Ciąg dalszy afery z udziałem byłej komisarz

W środę, 21 grudnia, Komisja Europejska wystosowała publiczną reprymendę wobec byłej komisarz Neelie Kroes. Powodem jest przyjmowanie przez nią uposażeń, do których nie była uprawniona. Po odzyskaniu pieniędzy, zaniechano czynności prawnych.

Prawnik reprezentujący Neelie Kroes, byłą unijną komisarz i obywatelkę Królestwa Niderlandów, oświadczył wczoraj (21 grudnia), że przygotowując linię obrony w sprawie dot. naruszeń etyki , była członkini Komisji zorientowała się, że jej księgowy nie przekazał żadnych informacji w sprawie jej dochodu za rok 2015.

Miało to istotną wagę ze względu na pobieranie uposażeń przejściowych z Komisji Europejskiej po opuszczeniu jej ciała wykonawczego. Kroes otrzymałaby bowiem znacznie mniej pieniędzy, gdyby ujawniła dochody z innych źródeł. W związku z tym b. komisarz zwróciła kwotę w wysokości 2 tys. euro.

„Unijne zasady rażąco zlekceważone”

KE, usiłująca walczyć z krytycznymi opiniami, głoszącymi że Unią rządzi wąska elita skupiona na własnych, prywatnych interesach, wydała oświadczenie. Komisja do spraw etyki postawiła zarzut dwukrotnego rażącego złamania zasad. W sprawie pierwotnie postawionych zarzutów, dotyczących udziału w tzw. aferze Bahama  Leaks, zaakceptowano jej przeprosiny. Przesłuchiwano ją wtedy w związku z pominięciem faktu pozostawania na stanowisku w firmie na Bahamach, gdy po raz pierwszy weszła w skład Komisji, w roku 2004.

>>> Czytaj więcej o aferze Bahama Leaks  

Kroes nie otrzymywała pieniędzy za pozostawanie na stanowisku, jednak zgodnie z unijnym prawem, powinna była z niego zrezygnować przed objęciem urzędu. Komisarze nie mogą bowiem pełnić żadnej innej funkcji zawodowej, niezależnie od tego, czy czerpią z niej jakiś zysk. Jednocześnie, w sprawie zarzutów dotyczących kwestii finansowych, Komisja oceniła że jej była członkini „nie zachowała należytej pilności w swoim postępowaniu”. Była to pierwsza w historii Komisji tego rodzaju reprymenda.

Neelie Kroes „na dywaniku”

Neelie Kroes pełniła urząd europejskiej komisarz do spraw konkurencji, później, w komisji Jose Manuela Barroso, zajmowała się kwestiami cyfryzacji. W sierpniu br. skrytykowała decyzję w sprawie Apple, czym miała rozdrażnić następcę Barroso, Jeana Claude-Junckera.

>> Czytaj więcej o sporze Komisji z firmą Apple

We wrześniu, gdy wybuchła „afera Bahama Leaks” prawnik byłej komisarz, Stijn Winters,  oznajmił,  że znalazł błąd w dokumentacji dochodów za rok 2015 przekazanej do Komisji.

Kroes miała „zdać sobie sprawę, że nie wypełniono deklaracji w sprawie dochodów, nie podano ile wyniosły.”

Według Komisji, w styczniu bieżącego roku Neelie Kroes nie zgłosiła żadnych dochodów. Natomiast we wrześniu przesłała nowe dane.

Nieznane dochody byłej komisarz

Ani Komisja, ani reprezentacja prawna byłej członkini Komisji nie ujawniły informacji o wysokości jej dochodów. Z zasad dotyczących uposażeń na okres przejściowy, wypłacanych byłym komisarzom w okresie do trzech lat, podczas gdy poszukują oni nowego zatrudnienia, wynika że dochody Neelie Kroes mogły wynieść dziesiątki tysięcy euro.

Uposażenie może osiągnąć wartość nawet 160 tys. euro rocznie, co równa się dwóm trzecim podstawowego zarobku członka Komisji.  Jeżeli dochody z innych źródeł przekraczają 80 000 tys., uposażenie ulega zmniejszeniu tak, aby łącznie nie przekraczało 240 tys. euro czyli sumy rocznych zarobków członków Komisji w trakcie pełnienia przez nich obowiązków.

>> Czytaj więcej o etyce w instytucjach unijnych