Czy UE może stać się ważnym podmiotem geopolitycznym?

Radosław Sikorski, Jacek Bartosiak oraz Karolina Zbytniewska w trakcie debaty EURACTIV.pl, fot. Tomasz Kierkowicz [Biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce]

Od lewej: Radosław Sikorski, Jacek Bartosiak oraz Karolina Zbytniewska w trakcie debaty, fot. Tomasz Kierkowicz [Biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce]

Jakie są najważniejsze geopolityczne wyzwania stojące przed Unią Europejską i jaka jest w tym zakresie rola Komisji Europejskiej? Na te i inne pytania szukali odpowiedzi uczestnicy debaty EURACTIV.pl „Komisja geopolityczna: Globalne wyzwania przed drużyną Ursuli von der Leyen”.

 

Nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen jeszcze starając się o akceptację Parlamentu Europejskiego zapowiedziała, że jej Komisja będzie „geopolityczna”. Bruksela ma bowiem odgrywać aktywniejszą rolę w dynamicznie zmieniającym się świecie, którego polityczno-strategiczne bieguny ulegają od pewnego czasu przewartościowaniu.

Ma to pozwolić całej Unii Europejskiej stać się ważniejszym niż dziś graczem na światowej arenie. UE, choć gospodarczo czy technologicznie należy do globalnej czołówki, a środowiskowo czy społecznie wyznacza dla wielu standardy, nie wypracowała sobie dotąd międzynarodowej pozycji w pełni odzwierciedlającej tę sytuację. De facto, UE jako całość często oddziałuje na zewnątrz słabiej niż niektóre z tworzących ją państw w pojedynkę.

Poniższe video zawiera zapis całości debaty

Handel międzynarodowy kluczowy dla UE

Jak tłumaczył wicedyrektor Przedstawicielstwa KE w Polsce Witold Naturski, nowa Komisja doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że sama musi sobie stawiać globalne cele. „36 mln miejsc pracy w UE istnieje dzięki handlowi międzynarodowemu, rozumianemu jako handel poza wspólnym rynkiem. Dla 80 krajów spoza UE jesteśmy głównym rynkiem w handlu międzynarodowym. 1/3 unijnego PKB jest generowana przez handel międzynarodowy. Główne wyzwanie dziś to ekspansja unijnych producentów na świecie. Stąd tak wiele negocjowanych w ostatnim czasie umów o wolnym handlu” – mówił Naturski.

Dodał też, że „globalne wyzwania kryją się także za miedzą. „To wschodnie sąsiedztwo, to Bałkany Zachodnie, to Wielka Brytania po brexicie, to wreszcie Afryka, ze szczególnym uwzględnieniem Afryki Północnej. Chcemy eksportować tam nasz europejski styl życia. Pomaga w tym nasza ekspansja handlowa” – podkreślił wicedyrektor Przedstawicielstwa KE w Polsce.

Potrzeba wzmocnienia wewnętrznej spójności

Aby jednak móc myśleć o wzmocnieniu globalnej aktywności, UE musi rozwiązać wiele własnych problemów. Dyrektor Forum Idei, czyli think-tanku Fundacji Batorego, dr Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wskazywała na taką konieczność. „Aby być skutecznym zewnętrznie, trzeba być sprawnym i zwartym wewnętrznie. Tymczasem wewnątrz UE ścierają się różne interesy wobec Rosji, USA czy wobec Chin. Zaś te kraje są raczej zainteresowane tym, aby podziały pogłębiać i uniemożliwiać UE działanie globalne jako jednego podmiotu. Unia nie została stworzona do działań imperialnych, cele jej powołania były inne. Ale wobec imperialnych działań niektórych państw, UE staje w obliczu dramatu utrzymania jedności czy też wykazywania odporności na podziały” – mówiła dr Pełczyńska-Nałęcz.

Jak zaznaczała, dużym utrudnieniem dla Unii jest to, że współcześni gracze globalni zaczynają grać na arenie międzynarodowej coraz bardziej imperia lnie, czyli łamać różne zasady, naginać obowiązujące prawo i nadużywać swoją siłę. „Tymczasem UE nie może tak postępować. Bo gdyby zaczęła tak grać, a to przeniosłoby się na poziom wewnętrzny, to zawaliłaby się od środka. Istotą UE jest bowiem granie fair. To jest bardzo poważny dylemat” – przekonywała dyrektorka ForumIdei.

KE zapowiada 100 mld euro na inwestycje w solidarną transformację energetyczną

Przewodnicząca Komisji Europejskiej poinformowała, że chce dużych inwestycji w działania służące sprawiedliwej transformacji energetycznej. We współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI) ma na to zostać przeznaczonych 100 mld euro w ciągu najbliższych 7 lat.

