrainie, dołączyć do „rdzenia” europejskich wartości.

Byłaby to organizacja szersza niż UE i w jej ramach demokracje mogłyby współpracować w takich dziedzinach, jak bezpieczeństwo i energia.

Kraje, takie jak Ukraina czy państwa Bałkanów Zachodnich, które są dalekie od wypełnienia wymogów członkostwa w UE, mogłyby uczestniczyć w strukturach nowej Europejskiej Wspólnoty Politycznej.

Pomysł spodobał się m.in. kanclerzowi Niemiec. „To bardzo interesująca propozycja w obliczu wielkich wyzwań, przed którymi stoimy”, powiedział Olaf Scholz.

Niektórzy komentatorzy odebrali jednak ten pomysł jako alternatywę dla procesu rozszerzenia UE. Spotkał się też ze sceptycyzmem krajów kandydujących do Unii.

„Żadna alternatywa dla członkostwa Ukrainy w UE nie byłaby do przyjęcia”, powiedział ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba w zeszłym tygodniu. 

Macron chce nowej Europejskiej Wspólnoty Politycznej

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz nazywa ten pomysł „bardzo interesującym”.

Macron się tłumaczy

Wczoraj (19 maja) podczas konferencji prasowej z Maią Sandu, prezydent Mołdawii, która również ubiega się o członkostwo w Unii, francuski prezydent wyjaśniał swoją propozycję.

Stwierdził, że stanowi ona „nowe ramy dla strukturyzacji współpracy, łącząc demokratyczne narody europejskie, które wyznają nasz zestaw wartości i które mogą, ale nie muszą aspirować do przystąpienia do Unii Europejskiej”.

I choć nowa wspólnota może być postrzegana jako sposób na uniknięcie integracji niektórych krajów z Unią, będzie ona „uzupełnieniem”, a nie „alternatywą dla procesu akcesyjnego”.

Według Macrona jego pomysł pozwoliłby na „silniejsze ustrukturyzowanie stosunków politycznych, energetycznych i inwestycyjnych z kilkoma krajami, które tego pragną”.

Prezydent Sandu z zadowoleniem przyjęła propozycję prezydenta Francji, ponieważ taka wspólnota – jej zdaniem – „wsparłaby i przyspieszyła” proces przystępowania Mołdawii do Unii. Oficjalny wniosek kraj ten złożył 3 marca.

Sandu zapewniła też, że Mołdawia jest gotowa „podjąć wysiłki, pracować” i nie szuka „dróg na skróty” na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Mołdawia ma „europejską przyszłość”, powiedziała.

Macron wskazał natomiast, że „najbliższe tygodnie pozwolą nam dać jasną odpowiedź Mołdawii, która na to zasługuje, biorąc pod uwagę jej sytuację geopolityczną, związaną z bezpieczeństwem i humanitarną”.

„Ostatnie incydenty (w Naddniestrzu) pokazują, że nie można wykluczyć rozprzestrzeniania się konfliktu”, dodał. W ostatnich tygodniach w regionie tym doszło bowiem do kilku eksplozji.

Europa kryzysów: Przyszłość i bezpieczeństwo Polski oraz UE [LESZEK MILLER]

W dyskusji o przyszłości UE Leszek Miller wskazał, jakie wartości powinny być fundamentem polityki unijnej i jaka jest rola lewicy w ich podtrzymywaniu.

Wolny proces akcesyjny 

Najbliżej na ścieżce prowadzącej do UE jest Czarnogóra, która otworzyła wszystkie rozdziały negocjacyjne, obejmujące różne obszary polityki. 

Serbia dla odmiany, która status kandydata otrzymała w 2012 r., otworzyła ich tylko 22 z 35. W przypadku Belgradu kwestią spowalniającą ten proces są jednak relacje tego kraju z Kosowem.

Kosowo również aspiruje do członkostwa w UE, ale statusu państwa kandydującego jeszcze nie uzyskało, podobnie jak Bośnia i Hercegowina, w której postęp hamuje m.in. niestabilność sceny politycznej.

Negocjacji nie udało się rozpocząć natomiast z Albanią i Macedonią Północną. Kandydatura Skopje wstrzymywana jest przez Bułgarię w związku z nieporozumieniami co do wspólnej historii obu państw i języka.

Na początku tygodnia wysoki przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Josep Borrell ostrzegł, że weto Bułgarii ws. akcesji Macedonii jest „prezentem dla Rosji”.

W Tiranie natomiast głównym problemem pozostają m.in. praworządność czy przestępczość zorganizowana.