Decyzja ws. zmiany czasu nie tak prędko

Zegar, zmiana czasu źródło EurActiv.com by Uli Deck EPA

Zegar, zmiana czasu źródło EurActiv.com by Uli Deck EPA

Na decyzje ws. odstąpienia od zmian czasu w państwach UE będziemy musieli poczekać i na razie nie wiadomo jak długo. Większość państw członkowskich Unii opowiada się co prawda za odejściem od tych zmian, ale domaga się także wydłużenia czasu niezbędnego na przygotowania do tej operacji.

 

Komisja Europejska zaproponowała bowiem we wrześniu, żeby od przestawiania zegarków odstąpić już w przyszłym roku i chciała, żeby rządy zdecydowały do kwietnia, z którym czasem chcą zostać – letnim, czy zimowym. Jednak wiele państw przedstawiło listę problemów do rozwiązania, a wczorajsza dyskusja unijnych ministrów była nieformalna, więc żadne decyzje nie zapadły. Następne posiedzenie Rady UE zaplanowano na 3 grudnia.

Zmiana czasu do zmiany? Rezolucja PE wzywa do porzucenia przestawiania zegarków

Europosłowie przyjęli wczoraj (8 lutego) rezolucję wzywającą Komisję Europejską do przeprowadzenia dogłębnych badań nad tym jak zmiana czasu wpływa na zdrowie unijnych obywateli. Zdaniem Parlamentu Europejskiego przestawianie dwa razy do roku zegarków o godzinę w przód i w tył nie …

KE chce rezygnacji ze zmiany czasu

Pod koniec sierpnia KE zapowiedziała, że przedstawi propozycję ws. sprawie zmiany dyrektywy dotyczącej czasu letniego, która harmonizuje datę i czas jego wprowadzenia we wszystkich państwach członkowskich UE. “Polityczna decyzja została podjęta, trzeba się wsłuchiwać w głos Europejczyków” – powiedział po zakończeniu konsultacji rzecznik KE Alexander Winterstein.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker oświadczył natomiast, że Komisja zaproponuje wstrzymanie zmiany czasu, ale już wtedy podkreślił, że „państwa członkowskie same powinny zdecydować czy ich obywatele żyją w czasie letnim, czy zimowym”.

Potrzebne konsultacje

Pierwszym ważnym krokiem na drodze do rezygnacji ze zmiany czasu w UE są konsultacje między państwami członkowskimi i bilateralne konsensusy – stwierdzili wczoraj w Grazu unijni ministrowie transportu, którzy w poniedziałek spotkali się na nieformalnych obradach Rady UE.

W komunikacie zamieszczonym po spotkaniu na stronie internetowej austriackiej prezydencji poinformowano także, że współprzewodniczący obradom unijna komisarz Violeta Bulc i austriacki minister transportu  Norbert Hofer  uznali wczorajszą debatę za sukces i wyrazili nadzieję, że już w grudniu uda się zawrzeć ostateczne porozumienie.

Obywatele UE przeciwko zmianom czasu

Większość obywateli państw członkowskich UE opowiedziała się za zniesieniem zmiany czasu – podały wczoraj (30 sierpnia) nieoficjalnie media wynik unijnych konsultacji. Krytycy zmiany czasu wskazują problemy zdrowotne, jakie za sobą pociąga, a zwolennicy – pozytywne efekty dodatkowego światła dziennego.

Minister Hofer przyznał w poniedziałek, że zaproponowana przez KE data, czyli 2019 r. jest zbyt wczesna dla większości krajów. “Będziemy musieli znaleźć kompromis, ponieważ niektóre kraje, tak właściwie większość, mają obiekcje co do zmiany systemu w 2019 roku – podkreślił jeszcze przed nieformalnym spotkaniem ze swoimi odpowiednikami w Grazu.

