Dwoje kolejnych kandydatów Rumunii do KE

Ursula von der Leyen, źródło: Wikipedia/CDU-CSU Bundestagsfraktion (CC BY-SA 3.0)

Szefowa-elekt KE Ursula von der Leyen długo czekała na kandydaturę Rumunii do swojej Komisji, a teraz może wybierać. Nowy rząd w Bukareszcie przedstawił bowiem na stanowisko unijnego komisarza aż dwoje europarlamentarzystów: Siegfrieda Muresana i Adinę Valean.

 

To już czwarta propozycja rumuńskiego rządu. Trzy poprzednie nie uzyskały akceptacji Brukseli.

Albo Muresan, albo Valean

“W porozumieniu z prezydentem Klausem Iohannisem postanowiłem wysłać Komisji Europejskiej dwie kandydatury: Siegfrieda Muresana i Adiny Valean” – oświadczył  nowy premier Ludovic Orban. Zarówno 38-letni Muresan, jak i 51-letnia Valean są członkami rządzącej Partii Narodowo-Liberalnej (PNL), której przewodniczy Orban.

Przejściowy, mniejszościowy rząd Orbana, lidera PNL, partii należącej do Europejskiej Partii Ludowej, w poniedziałek uzyskał wotum zaufania w parlamencie.

Rumunia ma otrzymać stanowisko komisarza ds. transportu, ale – jak powiedział szef rumuńskiego rządu – „jeśli istnieje możliwość zmiany portfela, omówimy to z nowo wybraną przewodniczącą Komisji, Ursulą von der Leyen”. Według unijnych źródeł, na które powołują się media, Bukareszt wolałby dostać przyznane już Węgrom stanowisko komisarza ds. rozszerzenia.

Rumunia: Rząd Ludovica Orbana z wotum zaufania

Stworzony przez lidera opozycyjnej dotąd Partii Narodowo-Liberalnej (PN-L) Ludovica Orbana rząd otrzymał w parlamencie wotum zaufania. Nowy premier zapowiedział, że szybko przedstawi nazwisko rumuńskiego kandydata do Komisji Europejskiej.

 

Za powołaniem rządu Ludovica Orbana zagłosowało 240 posłów, czyli o 7 więcej niż …

Perturbacje z kandydaturą Rumunii

Kandydatkę poprzedniego socjaldemokratycznego rządu Vioricy Dancili na unijnego komisarza ds. transportu Rovanę Plumb Parlament Europejski odrzucił z powodu stwierdzonego konfliktu interesów. Na początku października władze w Bukareszcie wyznaczyły w jej miejsce również dwoje kandydatów: wiceminister spraw zagranicznych Melanię-Gabrielę Ciot i europosła Dana Nicę. Ursula von der Leyen odrzuciła jednak propozycję rumuńskiego rządu.

Tymczasem po wotum nieufności dla rządu Dancili kierownictwo PNL poinformowało Brukselę, że rumuńscy socjaldemokraci stracili prawo desygnowania krajowego kandydata do KE. Pod koniec zeszłego miesiąca Ursula von der Leyen skierowała wobec tego do władz w Rumunii list, w którym zaapelowała o pilne przedstawienie swojego kandydata na komisarza. Ostrzegła przy tym, że jeśli Bukareszt tego nie zrobi, to jej Komisja nie zdąży podjąć w tym roku pracy.

Mimo wotum nieufności Viorica Dancila, której rząd miał jedynie administrować krajem do czasu wyłonienia nowego gabinetu, w zeszłym tygodniu ogłosiła, że jej nowym kandydatem do KE jest były europoseł Victor Negrescu. Jednak i ta kandydatura nie została dobrze przyjęta w KE, gdyż otwarcie przeciwstawił się jej prezydent Klaus Iohannis, który jest w opozycji do socjaldemokratów byłej premier.

Rzeczniczka Komisji Mina Andreewa zwróciła wtedy uwagę, że przejściowy rząd Rumunii nie koordynował tej sprawy z prezydentem. “Ktokolwiek zostanie zaproponowany przez Rumunię, musi być akceptowany również przez prezydenta” – argumentowała na konferencji prasowej w Brukseli.