Włoski demokrata, mąż stanu, wielki Europejczyk. Kim był szef Parlamentu Europejskiego David Sassoli?

David Sassoli-david-sassoli-smierc-parlament-europejski-pe-wlochy-draghi-letta-partia-demokratyczna-rai-centrolewica-pandemia-bruksela

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2019-2022 David Sassoli / Fot. Daina LE LARDIC, EP-106674F [© European Union 2020 - Source : EP]

Na początku tygodnia w wieku 65 lat zmarł przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli. Kim był i jakie dziedzictwo pozostawił Europie polityk, którego dziś opłakuje cały kontynent?

 

 

Wczoraj (14 stycznia) w Bazylice Matki Bożej Anielskiej i Męczenników w Rzymie odbyły się państwowe uroczystości pogrzebowe Davida Sassoliego. Włoski polityk zmarł w nocy z poniedziałku na wtorek na oddziale onkologicznym we włoskim Aviano. Miał 65 lat.

Europa zapamiętała go jako europosła, a następnie przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Włosi głównie jako dziennikarza, którego twarz dobrze znali z serwisów informacyjnych i programów telewizji publicznej.

O ile zatem każdy kojarzył Sassoliego czy to z pomieszczeń PE w Brukseli i Strasburgu, czy z telewizyjnego studia RAI, to dziś, w obliczu jego śmierci, warto dokładniej przyjrzeć się sylwetce Włocha, którego tak zwolennicy, jak i przeciwnicy jego grupy politycznej wspominają jako prawdziwego kontynuatora idei ojców – założycieli zjednoczonej Europy i uznają za jednego z największych Europejczyków naszych czasów.

Włochy i Europa pożegnały Davida Sassoliego / Europa i świat w skrócie

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego zmarł na początku tygodnia w szpitalu we włoskim Aviano. Miał 65 lat.

Młodość: Florencki katolicki aktywista

David Maria Sassoli urodził się 30 maja 1956 r. we Florencji jako syn Domenico Sassoliego, dziennikarza i eksperta ds. kultury katolickiej. On sam przyznawał, że wychowanie w tradycji katolickiej i duchu chadeckim ukształtowało go jako polityka i jako człowieka.

W młodości zaangażował się w działalność ruchu Rosa Bianca (wł. „biała róża”), zrzeszającego katolicką młodzież i biorącego swoją nazwę od niemieckiej chrześcijańskiej grupy studenckiej Weiße Rose, która sprzeciwiała się rządom Adolfa Hitlera. Był też członkiem katolickiego stowarzyszenia harcerskiego AGESCI.

W latach 80. brał udział w działaniach Ligi Demokratycznej – ruchu kierowanego przez senatorów Pietro Scoppolę i Roberta Ruffilliego oraz historyka Paolo Prodiego.

David Sassoli nie żyje. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego zmarł w wieku 65 lat

O śmierci Davida Sassolego poinformował na Twitterze jego rzecznik prasowy. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego zmarł w szpitalu we Włoszech, w którym przebywał od dwóch tygodni.

 

65-letni David Sassoli od 26 grudnia znajdował się w szpitalu w Aviano. Trafił tam z powodu poważnych …

„Jego «dobry wieczór» wybrzmiewało we wszystkich włoskich domach”

Swoją karierę dziennikarską rozpoczął od pracy w małych agencjach prasowych, takich jak katolicka ASCA. W 1985 r. nawiązał współpracę z rzymską redakcją dziennika „Il Giorno”, gdzie przez siedem lat zajmował się głównie tematami politycznymi i aktualnościami. Wraz z kilkoma innymi dziennikarzami założył stowarzyszenie Artykuł 21, ruch na rzecz obrony wolności prasy.

Jak podaje nota biograficzna na jego oficjalnej stronie, był w tym okresie świadkiem kilku ważnych wydarzeń historycznych, w tym upadku muru berlińskiego. W mediach od dawna krąży jego słynna już fotografia, na której on sam bierze udział w mozolnym wysiłku fizycznego zniszczenia grubej bariery, dzielącej Berlin Wschodni i Zachodni.

W 1992 r. 36-letniego wówczas Sassoliego zatrudniła telewizja publiczna RAI. Początkowo pracował w redakcji programu telewizyjnego TG3 na RAI 3, a później prowadził także własne programy publicystyczne, np. popołudniowy program Cronaca in diretta na RAI 2. Później pracował dla TG1 i prowadził m.in. program informacyjny Prima. W 2004 r. został wybrany na prezesa Stowarzyszenia Prasy Rzymskiej (wł. Associazione Stampa Romana).

„Był dobrym dziennikarzem, a jego pogodna twarz, która towarzyszyła tylu wydaniom telewizyjnych serwisów informacyjnych wyrażała szacunek i wiarygodność”, wspominał Sassoliego w homilii podczas mszy pogrzebowej kard. Matteo Maria Zuppi, arcybiskup Bolonii, prywatnie kolega Sassoliego z rzymskiego liceum.