Propozycja KE miałaby zapewnić, że wszelkie zmiany byłyby dokonywane w sposób skoordynowany między sąsiadującymi krajami, tak aby czuwać nad odpowiednim funkcjonowaniem rynku wewnętrznego i uniknąć fragmentacji. Jednak przeprowadzenie takiej operacji w ciągu kilku miesięcy jest zbyt skomplikowane dla niektórych sektorów gospodarki. Same tylko linie lotnicze potrzebują na przygotowania do zmiany systemu 18 miesięcy.

Unijna komisarz ds. transportu przypomniała, że zmianę czasu wprowadzono w czasie I wojny światowej, po to aby oszczędzać energię. Moda na taką zmianę czasu wróciła podczas II wojny światowej z tego samego powodu, a później znowu w latach 70. w czasie kryzysu naftowego. “Dziś oszczędności ze zmiany czasu są minimalne” – przyznała Violeta Bulc na konferencji prasowej po spotkaniu  unijnych ministrów.

Polska niechętna

W komunikacie prezydencji zwrócono również uwagę, że przeciwko jakimkolwiek zmianom w tej kwestii zdecydowanie opowiadają się Portugalia, Grecja i Wielka Brytania, natomiast Cypr, Holandia, Irlandia, Francja i Dania jeszcze nie podjęły decyzji. Polskie media elektroniczne zaliczają jednak Wielką Brytanię – razem ze Szwecją i Polską – do państw, które do propozycji KE podchodzą sceptycznie.

Wiceszef ministerstwa przedsiębiorczości i technologii Marcin Ociepa zapewnił jednak PAP, że Polska popiera postulat odejścia od zmian czasu, ale na razie nie ma decyzji, czy ostatecznie zostaniemy przy czasie letnim, czy zimowym.

Ponad 80 proc. badanych Europejczyków za zniesieniem zmiany czasu

Projekt zmiany dyrektywy ws. zniesienia dwukrotnej zmiany czasu w UE – z zimowego na letni na wiosnę i z letniego na zimowy jesienią – został przedstawiony po konsultacjach publicznych. Wyniki sondażu, w wyniku którego zebrano 4,6 mln głosów opublikowano  na początku września.

Ile prądu oszczędzamy na zmianie czasu

Większość mieszkańców Unii Europejskiej opowiedziała się w ankiecie za tym, by nie było wiosennej i jesiennej zmiany czasu. Jednym z mocniejszych argumentów, na jakie powoływano się w ankiecie, są oszczędności energii. Jak się okazuje, zyski z dziennego światła są statystycznie …

Zdecydowana większość badanych – 84 proc. – zwracała uwagę na negatywne efekty związane z przestawianiem zegarków i szef KE Jean-Claude Juncker zadeklarował wtedy gotowość do przygotowania dyrektywy znoszącej te zmiany.

“Nie proponujemy, żeby cała UE przeszła na stałe albo na czas standardowy, albo na letni. Zostawiamy ten wybór krajom członkowskim. Ale w tym samym czasie przypomniałam państwom członkowskim, że już teraz mamy 3 strefy czasowe w UE i to dobre ramy, w których możemy dyskutować o zharmonizowanym rozwiązaniu” – zaznaczyła Bulc.

PSL polskim prekursorem

Jesienią 2017 roku do Sejmu trafił projekt ustawy autorstwa PSL o rezygnacji ze zmiany czasu na letni i zimowy, a w zeszłym miesiącu prezes ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz apelował do marszałka Sejmu o wprowadzenie tego projektu do porządku obrad. “Możemy go przegłosować i nie będzie już zmiany czasu w tym roku” – mówił wtedy Kosiniak-Kamysz.

W jego ocenie Polska „przejdzie do historii i będzie w podręcznikach jako kraj, który zatrzymał czas letni w Europie”. “Możemy być z tego dumni, że PSL był inicjatorem tego pomysłu i w Polsce i w Europie. Jest szansa, żeby to zrobić jak najszybciej” – podkreślił lider ludowców.

Projekt – w którym proponowano, by już od 1 października tego roku w Polsce przez cały rok obowiązywał czas letni – jednogłośnie poparła sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych. Mimo to prace legislacyjne zostały wstrzymane, bo wymagają wcześniejszej  zmiany unijnej dyrektywy w tej sprawie.