Brigitte Bardot chce zasiąść w Parlamencie Europejskim

Brigitte Bardot w filmie "Pogarda" w reż. Jean-Luca Godarda z 1963 r., źródło: Filmoteka Francuska

Brigitte Bardot w filmie "Pogarda" w reż. Jean-Luca Godarda z 1963 r., źródło: Filmoteka Francuska

Francuska gwiazda kina lat 50., 60. i 70. XX wieku zapowiedziała swój start w majowych wyborach do PE z ramienia broniącej praw zwierząt Parti Animaliste (PA), która powstała w 2016 r. Wcześniej spekulowano, że aktorka może włączyć się w kampanię ruchu „żółtych kamizelek”, który oficjalnie poparła.

 

Brigitte Bardot ujawniła swoje plany w wywiadzie udzielonym lokalnemu dziennikowi „Var Matin” z Lazurowego Wybrzeża. W swoim luksusowym domu w miejscowości La Garrigue niedaleko St. Tropez powiedziała, że chciałaby „wywołać trzęsienie ziemi, które poprawi sytuację zwierząt”. Aktorka, odkąd w połowie lat 70. przerwała swoją karierę aktorską, jest niezwykle aktywną obrończynią ich praw.

Bardot w obronie zwierząt

Wiele z zarobionych przez siebie pieniędzy przeznaczyła na akcje ratowania zwierząt, np. 140 tys. euro na ratowanie bezdomnych psów w stolicy Rumunii – Bukareszcie. Organizowała  też aukcje sprzedaży pamiątek ze swoich filmów, sprzedała w ten sposób dużą część swojej biżuterii. Gwiazda prowadzi także butik z luksusową, firmowaną przez siebie odzieżą, z którego zyski również przeznacza na walkę o prawa przedstawicieli braci mniejszej. Bardot jest też wegetarianką.

Ekolodzy połączą siły?

Powstała w 2016 r. Parti Animaliste (PA) ma poparcie wielu francuskich celebrytów, zwłaszcza tych, którzy popularność zdobyli w czasach rewolucji obyczajowej lat 60. XX wieku. Na liście wyborczej PA ma się znaleźć pisarz Henry-Jean Servat. Bardot poinformowała również, że jest bliska namówieniu na start wyborczy innej wielkiej gwiazdy francuskiego kina – Catherine Deneuve.

PA, która na razie jest we Francji niszowym ugrupowaniem, chce na czas wyborów do PE połączyć swoje siły z innymi partiami ekologicznymi i prośrodowiskowymi. Kolejne potencjalne nazwiska na tej liście wyborczej to dwaj popularni prezenterzy radiowi i telewizyjni – Laurent RuquierAymeric Caron. Obaj są wegetarianami i często występowali w obronie praw zwierząt.

Krytyczka islamu

Bardot jest bardzo aktywna politycznie od 45 lat. Dała się już poznać jako krytyczka islamu.  Zaczęło się od krytyki rytualnego uboju zwierząt, ale skończyło na ogólnej krytyce. Pięciokrotnie była już też skazywana na karę grzywny (nawet 30 tys. franków) za mowę nienawiści wobec muzułmanów. Sama jednak broniła się, że przeciwna jest jedynie islamowi radykalnemu, a osoby dotknięte jej wypowiedziami przepraszała. Jeszcze w 2017 r. otwarcie popierała liderkę francuskich nacjonalistów – Marine Le Pen, ale dziś odżegnuje się od związków ze skrajną prawicą.

Obecnie zdecydowanie popiera krytykujący prezydenta Emmanuela Macrona (i bliższy skrajnej lewicy) ruch protestacyjny „żółtych kamizelek”. Swoje poparcie wyraża słowem i czynem. Przekazała bowiem datki finansowe na organizacje demonstracji „żółtych kamizelek”. Dała się także sfotografować w odblaskowej kamizelce, która stała się symbolem trwających od połowy listopada protestów.

Znana z zamiłowania do wszelkich radykalnych ruchów politycznych, zwłaszcza jeśli formułują także hasła obrony praw zwierząt, była typowana jako jedna z liderek potencjalnej listy wyborczej „żółtych kamizelek” na wybory do PE. Ostatecznie ogłosiła, że wystartuje z ramienia Partii Animaliste. To niszowe ugrupowanie musi jednak uzbierać jeszcze odpowiednią liczbę podpisów pod swoją listą, aby ją formalnie zarejestrować.

Wicepremier Włoch spotkał się z liderami francuskiego ruchu "żółtych kamizelek"

Lider antyestablishmentowego Ruchu Pięciu Gwiazd (M5S) Luigi di Maio spotkał się w Rzymie z przedstawicielami „żółtych kamizelek”, którzy stworzyli listę wyborczą do Parlamentu Europejskiego. „Wiatr zmian dotarł poza Alpy” – skomentował później to spotkanie włoski wicepremier.
 

Luigi di Maio zjawił się w …