Inna dziennikarka, Elisa Anzaldo, stwierdziła natomiast, że jego uprzejme „buona sera” (wł. „dobry wieczór”), którym rozpoczynał prowadzone programy, wybrzmiewało we wszystkich włoskich domach tak łagodnie, „jakby nie chciał on przeszkadzać ludziom, podczas gdy spożywają kolację”.

David Sassoli nie będzie starał się o utrzymanie funkcji szefa Parlamentu Europejskiego

Obecny przewodniczący PE wykluczył ubieganie się o pozostanie na stanowisku, co oznacza, że główną kandydatką na szefa Parlamentu będzie chadeczka Roberta Metsola.

Od kandydata na europosła do szefa Parlamentu

Wejście Davida Sassolego do polityki zbiega się w czasie z wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2009 r., kiedy to Partia Demokratyczna na wniosek ówczesnego szefa ugrupowania Dario Franceschiniego (późniejszego ministra m.in. kultury) nominowała go na lidera okręgu wyborczego środkowych Włoch.

Sassoli uzyskał w wyborach 405 967 głosów, co było najwyższym wynikiem w okręgu i jednym z najwyższych w całym kraju. Ów świetny rezultat wpłynął na to, że europosła-debiutanta wybrano na szefa grupy PD w Parlamencie Europejskim. W swojej pierwszej kadencji w roli europosła zasiadał w Komisji Transportu i Turystyki oraz był członkiem delegacji międzyparlamentarnej UE-Izrael.

W 2013 r. Partia Demokratyczna wysunęła jego kandydaturę na burmistrza Rzymu. Uzyskał 28 proc. głosów i zajął drugie miejsce, za senatorem Ignazio Marino, ale przed późniejszym szefem dyplomacji i premierem Paolo Gentilonim (obecnie komisarzem UE ds. gospodarczych).

Utrzymał mandat europarlamentarzysty po wyborach kolejno w latach 2014 i 2019. 3 lipca 2019 r. został wybrany na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, uzyskując 345 głosów. Urząd szefa PE przejął od swojego rodaka, wicelidera partii Forza Italia Antonio Tajaniego.

W swoim inaugruracyjnym przemówieniu wspominał o potrzebie ponownego ożywienia ducha Unii Europejskiej, a także zapowiedział starania o większą rolę Parlamentu Europejskiego w procesie decyzyjnym w UE.

Taką też politykę starał się realizować na przestrzeni dwóch i pół roku na stanowisku szefa PE, zwłaszcza gdy między unijnymi instytucjami trwało „przeciąganie liny” m.in. w sprawie postpandemicznego Funduszu Odbudowy czy mechanizmu uzależniającego wypłaty unijnych środków od przestrzegania przez państwa praworządności, a także gdy w ubiegłym roku startowała Konferencja o przyszłości Europy.

Po uzyskaniu przed niemal trzynastoma laty po raz pierwszy mandatu europosła w jednym z wywiadów zapowiedział wówczas, że właśnie polityce „chciałby poświęcić resztę życia”. Tak też się stało. Zmarł jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego 11 stycznia.

David Sassoli: Fundusz Odbudowy i mechanizm praworządności mimo weta Polski i tak wejdą w życie

„Nie można zrobić kroku wstecz” w sprawie porozumienia dotyczącego Funduszu Odbudowy, stwierdził przewodniczący PE.

Jakim człowiekiem był David Sassoli?

Niewiele wiadomo o życiu prywatnym Davida Sassoliego, o którym zresztą praktycznie nie informował. Nie miał prywatnych profili ani stron w serwisach społecznościowych, nie mówił zbyt dużo o sobie w wywiadach.

Wiadomo, że jego żoną jest Alessandra Vittorini, z którą miał dwoje dzieci – Giulia i Livię. Jak przystało na Włocha, miał też ulubioną drużynę piłkarską. Kibicował Fiorentinie, reprezentującej jego rodzinne miasto. Był też miłośnikiem muzyki klasycznej.

„Wielu z nas szanowało go za jego empatyczny charakter. Był takim kolegą z klasy, o jakim każdy marzy, którym wszystkim pomaga. Pogodny, pełen szacunku do wszystkich, taki był”, powiedział w piątkowej homilii kard. Zuppi.

„Gdyby istniała encyklopedia cnót, miałbyś je wszystkie. Nie myśleliśmy, że zajdziesz daleko w polityce. Jak wielkiego psikusa nam sprawiłeś”, mówiła z kolei Anzaldo, jak gdyby zwracając się do zmarłego.

Bliscy w swoich przemówieniach na pogrzebie zwracali z kolei uwagę m.in. na skromność Sassoliego, który – jak mówił jego syn Giulio – „rumienił się, gdy prawiono mu komplementy”.

„Uczyłeś nas, że sława i popularność mają znaczenie tylko wówczas, gdy można je wykorzystać do dobrych celów”, wspominał.

David Sassoli i Věra Jourova z zakazem wjazdu do Rosji. Kreml odpowiada na unijne sankcje

To odpowiedź na marcowe unijne sankcje wobec rosyjskich obywateli.

