Znaczące cięcia w funduszu spójności dla Polski

Przyszły budżet UE symb., źródło KE

Przyszły budżet UE symb., źródło KE

Komisja Europejska oficjalnie przedstawiła wczoraj (29 maja) nową metodologię podziału środków z unijnego budżetu na lata 2021-2027. Potwierdziły się nieoficjalne informacje, że w ramach polityki spójności Polska ma otrzymać w nowej perspektywie finansowej UE 64,4 mld euro, czyli o 23 proc. mniej niż w obecnej (na lata 2014-2020).

 

Wg wyliczeń banku PKO BP, w relacji do PKB oznaczałoby to zmniejszenie środków z funduszu spójności niemal o połowę: z obecnych 3 proc. do 1,7 proc. Mimo tych cięć Polska pozostaje największym beneficjentem tej polityki (drugie pod tym względem Włochy mają dostać ok. 38,6 mld euro).

Przedstawiona we wtorek propozycja KE to dopiero początek negocjacji budżetowych i zaproponowany podział pieniędzy może zostać zmieniony zarówno przez samą Komisję, jak i Parlament Europejski lub Radę UE. Premier Mateusz Morawiecki już zapowiedział, że Polska się na tę propozycję nie zgodzi.

Cięcia w funduszach dla Polski większe niż zakładano

W przedstawionym na początku maja projekcie budżetu UE na lata 2021-27 Komisja Europejska zapowiedziała ograniczenie środków na politykę spójności o 7 proc., a na Wspólną Politykę Rolną o 5 proc. w porównaniu z obecną perspektywą finansową (na lata 2014-20).

Wczoraj Komisja przedstawiła nowe zasady podziału środków w ramach polityki spójności, które przewidują, że wielkość funduszy będzie nadal powiązana z bogactwem regionów – ale tylko w 80 proc. ma być uzależniona od wysokości PKB. Włączone zostały natomiast kryteria dodatkowe: bezrobocie wśród młodych, niski poziom szkolnictwa, zmiany klimatyczne oraz przyjmowanie i integracja migrantów.

Budżet UE: Rozwój regionalny i polityka spójności po 2020 r.

Informacja prasowa

Na okres obowiązywania następnego długoterminowego budżetu UE na lata 2021-2027 Komisja proponuje unowocześnić politykę spójności – główną politykę inwestycyjną UE i jeden z jej najbardziej konkretnych przejawów solidarności.
 

Gospodarka UE przeżywa ożywienie, ale konieczne są dodatkowe wysiłki inwestycyjne w celu …

Procentowa skala cięć środków z funduszu spójności okazała się dla Polski większa niż ogólnie w całym budżecie Unii. W efekcie wprowadzenia nowych zasad podziału część pieniędzy, które dotychczas trafiały do państw członkowskich Europy Wschodniej, będą teraz przeznaczone dla Włoch, Grecji, Hiszpanii czy Portugalii.

Polska się na to nie zgodzi

“Osiem czy dziewięć krajów ma podobne propozycje ze strony Komisji Europejskiej. Na pewno się na nie nie zgodzimy. Nie tylko my, ale też wszystkie inne kraje” – oświadczył wczoraj premier Morawiecki. Dzień wcześniej wiceszef MSZ Konrad Szymański powiedział, że propozycje KE ws. podziału środków na politykę spójności nie przejdą. “Mamy szeroki obóz państw, które ich nie popierają. Podział środków powinien być uczciwy. Proponowany spadek funduszy dla Polski i innych krajów regionu jest nieakceptowalny” – podkreślił.

Dużo mniej pieniędzy dla Polski z polityki spójności?

Komisja Europejska ma dziś (29 maja) zaproponować, żeby fundusze z polityki spójności dla Polska były w przyszłej perspektywie finansowej o niemal ¼ mniejsze niż w obecnej – poinformowała PAP. Jednak minister ds. europejskich Konrad Szymański uspokaja: ta propozycja nie przejdzie.

Natomiast minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński już kilka dni temu uprzedzał powołując się na wewnętrzne wyliczenia swego resortu, że w przypadku funduszy spójności Polska może dostać 10 proc. mniej środków niż w obecnej perspektywie finansowej, a w przypadku WPR – nawet o 15 proc. mniej. Minister zapowiedział również, że jeśli nowy budżet UE okaże się  dla Polski niedobry, “to będziemy protestować”.

