Delegacja komisji PE w Warszawie: „Jesteśmy pod wrażeniem wysiłku polskiego społeczeństwa”

delegacja-komisja-zatrudnienia-spraw-socjalnych-parlament-europejski-warszawa-uchodzcy-ukraina-wojna-trzaskowski-dragos-pislaru

„Jesteśmy pod wrażeniem wysiłku społeczeństwa polskiego”, podkreślił przewodniczący Komisji EMPL Dragos Pîslaru. [multimedia.europarl.europa.eu]

Jesteśmy pod wrażeniem wysiłku społeczeństwa polskiego w kwestii pomocy uchodźcom z Ukrainy, podkreślił dziś w Warszawie szef Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych Parlamentu Europejskiego Dragos Pîslaru.

 

Zakończyła się trzydniowa (11-13 maja) wizyta delegacji Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych Parlamentu Europejskiego (EMPL) w Warszawie. Europosłowie chcieli uzyskać pełen obraz sytuacji uchodźców przybywających z Ukrainy, w tym w szczególności w zakresie dostępu do rynku pracy, mieszkań czy edukacji.

Jak podkreślił podczas dzisiejszej konferencji prasowej przewodniczący EMPL Dragos Pîslaru, celem delegacji było „wyrażenie wsparcia i uznania dla wysiłków Polski w zakresie pomocy ludziom uciekającym przed wojną. Była to także misja rozpoznawcza, której celem było sprawdzenie, jak funkcjonują polityki UE, czy są one odpowiednie w czasach kryzysu, oraz w jaki sposób można dalej wspierać te procesy”.

Ponadto misja miała na celu przeanalizowanie, w jakim stopniu istniejące polityki są pomocne w zapewnieniu odporności społecznej.

„Chcemy sprawdzić w praktyce jak te polityki zdają egzamin na miejscu. Chodzi o przyglądanie się politykom unijnym – na ile są adekwatne w sytuacji kryzysu”, zaznaczył.

„Jesteśmy pod wrażeniem wysiłku społeczeństwa polskiego”, podkreślił Pîslaru.

Dodał, że obecnie „nawiązują się nowe więzi między Polska a Ukrainą, które będą trwały przez lata. Tworzenie więzi powinno rzucić jeszcze lepsze światło na najlepsze praktyki, które będziemy mogli wykorzystywać w przyszłości”. 

Polacy mniej chętni do pomocy Ukraińcom? "Martwi regres w motywacji"

Na początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Polacy masowo ruszyli z pomocą ukraińskim uchodźcom. Dziś wolontariusze przyznają, że ogólnonarodowy entuzjazm osłabł.

Spostrzeżenia delegacji

W delegacji uczestniczyło siedmioro posłów do PE – Dragos Pîslaru (Renew, Rumunia), Jarosław Duda (EPL, Polska), Krzysztof Hetman (EPL, Polska), Marc Angel (S&D, Luksemburg), Vilija Blinkevičiūtė (S&D, Litwa), Simona Baldassarre (ID, Włochy) i Elżbieta Rafalska (EKR, Polska).

W dzisiejszej konferencji prasowej oprócz przewodniczącego Dragosa PÎslaru wzięła udział także Elżbieta Rafalska i Marc Angel.

Przewodniczący EMPL wskazał, że członkowie delegacji dostrzegają potrzeby w zakresie bieżącej pomocy uchodźcom, i że w tej chwili bardzo ważne jest dofinansowanie, co będzie wymagało pewnej elastyczności.

„Jest wiele różnych działań, które jeszcze nie zostały rozprogramowane. Trzeba jeszcze bardziej polepszyć komunikację i wytłumaczyć co UE robi. Nie jest prawdą, że Europa nie była wystarczająco zaangażowana”, zaznaczył i dodał, że w PE w tej chwili trwają prace nad rezolucją w sprawie kolejnych działań.

„Nie wiemy jak długo wojna w Ukrainie potrwa. Odpowiedź systemowa jest potrzebna, byśmy budowali tzw. odporność społeczną”, zaznaczył. 

„W PE toczą się dyskusje na temat nowego instrumentu finansowego, podobnego do tego z czasów pandemii. Przed nami perspektywa odbudowy Ukrainy. Przyglądamy się różnym priorytetom, wszystkie te cele wymagają dofinansowania”, powiedział Pîslaru.

Z kolei Elżbieta Rafalska podkreśliła, że w Polsce „zapanowała ponadpartyjna zgoda” jeśli chodzi o trwający kryzys.

„Polska potrzebuje dodatkowych środków na pomoc uchodźcom. To padało zgodnie ze strony zarówno rządu, jak i samorządu m.st. Warszawy, marszałka województwa mazowieckiego i sektora trzeciego”, powiedziała.

Powtórzyła, że przy wydatkowaniu środków na pomoc uchodźcom ważna jest elastyczność, czyli umiejętne posługiwanie się tymi środkami finansowymi. 

Rzecznik rządu: Warszawa porozumiała się z Brukselą ws. KPO

W środę zakończyły się prace zespołów negocjacyjnych ws. Krajowego Planu Odbudowy. Polska i KE doszły do porozumienia w sprawie „kamieni milowych”, przekazał dziś rzecznik rządu Piotr Müller.

 

 

„Projekt został przekazany do finalnej akceptacji przez KE”, poinformował cytowany przez PAP rzecznik rządu. …

Porównania do kryzysu z 2015 r.

Delegacja podkreśliła jednocześnie, że nie należy porównywać obecnego kryzysu do tego z 2015 r. „Sytuacje sprzed 7 lat i z dziś nie są porównywalne 1:1 i to, co chcemy zrobić, to znalezienie najlepszej odpowiedzi w ramach UE”, powiedział Pîslaru.

Podkreślił, że w obecnej sytuacji europosłowie starają się wziąć pod uwagę wnioski z wcześniejszych kryzysów, w tym pandemii.

Według Marca Angela sytuacja w 2015 r. była zupełnie inna, ale w obecnym kryzysie UE zareagowała dużo lepiej niż wtedy.

W związku z tym, że polską granicę przekroczyły już ponad 3 mln uchodźców, pojawiają się argumenty, że fundusze z polskiego Krajowego Planu Odbudowy, którego Komisja Europejska nadal nie zaakceptowała, mogłyby stanowić solidną pomoc finansową.

„Fundusz Odbudowy nie był przeznaczony na ten cel, on jedynie może być uzupełnieniem”, podkreśliła Elżbieta Rafalska. „To są odrębne środki”, dodała.

Delegacja wykluczyła też, jakoby KE miała wynagrodzić Polskę za wysiłki związane z przyjmowaniem uchodźców z Ukrainy.

„Relacje między Komisją Europejską i Polską nigdy nie będą się odbywały na zasadzie winy i kary. UE nie wierzy w karanie. Nie chodzi o stygmatyzowanie jednego rządu czy danej opcji politycznej. Reakcja, nad którą pracujemy, nie polega na wynagrodzeniu za wysiłki”, podkreślił Pîslaru.

Leszek Miller: Europa kryzysów oczami lewicy [WIDEO]

Gościem webinarium był Leszek Miller, były premier i obecny europoseł Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (S&D).