„Cierpliwie znosił chorobę, nie skarżył się”

Podobnie jak życie Davida Sassoliego, tajemnicą w pewnym sensie owiana jest jego śmierć. Jego rzecznik Roberto Cuillo w oświadczeniu o jego odejściu poinformował, że przyczyną zgonu, do którego doszło na oddziale onkologicznym szpitala we włoskim Aviano, były „poważne komplikacje układu odpornościowego”, wywołane przez szpiczaka mnogiego, rodzaj nowotworu układu kostnego.

Taka diagnoza może dziwić, biorąc pod uwagę, że Sassoli nigdy publicznie nie mówił o swojej chorobie, a nawet nieoficjalne informacje w mediach na temat stanu jego zdrowia były szczątkowe.

We wrześniu ubiegłego roku został hospitalizowany w Strasburgu w związku z poważnym zapaleniem płuc wywołanym legionellozą, ciężką zakaźną chorobą dróg oddechowych. Ponownie trafił do szpitala w grudniu.

Kardynał Zuppi wspomniał podczas uroczystości pogrzebowych, że David Sassoli „cierpliwie znosił chorobę, nie narzekał”.

Sassoli: UE ma obowiązek przyjąć Afgańczyków. Talibowie mogą się mścić

Unia Europejska nie może pozostawić bez pomocy osób, które współpracowały z krajami UE, stwierdził szef PE David Sassoli.

Mąż stanu czasów pandemii?

Gdy zaledwie przed kilkoma miesiącami w kuluarach PE mówiło się, że mimo wspomnianej umowy z 2019 r. Sassoli chciałby pozostać na stanowisku przewodniczącego Parlamentu do końca jego kadencji, czyli do 2024 r., wskazywano, jakoby był on sfrustrowany tym, że przez pandemię koronawirusa nie był w stanie wykazać się w swojej roli.

Jednak zdaniem partyjnego kolegi Davida Sassoliego, byłego premiera Włoch Enrico Letty to właśnie w czasie pandemii Sassoli objawił się jako prawdziwy europejski mąż stanu. „Jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego zapisał się w historii Europy, broniąc demokracji i wzmacniając ją w czasie pandemii koronawirusa, największego wyzwania, z jakim mierzył się kontynent od powstania Unii Europejskiej”, twierdzi Letta w felietonie, opublikowanym przez portal Politico.

„Kiedy wszystko uległo zamknięciu i Europa pogrążyła się w lockdownie, (…) David podjął odważną i dalekowzroczną decyzję, która przeszła do historii. Utrzymał pracę Parlamentu, dzięki czemu instytucja ta stała się wzorem w tym kluczowym momencie”, wskazuje obecny szef włoskiej Partii Demokratycznej.

Jak podkreśla, dzięki temu, że Sassoli nie zdecydował się wstrzymać pracy PE po wybuchu pandemii COVID-19, możliwe było powołanie unijnego Funduszu Odbudowy, który dziś pomaga gospodarkom krajów UE podnieść się z kryzysu wywołanego przez pandemię. „Dzięki Davidowi Europa wybrała solidarność i pomoc najsłabszym”, ocenia.

Europosłowie przygotowali pakiet zmian w funkcjonowaniu PE. Proponują możliwość wyrażenia wotum nieufności dla komisarzy

Eurodeputowani chcą m.in. dłuższych debat na kontrowersyjne tematy i możliwości wyrażenia wotum nieufności dla poszczególnych komisarzy.

„Są ludzie, którzy zmieniają bieg historii”

„Pierwsze, co przychodzi na myśl, jeśli chodzi o Davida, to jego wdzięk, człowieczeństwo, a także pasja do zawodu dziennikarza, która uczyniła go jedną z najbardziej lubianych postaci we Włoszech”, stwierdził premier Włoch Mario Draghi, przemawiając we włoskiej Izbie Deputowanych podczas uroczystości upamiętniających zmarłego.

Mówiąc o Davidzie Sassolim jako polityku zaznaczył natomiast, że „chciał on Europy skutecznej, chroniącej obywateli, wspierającej ich dobrobyt i pomagającej im w budowaniu swojej przyszłości”.

„W swoim życiu David bronił tych wartości i promował je. Teraz od nas wszystkich zależy, czy będziemy to robić dalej”, powiedział Draghi, cytowany przez dziennik „La Repubblica”.

„David zawsze podkreślał, że siła Europy unaocznia się w jej zdolności do rozwoju (…) opartego na demokracji i solidarności, co pozwala jej zwalczać niesprawiedliwość i społeczne nierówności. Wzywał unijne instytucje do większego wysiłku na rzecz ochrony i wsparcia tych, którzy czują się poszkodowani zmianami, jakie zaszły w ciągu ostatniej dekady”, zauważa natomiast Enrico Letta.

„Jego wrażliwość na tę kwestię to największe dziedzictwo, jakie nam pozostawił. W obliczu wciąż stojących przed nami wyzwań musimy udowodnić, że jesteśmy w stanie je realizować”, zwraca uwagę.

„W polityce są ludzie, którzy podążają za biegiem historii i tacy, którzy ów bieg historii zmieniają. Zmarły we wtorek David Sassoli należał do tej drugiej grupy”, pisze Letta.