Brexit: UE liczy na postęp w rozmowach z Wielką Brytanią

Brexit

Michel Barnier // Źródło: Komisja Europejska

Po przerwie spowodowanej koronawirusem wznowiono rozmowy dotyczące umowy handlowej Unii Europejskiej z Wielką Brytanią. Z jakimi nadziejami do stołu negocjacyjnego zasiadają obie strony?

 

 

„Unia Europejska będzie dążyła do osiągnięcia postępu w rozmowach z Wielką Brytanią”, powiedział główny unijny negocjator Michel Barnier po pierwszym dniu II tury rozmów w sprawie przyszłej umowy handlowej. Bruksela chce w czerwcu br. dokonać przeglądu dotychczasowych rozmów, aby ewentualnie wynegocjować przedłużenie kończącego się z dniem 31 grudnia br. okresu przejściowego.

Na taki scenariusz nie zgadza się Wielka Brytania, która nie akceptuje wydłużenia okresu przejściowego, nawet w przypadku fiaska negocjacji.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie

Europa stała się epicentrum pandemii koronawirusa. Obecność patogenu zdiagnozowano u ponad 425 tys. ludzi na świecie, wyzdrowiała dotąd ok. 1/4 zakażonych. Ponad 4 proc. osób zarażonych umarło. 

Przełożone rozmowy

Drugą turę rozmów w sprawie umowy handlowej między UE a Zjednoczonym Królestwem wyznaczono na 18 marca – dwanaście dni później mieli spotkać się główni negocjatorzy: Michel Barnier i główny negocjator ds. wyjścia z UE po stronie brytyjskiego rządu David Frost, jednak z powodu pandemii koronawirusa rozmowy przełożono. Wznowiono je w poniedziałek (20 kwietnia).

„Musimy zrobić postępy we wszystkich obszarach. Naszym celem jest osiągnięcie zauważalnego progresu do czerwca br.”, poinformował Michel Barnier po poniedziałkowej wideokonferencji z Davidem Frostem. Druga runda rozmów potrwa do końca tygodnia. W piątek (24 kwietnia) spodziewana jest konferencja prasowa głównego unijnego negocjatora.

Trump, Bolsonaro, Łukaszenka w "Klubie Strusi" – negacjonistów pandemii koronawirusa

Kiedy prawie cały świat walczy z epidemią koronawirusa, są kraje, których przywódcy ignorują zagrożenie i nie podejmują żadnych kroków w walce z wirusem.

Zostało mało czasu

Obie strony przystąpiły do rozmów z różnych wizjami przyszłych więzi handlowych. Głównymi punktami spornymi są polityka konkurencji, rybołówstwo oraz kwestie bezpieczeństwa. Bruksela przekonuje, że osiągnięcie porozumienia w tak skomplikowanej materii, jaką jest umowa handlowa, jest niemożliwe do osiągnięcia do końca roku.

Kolejne rundy negocjacji zaplanowano na 11 maja i 1 czerwca. Do końca czerwca br. Londyn i Bruksela muszą uzgodnić wspólne stanowisko w sprawie ewentualnego przedłużenia okresy przejściowego, który nastąpił po brexicie. Do końca roku Zjednoczone Królestwo pozostaje członkiem wspólnego rynku. Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson wielokrotnie już podkreślał, że nie zgodzi się na żadne wydłużenie okresu przejściowego, nawet jeśli nie będzie nowej umowy handlowej.

Zakażonych koronawirusem kilkadziesiąt razy więcej osób niż wiemy?

Ludzi zakażonych koronawirusem może być nawet 85 razy więcej niż wskazują na to oficjalne statystyki.

Koronawirus ważniejszy

Brytyjski negocjator po poniedziałkowej wideokonferencji także zapowiedział wolę uczynienia postępu w negocjacjach. Rząd Borisa Johnsona znajduje się pod presją zwolenników jak najszybszego uwolnienia się od związku z UE.

Jednak w Wielkiej Brytanii nie brakuje przeciwnych opinii. Podczas czwartkowej (16 kwietnia) konferencji prasowej z korespondentami prasy zagranicznej, David Lidington, były wicepremier w gabinecie Theresy May, ocenił, że ze względu na obecne okoliczności rząd powinien wydłużyć kończący się w grudniu okres przejściowy po wyjściu ze Wspólnoty.

„Zaakceptowałem wynik z referendum z 2016 r. i uważam, że powinniśmy opuścić UE na najbardziej przyjaznych warunkach. Jednak pandemia koronawirusa sprawia, że jakieś wydłużenie okresu przejściowego wydaje się nieuniknione”, zapowiedział Lidington.

Koronawirus: Brytyjskiej służbie zdrowia brakuje sprzętu ochronnego

Brytyjski rząd krytykowany jest za opóźnienia w dostawach sprzętu i odzieży ochronnej dla pracowników służby medycznej.