Belgijskie obywatelstwo dla Brytyjczyków pracujących dla UE?

Po wyjściu z UE Wielka Brytania powróci do stosowania granatowych okładek paszportów. Zniknie też napis "European Union", źródło: MaxPixel

Po wyjściu z UE Wielka Brytania powróci do stosowania granatowych okładek paszportów. Zniknie też napis "European Union", źródło: MaxPixel

Taki pomysł rzucił w ubiegłym tygodniu przewodniczący Komisji Europejskiej podczas debaty po wystąpieniu premiera Belgii na forum Parlamentu Europejskiego. Brexit sprawi bowiem, że około tysiąca Brytyjczyków zatrudnionych w Brukseli w instytucjach UE z dnia na dzień może stracić pracę. Tymczasem grupa aktywistów domaga się, aby belgijskie obywatelstwo przyznać wszystkim Brytyjczykom mieszkającym w Belgii.

 

W chwili gdy Wielka Brytania opuści Unię Europejską, osoby posiadające tylko brytyjskie obywatelstwo stracą status obywateli UE. Choć negocjacje dotyczące szczegółów brexitu, a w tym także przyszłości mieszkających na terenie UE Brytyjczyków, wciąż się toczą, jest niemal pewne, że osoby posiadające jedynie brytyjski paszport nie utrzymają wszystkich przysługujących im obecnie praw. Jednym z warunków pracy na stanowiskach urzędniczych w instytucjach europejskich jest np. właśnie posiadanie unijnego obywatelstwa. W sumie w Brukseli pracuje w Komisji Europejskiej, Parlamencie Europejskim czy różnych unijnych agencjach około tysiąca obywateli Wielkiej Brytanii.

Premier Belgii „przyjrzy się sprawie”

Gdy w ubiegły czwartek (3 maja) na forum Parlamentu Europejskiej przemawiał premier Belgii Charles Michel, o zatrudnionych w instytucjach europejskich Brytyjczyków upomniał się przewodniczący KE Jean-Claude Juncker. Podczas debaty po wystąpieniu szefa belgijskiego rządu podziękował Michelowi za „gościnność wobec unijnych instytucji”. Wyraził także nadzieję, że Belgia będzie w przyszłości równie gościnna dla „wszystkich unijnych urzędników” i przyzna zatrudnionym w KE czy PE Brytyjczykom belgijskie obywatelstwo. „Oni na to zasługują. Wiem, że pan premier potrafi być naprawdę wspaniałomyślny, dlatego jestem pewien, że weźmie pod uwagę nasze życzenia i uwagi” – mówił Juncker.

Status prawny unijnych urzędników na terenie Belgii jest w myśl europejskiego prawa nieco inny niż osób, które do Belgii po prostu wyemigrowały. Wyklucza ich bowiem z zasad lokalnej rezydencji podatkowej, co z kolei skutkuje tym, iż nie mogą oni po upływie pięciu lat starać się o przyznanie im prawa do stałego pobytu na belgijskim terytorium. Według belgijskiego prawa mają oni status podobny do dyplomatycznego. Dlatego gdy wielu Brytyjczyków, czasem od bardzo wielu lat pracujących w europejskich instytucjach, wystąpiło o przyznanie im belgijskiego obywatelstwa, przekazano im odmowne decyzje. Juncker jeszcze w kwietniu zapewniał, że KE znajdzie sposób, aby osoby te nie straciły w przyszłym roku swojej pracy, ale wciąż nie wiadomo jak formalnie by to zorganizowano. Część Brytyjczyków z unijnych instytucji stara się więc na własną rękę, na przykład dzięki rodzinnym korzeniom, uzyskać obywatelstwo jakiegoś innego państwa członkowskiego UE.

Premier Belgii podczas ubiegłotygodniowej debaty w PE przyznał, że belgijskie przepisy dotyczące przyznawania obywatelstwa są w kilku miejscach sprzeczne i obiecał przyjrzeć się bliżej sprawie, ale więcej deklaracji składać nie chciał.

Blisko umowy ws. brexitu. Jest porozumienie dot. okresu przejściowego

Kierujący unijnym zespołem negocjacyjnym Michel Barnier ogłosił na zakończenie rozmów z brytyjskim zespołem negocjacyjnym, że stronom udało się porozumieć nie tylko co do okresu przejściowego po 29 marca 2019 r., ale także w kwestii praw obywateli oraz rozliczeń finansowych. Wciąż …

„Nowi Europejczycy” apelują do KE

Tymczasem wśród zamieszkujących różne państwa członkowskie Brytyjczyków narasta niepokój o ich przyszłość po 29 marca 2019 r., czy po dniu, w którym Wielka Brytania ma formalnie opuścić UE. W Brukseli, oprócz osób zatrudnionych w KE, PE czy Komitecie Regionów, mieszka także wielu Brytyjczyków pracujących jako dziennikarze, doradcy, przedsiębiorcy czy lobbyści. To wśród nich zawiązała się grupa o nazwie „Nowi Europejczycy” („New Europeans”), która domaga się, aby KE wynegocjowała z rządem Belgii także jakieś rozwiązania dla nich. Jeden z liderów tej grupy, były poseł Partii Pracy Roger Casale napisał już wczoraj (7 maja) w tej sprawie list otwarty do Jean-Claude’a Junckera.

Zaapelował w nim, aby przewodniczący KE pomyślał o wszystkich Brytyjczykach mieszkających na stałe na terenie państw członkowskich UE. „Nie mam wątpliwości, że Komisja Europejska i Rada Europejska czekają aż to strona brytyjska pierwsza zaoferuje coś w zamian za takie ustępstwo. Ale wydaje mi się, że nie ma najmniejszej szansy na to, aby się takiego kroku doczekano” – napisał Casale. Dodał, że „UE musi pierwsza zacząć działać, aby zapewnić prawa wszystkim Brytyjczykom mieszkającym na terenie Unii, a nie tylko tym, którzy pracują w instytucjach europejskich”. Gdyby tak się nie stało, to zdaniem Casale’a „UE znów pokazałaby, że dba tylko o swoich”. „Unia Europejska ma więc szansę, aby dać dobry przykład w czasach, gdy brakuje przywództwa moralnego w kwestii spraw światowych” – podkreślił polityk brytyjskiej lewicy. Brytyjczyków mieszkających w unijnych krajach nazwał „dziećmi UE”.

Brexit a satelity: Wielka Brytania zniknie z unijnego programu Galileo?

Londyn stara się uratować brytyjski wkład w budowę unijnego systemu nawigacji satelitarnej Galileo. System ten ma stanowić konkurencję wobec amerykańskiego GPS. Jednak, jak informuje Komisja Europejska, wyjście Wielkiej Brytanii z UE oznacza konieczność odcięcia Londynu od prac nad rozbudową Galileo.
 
O …