Nasz kraj pozostaje największym beneficjentem

Całkowity budżet na politykę spójności dla całej UE na lata 2021-2027 ma wynieść w zobowiązaniach i cenach bieżących (uwzględniających inflację) 373 mld euro. Polsce, która jest największym “nowym” państwem członkowskim, ma przypaść największa część tych środków 64,39 mld euro w cenach z 2018 roku lub 72,7 mld euro w cenach stałych (uwzględniających przyszłą inflację). Mimo cięć nasz kraj pozostanie największym beneficjentem unijnych środków.

Drugie pod tym względem Włochy mają otrzymać 38,5 mld euro (w cenach z 2018 roku), a trzecia Hiszpania 34 mld euro. KE zdecydowała, że mimo wyrwy w budżecie UE spowodowanej brexitem, z polityki spójności nie będą wyłączone żadne regiony (wcześniej rozważano wykluczenie najbogatszych).

Kwieciński: Negocjacje ws. przyszłego budżetu UE nie skończą się w ciągu roku

Negocjacje ws. przyszłego budżetu UE skończą się za rok tylko cudem – uznał wczoraj minister rozwoju Jerzy Kwieciński. Tego samego dnia marszałek Sejmu Marek Kuchciński powiedział, że V4 powinna przeciwstawić się przeniesieniu środków UE z Europy Wschodniej do Południowej.

Cretu: Zapewniamy równowagę i sprawiedliwy podział

Unijna komisarz ds. rozwoju regionalnego Corina Cretu zwróciła uwagę, że wiele państw członkowskich dokonało imponującego postępu społecznego i ekonomicznego, podczas gdy wiele regionów wciąż nie może się uporać np. z wysokim poziomem bezrobocia, zwłaszcza wśród młodych. “Po prawie rocznej debacie znaleźliśmy metodę rozdziału środków, która ma zapewnić równowagę i sprawiedliwy podział” – przekonywała Cretu.

Nowe zasady przyznawania funduszy oparte będą o stosowaną wcześniej tzw. formułę berlińską z 1999 roku. Przewiduje ona różne metody obliczania ich, dla trzech różnych kategorii regionów – słabiej rozwiniętych, regionów przejściowych i regionów lepiej rozwiniętych.

Unijna komisarz poinformowała, że z polityki spójności finansowane będą działania wspierające bezrobotnych, chcących się kształcić oraz inicjatywy nakierowane na tzw. włączenie społeczne. Cretu zapowiedziała ponadto, że w połowie wieloletniej perspektywy finansowej przewidziany jest przegląd tej polityki i jej dostosowanie do ewentualnych nowych wyzwań.

Katainen: Będą  nowe priorytety

Poza cięciami środków z polityki spójności KE zmniejszyła liczbę priorytetów do pięciu. Wiceszef Komisji odpowiedzialny za miejsca pracy, wzrost, inwestycje i konkurencyjność Jyrki Katainen tłumaczył, że znaczna część środków z tej polityki ma być teraz kierowana na innowacje, wsparcie małego biznesu, cyfryzację i modernizację przemysłu.

Pieniądze te mają też wspierać transformację niskowęglową, walkę ze zmianami klimatycznymi, czy gospodarkę o obiegu zamkniętym. “To są priorytetowe obszary, w których lokowana będzie znaczna część środków” – poinformował wiceszef KE.

Komisja proponuje uproszczenia

KE proponuje m.in. jeden zbiór przepisów dla siedmiu unijnych funduszy współzarządzanych z państwami członkowskimi: Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego+, Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego, Fundacji Migracji i Azylu, Funduszu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Instrumentu Zarządzania Granicami i Polityką Wizową oraz Funduszu Spójności. Uproszczone mają też być mechanizmy kontroli.

KE chce też, by więcej nt. wykorzystywania funduszy spójności mieli  do powiedzenia partnerzy lokalni – co najmniej 6 proc. Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego ma być przeznaczone na strategie uzgodnione właśnie z nimi.

KE podkreśla, że państwa unijne będą też mogły zdecydować się na przesunięcie części środków w ramach polityki spójności na program InvestEU. Niezmieniona pozostaje natomiast zasada pozyskiwania pieniędzy z Funduszu Spójności na wielkie projekty infrastrukturalne (będą do nich uprawnione te państwa UE, których PKB na mieszkańca nie przekracza  90 proc. unijnej średniej).

Propozycję Komisji będą musiały przyjąć państwa członkowskie kwalifikowaną większością głosów. Jednak sam wieloletni budżet UE musi być przyjęty jednogłośnie.