 

Ursula von der Leyen powiedziała po pierwszym …

Kto ustali reguły świata?

Również były minister spraw zagranicznych, a obecnie poseł do PE Radosław Sikorski, zwracał uwagę na konieczność uzyskania większej spójności wewnątrz UE. „Wydaje mi się, że stawką w tej globalnej grze jest to, czy Europa stanie się centrum stanowienia reguł, czy też będziemy zmuszeni do grania w różnych dziedzinach wedle reguł ustanowionych przez innych. Chodzi o to czy np. w dziedzinie nowych technologii i internetu będziemy się musieli dostosować do chińskich standardów technicznych czy amerykańskich zasad podatkowych” – zaznaczał.

Ale zwracał uwagę także na pozytywne przykłady utrzymania unijnej jedności. „Wielka Brytania sądziła, że po ogłoszeniu brexitu będzie przyszłe relacje negocjować z każdym państwem członkowskich oddzielnie, a tymczasem jedność europejska w kwestii handlu została utrzymana. Niestety w takiej konfederacji jaką jest UE państwa członkowskie mają pokusę, żeby łamać traktaty – widzimy to już w przypadku traktatów ws. wspólnej waluty, Strefy Schengen czy polityki zagranicznej” – mówił Sikorski.

Będzie propozycja nowego paktu migracyjnego

Unijni komisarze odpowiedzialni za sprawy wewnętrzne oraz migracje zapowiedzieli rozpoczęcie jeszcze w tym tygodniu konsultacji ws. nowego paktu migracyjnego. Tymczasem pojawiła się niemiecka propozycja nowego systemu azylowego.

 

O reformie unijnej polityki migracyjnej i azylowej rozmawiali w Brukseli ministrowie spraw wewnętrznych. W …

UE musi być imperium

Natomiast dyrektor think tanku Strategy&Future, ekspert ds. geopolityki dr Jacek Bartosiak przekonywał, że UE nie może się bać słowa „imperium”. „Ono nie musi oznaczać nic zdrożnego. Dobrze prowadzone imperia przynosiły cywilizację. A i taka była kiedyś idea Unii Europejskiej, czy wcześniej Wspólnot Europejskich. Widać to znów w zapowiedziach nowej Komisji Europejskiej i w tym jak chce pracować. UE, żeby przetrwać, musi stać się imperium. Niestety parametry tego imperium były określane przy doskonałej pogodzie, czyli w czasach, w których dzięki Amerykanom został stworzony świat zglobalizowany, w którym obowiązywała wolność strategicznych przepływów. To było korzystne dla Zachodu i to Zachód wyznaczał reguły i standardy” – podkreślał dr Bartosiak.

Ekspert tłumaczył jednak, że obecnie sytuacja się zmienia. „USA za prezydentury Donalda Trumpa zaczynają łamać wolność strategicznych przepływów. A to dlatego, że utrzymanie tego stworzonego przez Amerykanów modelu świata doprowadziłoby do hegemonii Chin. Nie sądzę, aby ta strategia się w Waszyngtonie zmieniła. Nadszedł teraz czas próby. Dobra pogoda się skończyła. Teraz trzeba się zastanowić, kim się jest. Trzeba rozwiązać zarówno problem konstytucji wewnętrznej, jak i problem stosunku do świata” – powiedział szef Strategy&Future. Dodał, że „nie możemy się obudzić za późno.” Wskazał też na to, że „po raz pierwszy od lat UE nie kontroluje sytuacji tuż za swoimi granicami od wschodu oraz od południa.”

Fińska prezydencja tnie nowy budżet UE

Sprawująca rotacyjną prezydencję w Radzie UE Finlandia proponuje przyjęcie unijnego budżetu poniżej ambicji Komisji i Parlamentu Europejskiego. Zmiany miałyby dotknąć także reguły warunkowego wypłacania funduszy za przestrzeganie praworządności.

 

 

Fińska propozycja zostanie omówiona podczas zbliżającego się szczytu przywódców państw UE, zaplanowanego na …

Znów „Komisja ostatniej szansy”?

Dr Monika Sus z Centrum Bezpieczeństwa Międzynarodowego na Hertie School w Berlinie przypomniała jednak o tym, że poprzednia Komisja Europejska pod wodzą Jean-Claude’a Junckera była nazywana „Komisją ostatniej szansy”. „To był 2014 r. Byliśmy tuż po kryzysie finansowym, choć niektóre państwa jeszcze się z nim borykały. Byliśmy za to w samym środku kryzysu uchodźczego. Co więcej, mieliśmy ogromne geopolityczne wyzwania zarówno na wschodniej, jak i na południowej flance naszego sąsiedztwa. Ale tamtej Komisji udało się zapoczątkować 94 proc. z tego co zapowiedziała – pomysłów, rozporządzeń, programów. Niestety tylko połowa z tego została wdrożona. KE bowiem nie działa w próżni. Jest tylko jednym z aktorów działających na arenie europejskiej. Są państwa członkowskie, jest PE, są wreszcie różne wyzwania zewnętrzne” – podkreśliła dr Sus.

