Praworządność: Opóźnia się przyjęcie budżetu UE. Parlament Europejski nie odpuszcza

Niemiecki minister ds. europejskich Michael Roth i przewodniczący PE David Sassoli

Niemiecki minister ds. europejskich Michael Roth i przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli [Twitter, Michael Roth MdB, @MiRo_SPD]

Wbrew oczekiwaniom kolejna runda rozmów między Parlamentem Europejskim i Radą nie przyniosła konsensusu w sprawie mechanizmu powiązania unijnego budżetu z przestrzeganiem praworządności przez państwa członkowskie. Negocjacje będą kontynuowane w przyszłym miesiącu.

 

Czwartkowe (29 października) rozmowy były czwartą rundą negocjacji między Radą UE i PE na temat mechanizmu powiązania wypłat środków z budżetu UE z praworządnością.

Odbywająca się dwa dni wcześniej trzecia runda rozmów napełniła większość obserwatorów optymizmem. Niemiecka prezydencja w Radzie UE poinformowała o „znaczącym postępie” w negocjacjach, wskazując na wysokie prawdopodobieństwo szybkiego osiągnięcia konsensusu. Choć po dzisiejszych rozmowach spodziewano się przełomu, to po południu obie strony poinformowały, że nie udało się dojść do porozumienia.

„Nie osiągnęliśmy dzisiaj kompromisu w sprawie mechanizmu uzależnienia unijnego budżetu od praworządności. Wszystko jest jeszcze do ustalenia”, poinformowali negocjatorzy z ramienia Parlamentu.

Następna, już piąta runda rozmów odbędzie się w listopadzie.

Polska zawetuje unijny budżet?

Premier Mateusz Morawiecki odbył wczoraj wideokonferencję z szefem Rady Europejskiej Charlesem Michelem, której tematem był m.in. przyszły budżet UE. Tymczasem prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że Polska zawetuje ten budżet “jeśli groźby i szantaże będą utrzymane”.

Jakie są postulaty stron?

Parlament Europejski domaga się efektywnego powiązania wypłaty środków z unijnych funduszy z przestrzeganiem przez państwa UE rządów prawa i podstawowych wolności. Eurodeputowani opowiadają się za wprowadzeniem możliwego do zastosowania i skutecznego mechanizmu kontroli praworządności. Wzywają także do zwiększenia roli Parlamentu w procesie decyzyjnym dotyczących wieloletniego unijnego budżetu.

Według PE mechanizm powiązania budżetu z praworządnością powinien mieć rolę zapobiegawczą, skutecznie zniechęcając państwa do łamania praworządności. W takiej formie mechanizm miałby służyć zastosowaniu raczej w przypadku ryzyka naruszenia rządów prawa, niż post factum, do ukarania państw członkowskich za fakt złamania zasad.

Rada UE ma nieco odmienną wizję. Większość spośród państw członkowskich postrzega mechanizm monitorowania praworządności jako narzędzie, za pomocą którego możliwe byłoby ukrócenie działań w ich opinii naruszających praworządność.

Parlament postuluje również powrót do oryginalnej propozycji Komisji Europejskiej w kwestii sposobu głosowania nad ewentualnym zamrożeniem środków dla danego państwa. Europosłowie chcą, aby decyzja o wszczęciu procedury podejmowana była odwróconą większością głosów.

Ideę tę odrzuciła w lutym Rada Europejska, proponując odwrotne rozwiązanie: kwalifikowana większość byłaby potrzebna do uruchomienia procedury zamrożenia środków, a nie jej zawetowanie. W tej wersji zablokowanie decyzji o zaniechaniu wypłaty środków byłoby jednak łatwiejsze.

UE: Bez przełomu w sprawie mechanizmu praworządności. Jakie są najważniejsze punkty sporne?

Pierwsza runda rozmów między przedstawicielami PE a Radą UE nie przyniosła porozumienia.

Jakie jest stanowisko państw członkowskich?

Zwolennikami silnego i skutecznego mechanizmu kontroli praworządności oraz przyjęcia w tym aspekcie postulatów PE są przede wszystkim Holandia, Dania, Szwecja i Finlandia. Zdaniem rządów tych krajów mechanizm pomoże zapobiec wydatkowaniu unijnych funduszy niezgodnie z ich przeznaczeniem.

Polska, Węgry, ale także Słowenia czy Łotwa, nie zgadzają się natomiast na propozycje Parlamentu, optując za utrzymaniem wersji ustalonej przez Radę Europejską.

„Polska od bardzo dawna powtarza, że oczekujemy rzetelnej realizacji postanowień lipcowej Rady Europejskiej. Nie zgodzimy się na rozwiązania, które będą omijały Traktat”, oświadczył minister ds. europejskich Konrad Szymański.

Francuski europarlamentarzysta zaczyna strajk głodowy. Przyczyną kształt unijnego budżetu

Członek komisji PE ds. budżetu sprzeciwia się cięciom w finansowaniu kluczowych dla UE programów.

Inny punkt sporny: cięcia w unijnym budżecie

Drugą obok mechanizmu kontroli praworządności kwestią, w której występują rozbieżności między Parlamentem a państwami członkowskimi, są cięcia w finansowaniu 15 wymienionych przez PE programów, dotyczących zwłaszcza ochrony zdrowia, badań naukowych czy polityki klimatycznej.

Uniknięcie tych cięć wymaga jednak podniesienia całkowitej kwoty wieloletniego budżetu, określonej w ustalonym przez Radę Europejską projekcie na 1,82 bln. Wiele unijnych stolic pozostaje niechętnych zwiększaniu tej sumy.

W środę członek komisji PE ds. budżetu Pierre Larrouturou ogłosił strajk głodowy, aby skłonić unijnych przywódców do zaniechania cięć. „Zamierzam być w Parlamencie Europejskim dzień i noc, bez jedzenia, aby nagłośnić ten skandal: ludzie nie są tego świadomi, ale idziemy w kierunku sytuacji, w której niemal zabraknie środków na ochronę środowiska, zdrowie czy zatrudnienie”, oświadczył.

Niektórzy eurodeputowani zarzucają komisji budżetowej, że w zbyt dużym stopniu skupia się  ona na finansowaniu owych programów, lekceważąc inne sporne elementy budżetu. Jak poinformował w środę dziennik Süddeutsche Zeitung, przewodniczący niemieckiej delegacji z frakcji Europejskiej Partii Ludowej, Daniel Caspary i Angelika Nieblern, napisali list do przewodniczącego komisji budżetowej PE Johana Van Overtveldta.

Stwierdzili w nim, że nie podoba im się „taktyka” Van Overtveldta, stosowana w negocjacjach z Radą. Ich zdaniem zamiast „walczyć o dodatkowe kilka miliardów euro”, Parlament powinien skoncentrować swoją uwagę na postulatach związanych z mechanizmem praworządności. Politycy EPL zaznaczyli, że skłonienie unijnych przywódców do zwiększenia kwoty budżetu „jest bardzo mało prawdopodobne i może prowadzić do znaczących opóźnień” w zatwierdzeniu nowych Wieloletnich Ram Finansowych.