Dziś początek szczytu UE. Na szali przyszły budżet i plan odbudowy po pandemii

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel przedstawia propozycję budżetu UE 2021-27 i pakietu odbudowy, źródło consilium

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel przedstawia propozycję budżetu UE 2021-27 i pakietu odbudowy, źródło consilium

Rozpoczynające się dziś dwudniowe posiedzenie Rady Europejskiej poświęcone będzie negocjacjom nt. wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027 i Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy. To pierwsza próba osiągnięcia porozumienia w tej kwestii i pierwsze od czasu wybuchu pandemii bezpośrednie spotkanie unijnych przywódców w Brukseli.

 

Na czele polskiej delegacji stoi premier Mateusz Morawiecki.

Szef Rady Europejskiej: Porozumienie jest konieczne

W zaskakująco krótkim liście zapraszającym szefów państw i rządów państw członkowskich na spotkanie w Brukseli przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel uzasadnił konieczność skoncentrowania wysiłków na trwałej odbudowie podkreślając, że pandemia pozbawiła życia wielu ludzi w całej Europie i stała się poważnym ciosem dla gospodarek i społeczeństw państw członkowskich.

Przypomniał też, że propozycja, którą niedawno przedstawił przygotowywana była we współpracy ze stolicami od czerwcowego szczytu i zawiera rozwiązania mające wyeliminować główne trudności i pogodzić różne stanowiska. Szef Rady Europejskiej zastrzegł jednak, że “znalezienie porozumienia będzie wymagać od wszystkich stron dużego wysiłku i woli politycznej”. „To jest właściwy moment. Porozumienie jest konieczne. Musimy znaleźć praktyczne rozwiązania i dojść do zgody z korzyścią dla naszych obywateli” – napisał Charles Michel w zaproszeniu na szczyt.

Jest nowy projekt kompromisu budżetowego w UE

Przewodniczący Rady Europejskiej przesłał do unijnych stolic nowy projekt kompromisu na temat Wieloletnich Ram Finansowych UE na lata 2021-2027, a także Funduszu Odbudowy Gospodarczej. Jakie zmiany uwzględnił Charles Michel?

Fundusz Odbudowy uratuje unijne fundusze Polsce i Węgrom?

Wygląda na to, że państwa, które najbardziej ucierpiały z powodu koronawirusa i mają otrzymać największe wsparcie na przezwyciężenie kryzysu, oddalą widmo uzależnienia wypłaty wspólnotowych funduszy od przestrzegania reguł praworządności (taki mechanizm zawiera propozycja wieloletnich ram finansowych). Zależy im bowiem na tym, żeby doprowadzić do kompromisu tak szybko, jak to możliwe, a Węgry już zapowiedziały weto dla wprowadzenia takiego mechanizmu.

Węgry: Parlament nie zgadza się na powiązanie wypłaty unijnych funduszy z przestrzeganiem zasad praworządności

Parlament przyjął we wtorek (14 lipca) wytyczne dotyczące Funduszu Odbudowy UE oraz unijnego budżetu. Parlamentarna większość domaga się m.in. zamknięcia wszystkich procedur z art. 7 jako warunku akceptacji Węgier dla wyżej wspomnianych propozycji.

Na jak najszybszym przyjęciu przyjęciu zaproponowanych rozwiązań zależy też zarówno Komisji Europejskiej, jak i Parlamentowi Europejskiemu, który musi przyjąć wszystkie akty prawne regulujące wydawania funduszy z nowego wieloletniego budżetu UE.

Müller: Polska za za “ambitnym i skutecznym” budżetem UE

Rzecznik prasowy rządu Piotr Müller zapewnił w opublikowanym wczoraj oświadczeniu, że polski rząd opowiada się za “ambitnym i skutecznym” budżetem UE. “Polska podkreśla, że UE potrzebuje budżetu ambitnego, przyjętego i wdrożonego jak najszybciej. Dotyczy to zarówno Wieloletnich Ram Finansowych, jak i dodatkowych środków w ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy” – napisał.

Rzecznik rządu wyraził też nadzieję, że fundusz odbudowy w wysokości 750 mld euro będzie korzystnym impulsem rozwojowym dla europejskiej gospodarki. Podkreślił jednak, że wymaga sprawiedliwych mechanizmów dystrybucji środków uwzględniających specyfikę państw członkowskich, zwłaszcza różnic w poziomie zamożności. Müller zastrzegł ponadto, że planowane nowe źródła unijnych dochodów nie powinno “nadmiernie obciążać” słabiej rozwiniętych państw członkowskich.

Polska postuluje utrzymanie silnej polityki spójności i rolnej

“Konsekwentnie podnosimy postulat uwzględnienia w budżecie UE silnej polityki spójności i Wspólnej Polityki Rolnej. Podkreślamy też kluczowe znaczenie wspólnego rynku i strategii rozwoju przemysłu w UE w odbudowie europejskiej gospodarki po kryzysie związanym z pandemią” – przypomniał rzecznik rządu. W oświadczeniu wydanym w przeddzień unijnego szczytu nt. wspólnego budżetu na lata 2021-27 i funduszu odbudowy Unii po koronawirusie zwrócił także uwagę, że skuteczna odbudowa i dalszy rozwój wymaga “stabilnych i solidnych ram prawnych, pozbawionych uznaniowych mechanizmów sprzecznych z duchem Traktatów”.

Komisja PE znów krytycznie o stanie praworządności w Polsce

Komisja wolności PE (LIBE) przyjęła raport o stanie praworządności w Polsce, w którym stwierdza „przytłaczające dowody” naruszeń. Wskazuje pogarszania się stanu demokracji, rządów prawa i praw podstawowych w Polsce, a wśród najważniejszych kwestii wymieniono m.in. faktyczne uznanie edukacji seksualnej za przestępstwo, mowę nienawiści i dyskryminację społeczną (przemoc wobec kobiet, przemoc domowa i nietolerancyjne zachowania wobec mniejszości i innych słabszych grup społecznych, w tym osób LGBTI, a także zbliżenie się do faktycznego zakazu aborcji i ograniczenie dostępu do doraźnych leków antykoncepcyjnych). Sprawozdanie przyjęto 52 głosami “za” przy 15 głosach “przeciw”. Debata nad tym raportem i głosowanie odbędzie się na wrześniowym posiedzeniu plenarnym PE.

Parlament Europejski znowu krytycznie o sytuacji praworządności w Polsce

PiS prowadzi Polskę do polexitu? Takiego zdania jest Juan Fernando López Aguilar, szef komisji LIBE w Parlamencie Europejskim. Dziś europarlamentarzyści dyskutowali nad jego raportem nad stanem praworządności w Polsce.

Europosłowie wytknęli polskim władzom m.in. przejęcie przez parlament uprawnień do wprowadzania zmian w konstytucji, stosowanie przyspieszonych procedur ustawodawczych, a także ostatnie zmiany w prawie wyborczym i organizacji wyborów w czasie pandemii koronawirusa. Negatywnie ocenili też wprowadzone w ostatnich latach zmiany w krajowym sądownictwie (sposób mianowania sędziów czy procedury dyscyplinarne stanowiące poważne zagrożenie niezawisłości) i sytuację w dziedzinie praw podstawowych, zwłaszcza wolności słowa, wolności i pluralizmu mediów, wolności akademickiej, wolności zgromadzeń i zrzeszania się.

Apel o wykorzystanie procedury z art. 7 wobec Polski

W przyjętym raporcie znalazło się również wezwanie skierowane do Rady i Komisji Europejskiej o „powstrzymanie się od wąskiej interpretacji zasady praworządności” i wykorzystanie “w pełni możliwości procedury przewidzianej w art. 7 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu UE (…) w odniesieniu do wszystkich zasad zapisanych w art. 2 TUE, w tym demokracji i praw podstawowych”.

„W związku z powtarzającymi się zarzutami PiS i władz polskich, że wobec Polski stosowane są inne standardy w porównaniu do pozostałych państw członkowskich UE, w niniejszym raporcie stwierdza się, że poza Węgrami (również podlegają procedurze z art. 7), nie ma innego takiego państwa w Unii, które w tak krótkim czasie, w ciągu ostatnich pięciu lat, stworzyłoby podobną kaskadę reform prawnych w ramach procedury nadzwyczajnej, przy wyłącznym poparciu rządzącej większości i bez żadnych ustępstw wobec opozycji parlamentarnej lub jakiejkolwiek mniejszości oraz poważnie naruszając rządy prawa” – oświadczył przewodniczący komisji hiszpański europoseł Juan Fernando López Aguilar (S&D).

Wydaje się jednak, że nawet najbardziej krytyczna ocena stanu praworządności w Polsce nie pociągnie za sobą zmniejszenia wypłat z unijnego budżetu dla naszego kraju. Rozpoczynający się dziś szczyt UE może bowiem wycofać się – przynajmniej na razie – z uzależnienia wspólnotowych funduszy z przestrzeganiem praworządności.