Nawoływała więc do „większej geopolitycznej ostrożności KE.” „Chciałam jeszcze przypomnieć o luce między oczekiwaniami a możliwościami. Im więcej oczekuje się od UE na arenie międzynarodowej, tym bardziej możemy się rozczarować, a to może doprowadzić do utraty wiarygodności UE jako gracza międzynarodowego” – powiedziała ekspertka. Dodała jednak, że uważa priorytety postawione przez KE pod wodzą Ursuli von der Leyen za właściwie i odpowiednio ambitne. Choć przestrzegała, że musi ona pamiętać o swoim otoczeniu.

Madryt i Afryka na początek kadencji von der Leyen

W pierwszym tygodniu nowej kadencji Ursula von der Leyen weźmie udział w szczycie klimatycznym w Madrycie, po czym uda się do Afryki. Obie robocze wizyty mają zaznaczyć dwa priorytety Unii Europejskiej (UE) na najbliższe pięć lat.

 

 

Ursula Von der Leyen wysoko …

Rosnąca rola geoekonomii

Przed zbytnim optymizmem ostrzegał także prof. Tomasz Grzegorz Grosse, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego i ekspert Instytutu Sobieskiego. „Wyzwania geopolityczne są ogromne, a  UE jest niestety słabym organizmem w stosunku do tych wyzwań. Uważam, że ta „geopolityczna Komisja” jest pojęciem bardzo na wyrost. Za tym hasłem rzeczywiście może się kryć duże rozczarowanie. Obok tzw. wyzwań regionalnych – takich jak konflikt na Ukrainie, brexit czy wojna w Syrii i Libii oraz związany z tym kryzys migracyjny – mamy trzy najważniejsze wyzwania o charakterze globalnym – stosunek do USA, stosunek do Chin oraz wyzwania geoekonomiczne, o czym mówią Angela Merkel czy Emmanuel Macron” – mówił prof. Grosse.

Jego zdaniem geoekonomia oznacza poszukiwanie wspólnego mianownika i wspólnych interesów w kwestiach handlowych pomiędzy państwami członkowskimi w zewnętrznej konfrontacji. „Ale jednocześnie przestrzegałbym KE przed poszukiwaniem podziałów wewnętrznych w sferze gospodarczej. W katalogu propozycji ekonomicznej prezydenta Macrona są bowiem i takie rozwiązania, które mają poprawić konkurencyjność gospodarki francuskiej kosztem np. gospodarki polskiej czy szerzej – środkowoeuropejskiej. Jesteśmy w tym kontekście traktowani jako zasób, a nie w sposób podmiotowy. Radziłbym więc szukać solidarności na zewnątrz i unikania multiplikowania kryzysów wewnętrznych” – podkreślił Grosse.

Nowa KE już pracuje

Nowa KE urzęduje od 1 grudnia. Brakuje w niej wciąż przedstawiciela Wielkiej Brytanii, która decyzję w tej sprawie podejmie dopiero po wyznaczonych na 12 grudnia wyborach do Izby Gmin. Reszta komisarzy podjęła już pracę i część z nich wzięła już nawet udział w spotkaniach ministrów państw członkowskich w Brukseli. Wiceprzewodniczący KE Margaritis Schinas oraz komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson ruszają zaś w objazd po unijnych stolicach, aby wypracować nowy pakt migracyjny.

W swoją pierwszą zagraniczną podróż von der Leyen udała się do Afryki, a konkretnie do Etiopii.

Komisja Geopolityczna: Globalne wyzwania przed drużyną Ursuli von der Leyen

Z miesięcznym opóźnieniem i w składzie 27 komisarzy – bez brytyjskiego delegata – nowa Komisja Europejska pod wodzą Ursuli von der Leyen rozpoczęła pracę 1 grudnia. Nowa przewodnicząca określiła ją mianem geopolitycznej. Co to znaczy?
 

Żyjemy w ciekawych czasach. Liberalna demokracja …

Debata została zorganizowana przez EURACTIV.pl. Współorganizatorami było Biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce i Fundacja Konrada Adenauera w Polsce. Wydarzenie zostało objęte honorowym patronatem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych.