Albo praworządność, albo dwa razy mniej pieniędzy dla Polski. Charles Michel zapowiada nowy budżet UE

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel / zdjęcie via twitter @CharlesMichel

Nowa kompromisowa propozycja szefa Rady Europejskiej dotycząca unijnego budżetu przewiduje nieco więcej środków dla Polski, ale zawiera regułę „pieniądze za praworządność”. Specjalny szczyt budżetowy przywódców państw UE rozpocznie się 20 lutego.

 

 

Ogłoszenie przez Charlesa Michela kompromisowej propozycji unijnego budżetu poprzedziły dwa tygodnie konsultacji z przywódcami 27 państw członkowskich Unii Europejskiej.

Przewodniczący Rady Europejskiej proponuje 1 mld euro więcej dla Polski, pozostawienie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, chociaż w nieco zmienionej niż dotychczas formie, a także utrzymanie mechanizmu wypłacania unijnych środków ze stanem praworządności w państwach członkowskich. Jednak osiągnięcie kompromisu w tej sprawie ma być trudniejsze niż w pierwotnej propozycji Komisji Europejskiej z maja 2018 r.

Szef Rady Europejskiej zwołuje specjalny szczyt budżetowy UE

Charles Michel zaprosił przywódców państw członkowskich do Brukseli na 20 lutego. Przewodniczący Rady Europejskiej liczy, że uda się znaleźć kompromis w sprawie kształtu unijnego budżetu na lata 2021-2027. Na razie jednak rozbieżności są duże.

 

Przewodniczący Rady Europejskiej napisał na Twitterze: „Zwołam …

Mniej szczodrze niż Komisja Europejska

Przewodniczący Rady Europejskiej ogłosił w piątek (14 lutego) projekt kompromisu w sprawie unijnego budżetu na lata 2021-27, nad którym w najbliższy czwartek pochylą się unijni przywódcy podczas specjalnego szczytu. Propozycję zdążył już skrytykować przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli. W poniedziałek (17 lutego) nad propozycją dyskutować będą ministrowie ds. europejskich państw członkowskich.

Belg zaprezentował kompromisową propozycję w stosunku do projektu budżetowego Komisji Europejskiej z 2018 r., kontestowanej przez tzw. płatników netto unijnego budżetu (Austrię, Holandię, Szwecję i Danię – tzw. „frugal four” czyli „oszczędna czwórka”). Zakłada ona wydatki Wspólnoty na poziomie 1 095 mld euro, w zobowiązaniach i 1 084 mld euro w płatnościach, co stanowi równowartość 1,074 proc. dochodu narodowego brutto UE (DNB). Propozycja KE z maja 2018 r. przewidywała całkowitą sumę zobowiązań na kwotę 1 279 mld euro.

Fińska prezydencja tnie nowy budżet UE

Sprawująca rotacyjną prezydencję w Radzie UE Finlandia proponuje przyjęcie unijnego budżetu poniżej ambicji Komisji i Parlamentu Europejskiego. Zmiany miałyby dotknąć także reguły warunkowego wypłacania funduszy za przestrzeganie praworządności.

 

 

Fińska propozycja zostanie omówiona podczas zbliżającego się szczytu przywódców państw UE, zaplanowanego na …

Pieniądze za praworządność

Z punktu widzenia Polski jednym z najważniejszych zapisów w propozycji Michela jest powiązanie funduszy z przestrzeganiem reguł praworządności. Dotychczasowy projekt Komisji przywidywał, że zawieszenie lub zredukowanie wypłat w ramach nowej perspektywy budżetowej w przypadku systemowych naruszeń rządów prawa wchodziłoby w życie, o ile nie zablokowałyby jej większość kwalifikowana w Radzie UE (co najmniej 55 proc. krajów obejmujących 65 proc. ludności UE). Propozycja Michela idzie w innym kierunku, czyniąc Komisję Europejską odpowiedzialną za znalezienie większości kwalifikowanej dla przyjęcia decyzji o zawieszeniu funduszy.

Państwa UE z różnych powodów nie zgadzają się na przyjęcie propozycji. Polska i Węgry w ogóle nie akceptują tej zasady. Minister ds. europejskich Konrad Szymański przekazał Informacyjnej Agencji Radiowej przed poniedziałkowym szczytem, że projekt nie „przybliża znacząco do kompromisu i nadal wymaga poprawek”. Z kolei np. Niemcy są przeciwne rozmyciu pierwotnej propozycji i uczynieniu jej w rzeczywistości nie do wyegzekwowania.

Kolejna debata w PE nt. praworządności w Polsce

Wczorajszą debatę w Parlamencie Europejskim na temat praworządności w Polsce przeprowadzono na wniosek liberalnej frakcji „Odnowić Europę”. Jej przyczyną było podpisanie przez Andrzeja Dudę ustawy o powołaniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

 

Debatę otworzyła wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova, której podlegają w …

Zasada kija i marchewki?

Jak w takim razie tłumaczyć kompromisowe rozwiązanie Charlesa Michela? Weto Warszawy i Budapesztu wobec propozycji KE z maja 2018 r. dotyczącej zasady „pieniądze za praworządność”, mogłoby uniemożliwić uzyskanie kompromisu ws. budżetu. Tymczasem Polska i Węgry oraz 15 pozostałych państw tworzących tzw. Grupę Przyjaciół Spójności podkreślają przy różnych okazjach – ostatnio na początku lutego w miejscowości Beja na południu Portugalii – że cięcia funduszy spójności (zaproponowane w 2018 r.) są niedopuszczalne.

Według dotychczasowych propozycji Polska miałaby dostać 64,4 mld euro (według cen z 2018 r.). Z kolei w ramach nowej perspektywy na lata 2021-2027 przewidziano o 23 proc. mniej niż w latach 2014-2020. Charles Michel na sugestie Warszawy i Budapesztu dotyczące zmniejszenia wydatków na spójność przesunął 6 mld euro z bogatszych regionów Wspólnoty do mniej zamożnych. Na całą politykę spójności Belg przewidział 323 mld euro. Polska w nowej propozycji miałaby otrzymać o 1 mld euro więcej. W mocy pozostaje także propozycja Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, z którego Polska otrzymałaby dodatkowe 2 mld euro, ale pod warunkiem zadeklarowania osiągnięcia wraz z innymi krajami UE celu neutralności klimatycznej do 2050 r. W przeciwnym wypadku dofinansowanie zostanie zmniejszone o 50 proc. Polska jako jedyny kraj członkowski Wspólnoty nie zgodziła się w grudniu 2019 r. na neutralność klimatyczną w 2050 r. Warszawa ma czas do czerwca na zmianę decyzji.

Przyjaciele Spójności zablokują budżet na obronność?

Przywódcy 17 państw członkowskich tworzących tzw. Grupę Przyjaciół Spójności spotkali się w Portugalii. Po raz kolejny sprzeciwili się cięciom środków na politykę spójności w przyszłym unijnym budżecie. Zamiast tego wolą zmniejszyć unijną biurokrację i wydatki na obronność.

 

Podczas spotkania w miejscowości …

Krytyka z Włoch

Projekt Michela przewiduje podobne kwoty przeznaczone na Wspólną Politykę Rolną jak te zaproponowane przez KE w 2018 r. Polsce przypadłoby 27,1 mld euro (w tym 18,9 mld euro na dopłaty bezpośrednie wg cen z 2018 r. Projekt wciąż jednak nie przewiduje wyrównania dopłat dla rolników w UE – o co zabiegała m.in. Polska. Jednak Michel przewidział przesunięcie środków z funduszu na rozwój obszarów wiejskich do kasy przeznaczonej na bezpośrednie dopłaty rolne.

Michel proponuje ponadto, by budżet Unii zasilać podatkiem od nierecyklingowanego plastiku oraz wpływami z zezwoleń na emisje CO2 – zgodne z postulatami Parlamentu Europejskiego. Jednak kompromisowa propozycja Michela nie spotkała się z uznaniem przewodniczącego tej instytucji. David Sassoli podkreślił w wydanym oświadczeniu, że propozycja Michela jest sprzeczna z unijnymi ambicjami dotyczącymi trzech priorytetów: klimatu, cyfryzacji i geopolitycznych założeń Wspólnoty.

„To propozycja, która grozi pozostawianiem Europy w tyle nie tylko w stosunku do własnych celów, ale także innych podmiotów na scenie międzynarodowej, takich jak Chiny i USA. (…) W obliczu dzisiejszych wyzwań nie potrzebujemy mniejszej Europy, potrzebujemy silniejszej Europy z silnym budżetem w interesie obywateli. To przesłanie, które Parlament chce wysłać szefom państw i rządów”, napisał Włoch.

Parlament Europejski apeluje o unijny budżet na poziomie 1,13 proc. DNB.

Wysłuchanie w TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej SN 9 marca

Wysłuchanie stron ws. wniosku KE o tymczasowe zawieszenie działalności Izby Dyscyplinarnej SN odbędzie się dziewiątego marca przed Wielką Izbą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – przekazał w piątek unijny trybunał. Tymczasem Europejska Sieć Rad Sądownictwa (ENCJ) chce wykluczyć neoKRS.

Oszczędna czwórka

Stanowiska płatników netto bronią w liście opublikowanym w miniony weekend w „Financial Times” szefowie rządów Austrii, Holandii, Danii i Szwecji. Sebastian Kurz, Mark Rutte, Mette Frederiksen i Stefan Lofven – jednak z austriackim kanclerzem jako autorem głównym – przekonują, że tak samo jak państwa domagające się większego budżetu UE są oni mocno zaangażowani w UE i nie mają problemu z pozostaniem płatnikami netto. Jednak według Wiednia, Hagi, Sztokholmu i Kopenhagi receptą na sukces UE nie jest zwiększanie budżetu – szczególnie, że w związku z brexitem Unię opuścił jeden z płatników netto (Wielka Brytania wpłacała najwięcej do unijnego budżetu po Niemczech).

„Oszczędna czwórka” sugeruje zatem wydatki UE na poziomie 1 proc. DNB oraz skupienie się na rozwijaniu projektu europejskiego w czterech wymiarach: innowacyjności, konkurencyjności unijnych gospodarek, walki ze zmianami klimatu, dbania o bezpieczeństwo i kontynuowania uszczelniania unijnych granic. Autorzy listu w „FT” podkreślają, że pomimo korzyści jakie płatnicy netto czerpią z jednolitego rynku niedopuszczalne jest, by utrzymywali znaczną większość budżetu, z której nic do nich nie wraca. Dodatkowo „oszczędna czwórka” domaga się przeznaczania 25 proc. na klimat oraz powiązania przekazywania środków ze stanem praworządności w krajach członkowskich.

Austria: Powrót młodego kanclerza

W Nowy Rok z nowym rządem. Zgodnie z przewidywaniami w Austrii powstanie koalicyjny rząd konserwatystów z Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) oraz Zielonych (Die Grünen). Nowy gabinet utrzyma dotychczasową politykę migracyjną oraz zaangażuje się w ochronę środowiska.

 

 

Ponad ośmiomilionowa Austria może – …